Fabinski.vs.McLellan.Weigh

(Fot. Piotr Pędziszewski / MMARocks.pl) Pierwszy powód do radości sprawił kibicom mieszanych sztuk walki nad Wisłą dopiero czołowy polski półśredni Bartosz Fabiński (MMA 12-2, UFC 1-0, 4. w Rankingu PL), który pewnie wypunktował weterana południowoafrykańskiej organizacji Extreme Fighting Championship, doświadczonego Garretha McLellana (MMA 12-3, UFC 0-1).

Reprezentant stołecznego S4 Fight Team wykonał kawał ciężkiej pracy. Przez trzy rundy nieustannie sprowadzał przeciwnika do parteru, tam świetnie kontrolował i dewastował swoim firmowymi łokciami. Ten prozaiczny, ale skuteczny plan był w zupełności wystarczający na zawodnika z RPA. „Soldier Boy” jedynie na początku pierwszej odsłony na moment zagroził Polakowi próbą zajścia za plecy. Potem w odwecie był surowo karcony już do końcowego gongu. Wszyscy trzej sędziowie jednogłośnie punktowali po 30-27 dla Bartosza Fabińskiego.

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

3 KOMENTARZE

  1. Dla mnie to jest walka walka wieczoru! naprawde mi się podobała mimo mojej niechęci do zapaśników ta walka była fantastyczna! Licze na progres i kto wie, może top 10  przyszłości 🙂

  2. Zobaczycie, że Bartek utrzyma się dłużej w UFC od Janka !!! Zajebista determinacja do samego końca tak jak by chciał wygrać każdą sekundę walki . SZACUN !

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.