(Fot. Piotr Pędziszewski / MMARocks.pl) Pierwszy powód do radości sprawił kibicom mieszanych sztuk walki nad Wisłą dopiero czołowy polski półśredni Bartosz Fabiński (MMA 12-2, UFC 1-0, 4. w Rankingu PL), który pewnie wypunktował weterana południowoafrykańskiej organizacji Extreme Fighting Championship, doświadczonego Garretha McLellana (MMA 12-3, UFC 0-1).
Reprezentant stołecznego S4 Fight Team wykonał kawał ciężkiej pracy. Przez trzy rundy nieustannie sprowadzał przeciwnika do parteru, tam świetnie kontrolował i dewastował swoim firmowymi łokciami. Ten prozaiczny, ale skuteczny plan był w zupełności wystarczający na zawodnika z RPA. „Soldier Boy” jedynie na początku pierwszej odsłony na moment zagroził Polakowi próbą zajścia za plecy. Potem w odwecie był surowo karcony już do końcowego gongu. Wszyscy trzej sędziowie jednogłośnie punktowali po 30-27 dla Bartosza Fabińskiego.






















