TUFa oglądam wytrwale od niemal samego początku (tylko pierwszego sezonu nie widziałem „na żywo”) i po ośmiu seriach było już wiele odcinków, w których czułem się tak zażenowany, że myślałem, że to już dno i tona mułu. A jednak Spike za każdym razem potrafi mnie zaskoczyć i pokazać, że nie ważne co się już działo do dna jest jeszcze długa droga.

Dramat:

Niemal cała „domowa” część ostatniego TUFa była poświęcona dwóm wybitnie gimnazjalnym żartom. Najpierw Tom Lawlor zdecydował odegrać się na drużynie Nogueiry, która podjadała mu owoce sikając do swojej miski. Oczywiście chętnie przyłączyli się inni ludzie od Mira, w tym Vinny, który nadal wierzy, że oddawanie moczu rozwiązuje wszelkie problemy. Potem było jeszcze gorzej. Dave Kaplan ewidentnie nie wyciągnął odpowiednich wniosków z całego zajścia i zapłacił srogą cenę za podżeranie sushi Philippe’a Novera. Jedna z porcji sushi została bowiem doprawiona „specjalnym sosem, prosto od kucharza”, którą Kaplan zjadł jakby smakowała zupełnie tak samo. Kaplan jeszcze bardziej podbił stawkę zapowiadając, że „dawca” Kyle Kingsbury będzie miał bliski kontakt z fekaliami. Paradoksalnie po całym tym doprawianiu jedzenia ludzie od Mira i Nogueiry znaleźli płaszczyznę do porozumienia częstując się prawie wyklutymi jajkami kaczki, które ugotował i zachwalał Nover. Wiem, że w tym tygodniu wychodzi bardzo krótki artykuł, ale, na litość, nie będę się rozpisywał o urynie i spermie.

Walka:

W walce tygodnia zmierzyli się dwaj amatorzy surowej ryby Phillipe Nover i Dave Kaplan. Frank Mir nie mógł nachwalić się Kaplana, co denerwowało inne osoby z tej drużyny. Niestety jedyne co naprawdę zadziwia to jego znajmość stolic świata. Walka, podobnie jak w zeszłym tygodniu, absolutnie bez historii. Nover trafił kilka razy Kaplana w stójce, Kaplan poleciał na deski, Nover zaszedł mu za plecy, rozpłaszczył go i zapiał RNC. Uderzenia Novera musiały być naprawdę mocne bo nawet po walce Kaplan utrzymywał, że jest nie tylko lepszym fighterem niż jego przeciwnik, ale również jest mocniejszy w stójce.

W następnym odcinku:

Trenerzy rywalizują w narodowym sporcie Brazylii i „nasz człowiek” w TUFie, Krzysztof Soszyński, staje naprzeciw Kyle’a Kingsbury’ego.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.