Po ośmiu tygodniach poznaliśmy zwycięzcę programu „Tylko Jeden”. Został nim Tomasz Romanowski (12-7), który po raz drugi pokonał Marcina Krakowiaka (8-3).

„Tommy” dzięki wygranej podpisał kontrakt z organizacją KSW o wartości 200 tysięcy złotych.

Zawodnik ze Stargardu Szczecińskiego w pierwszej walce pokonał jednogłośną decyzją sędziów Mariusza Radziszewskiego. W kolejnym pojedynku Tomasz Romanowski na punkty pokonał Marcina Krakowiaka. Te zwycięstwa dały mu awans do finału „Tylko Jeden”.

Pierwotnie w ostatniej walce „Tommy” miał skrzyżować rękawice z Adrianem Bartosińskim. „Bartos” doznał jednak kontuzji, przez którą musiał wycofać się z tego starcia. Nowym przeciwnikiem Romanowskiego został Marcin Krakowiak.

Zawodnicy rozpoczęli walkę spokojnie. Krakowiak starał się zainicjować akcję, ale Romanowski dobrze pracował na nogach trzymając dystans. „Tommy” po minucie zaatakował serią ciosów, a po chwili trafił mocnym ciosem w kontrze na akcję „Krakusa”. Tomasz Romanowski przez cały czas zajmował środek klatki i starał się wywierać presję na swoim rywalu.

W połowie rundy przez moment sytuacja zaczęła się zmieniać i to Krakowiak spychał Romanowskiego w stronę klatki, jednak już po kilku akcjach wszystko wróciło do sytuacji z początku walki. „Tommy” dobrze reagował na każdą próbę ofensywy ze strony „Krakusa”, który był bardzo ostrożny w tej odsłonie.

Odważniej do drugiej rundy wyszedł Marcin Krakowiak, ruszając na swojego rywala. „Krakus” spróbował wysokiego kopnięcia, jednak na wszystko odpowiedał Tomasz Romanowski. „Tommy” przez cały czas był aktywny na nogach i starał się prowadzić walkę pod swoje dyktando. Krakowiak trafił mocnym kopnięciem na korpus, jednak jego rywal nie odczuł tego w żaden sposób.

Podczas jednej z akcji Romanowski przewrócił przeciwnika do parteru, jednak nie chciał on wchodzić w grę parterową Krakowiaka. Na dwie minuty przed końcem drugiej rundy „Tommy” zachwiał „Krakusa” jednym z mocnych ciosów. Na minutę przed końcem odsłony walka trafiła na moment do klinczu, jednak Romanowski szybko zerwał uchwyt i starcie wróciło do wymian w stójce. Pod koniec rundy obaj ruszyli na siebie – Krakowiak zaatakował kolanem, Romanowski oddał serią ciosów. Zawodnicy będąc blisko siebie nie przestawali wymieniać uderzeń do końca rundy.

Krakowiak starał się podejśc bliżej rywala w trzeciej rundzie. Romanowski trzymał przeciwnika jednak cały czas w dystansie i od czasu do czas ustarał się atakować kolejnymi uderzeniami. „Krakus” próbował jednak coraz odważniej atakując kopnięciami i złożonymi akcjami. Marcin Krakowiak spróbował przejść do klinczu, jednak „Tommy” bez problemu obronił tę próbę wracając do kontrolowania walki w stójce.

Na dwie minuty przed końcem walki Krakowiak ponownie próbował zejść do parteru, jednak Romanowski znów obronił sprowadzenie rywala. „Krakus” nie miał jednak pomysłu na przeciwnika. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem starcia Krakowiak zaszedł za plecy przeciwnika i był bliski zapięcia duszenia. Romanowski po raz kolejny uciekł jednak przeciwnikowi i dotrwał do ostatniego gongu.

Zawodową karierę Tomasz Romanowski rozpoczął w październiku 2009 roku. Przegrał wtedy z Mariuszem Radziszewskim, któremu zrewanżował się po blisko 11 latach. „Tommy” w kolejnych starciach pokonywał między innymi Dawida Drobinę, Marcina Mencela czy Daniela Skibińskiego, przegrywał natomiast z Kamilem Szymuszowskim czy Salimem Touahrim.

Aktualnie Romanowski jest niepokonany od ośmiu pojedynków. Świetną serię rozpoczął pokonując Łukasza Cieplechowicza. W kolejnych walkach odnosił zwycięstwa nad Piotrem Danelskim czy Łukaszem Zielonką.

Zobacz kulisy programu „Tylko Jeden”:

22 KOMENTARZE

  1. Kurła no nie porwała mnie ta walka za bardzo. Taki wczesny undercard fenu.

    Gratki dla wygranego. Pewnie kolejna walka już na KSW z tym co miał być w finale.

  2. Gratulacje dla Tomka, który na pewno miał taktykę na to starcie, ale prawda jest taka, że Marcin nie zrobił praktycznie nic (poza tą próbą poddania na końcu walki), by ten pojedynek wygrać.

    Jestem ciekawa jak potoczą się losy Romanowskiego w KSW. Na pewno dostanie na początku walkę na samym dole karty z Bartosińskim, bo ładnie się to ogra, że mają sprawy do załatwienia po programie.

    Podsumowując ten twór – dla mnie 3+, ale nie miałam wygórowanych oczekiwań.

    Sam finał – rozumiem, że plany rozegrania tej walki mocno się posypały i trzeba było kombinować, ale w TV wyglądało to marnie. Za dużo bezsensownych przerywników, a samych bohaterów tego odcinka tyle, co trwała walka i zapowiedzi. Wiem, że każdy odcinek ma swój limit czasu i trzeba to jakoś upchnąć, ale no wyglądało to tak, jakby ta finałowa walka była jakimś takim dodatkiem do rozmów na kanapie :/

  3. Bez uszypliwości, czas na mały wniosek.

    MMAster było lepsze niż ten program. Gdyby tam poszła taka kasa na realizacje, to mielibyśmy pewnie już 9 edycję tego programu.

    Życzę powodzenia Romanowskiemu i innym uczestnikom, mam nadzieję, że dadzą kilka dobrych walk na jakichś większych polskich galach typu KSW, FEN czy Babilon.

  4. Podsumowując ten twór – dla mnie 3+, ale nie miałam wygórowanych oczekiwań.

    Sam finał – rozumiem, że plany rozegrania tej walki mocno się posypały i trzeba było kombinować, ale w TV wyglądało to marnie. Za dużo bezsensownych przerywników, a samych bohaterów tego odcinka tyle, co trwała walka i zapowiedzi. Wiem, że każdy odcinek ma swój limit czasu i trzeba to jakoś upchnąć, ale no wyglądało to tak, jakby ta finałowa walka była jakimś takim dodatkiem do rozmów na kanapie :/

    W całej realizacji programu czuć było prastary polsatowski gen Graczyków i disco polo.

  5. A co z typem, co mu Kawul kasy dołożył dla Prezesa? Wezmą go też chyba chociaż na kilka walk, żeby odrobił długi? :juanlaugh:

  6. Program od samego początku miał pokazać "NORMALNOŚĆ" zawodników. Żadnej gangsterki, żadnych chamskich zachowań , mówią dzień dobry i dobranoc. Gotują, piorą,sprzatają, trochę trenują i w międzyczasie zadzwonią do domu.Brakowało buzi w czółko. "Leda" za puknięcie kamery dostał opiernicz od Blanki…..i z miejsca dostał łatkę tego złego.:o o:.

    Przez chwilę wyglądało to tak jakby za wszelka cenę Kiełek miał mieć finał z Bartosiński. Los chciał inaczej

  7. Chyba trochę pstryczek nos dla tych co już w ksw coś osiagneli/trochę walk tam stoczyli jak 200 koła dostał pewnie wielu z nich tyle nie zarobiło tam

  8. Chyba trochę pstryczek nos dla tych co już w ksw coś osiagneli/trochę walk tam stoczyli jak 200 koła dostał pewnie wielu z nich tyle nie zarobiło tam

    Zawsze mogli zapuścić/zgolić brody, co by nikt ich nie poznał i zgłosić się na jana do programu.:beczka:

    BTW, było w programie jakieś momentum?:kawulpokapoka:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.