Trening Tysona Furyego z Darrenem Tillem wywołał spore zamieszanie w mediach społecznościowych. Bokser spotkał się z zawodnikiem UFC, z którym pracował nad uderzeniami kolanami oraz pokazał swoją szybkość w rękawicach do MMA.

Migawkę z treningu zobaczyli m.in. prezydent UFC, Dana White, który krótko skomentował wideo na Twitterze. Na klip zwrócił również uwagę sam mistrz kategorii ciężkiej największej organizacji MMA na świecie, Stipe Miocić. Ten ostrzegł Fury’ego przed występami w oktagonie.

Tyson Fury – uważaj czego sobie życzysz…

Fury do walki wyzwany został m.in. przez Francisa Ngannou, który chciałby zawalczyć z bokserem w ringu. Sam Tyson chciałby również udać się na trening MMA z największą gwiazdą tego sportu, Conorem McGregorem. Warto wspomnieć, iż bokser nie tak dawno zadebiutował w nowej dla siebie roli profesjonalnego zapaśnika w WWE.

16 KOMENTARZE

  1. Tyson Fury – uważaj czego sobie życzysz…

    Po pierwsze cytuje Lesnara z którym walki tak bardzo pragnął a po drugie jak zwykle napisał głupio i w złym momencie.

  2. Przy jego wzroście miałby fundowane loty air america w każdej walce i  leżałby bezsilnie na plecach jak żółw zastanawiając się co robić

  3. I zarabiałby 10% tego, co teraz :roberteyeblinking:

    Dlatego nie przejdzie nigdy do UFC, chyba że na jednorazową walkę z jakimś stójkowiczem.

  4. Imo rok treningu pod MMA i Fury byłby w top3 w ciężkiej.

    Bez szans.

    Nie widzę w ogóle jakimi atutami miałby przeważać nad przeciwnikami.

    Niby ponad dwumetrowy, stu dwudziesto kilowy chłop ale bez nokautujacego pojedynczego ciosu, bazujący na zasięgu i wzroście, ciosach prostych, inteligencji ringowej i pracy nóg .

    W klatce wszystko do zniwelowania przez każdego w miarę ogarniętego i doświadczonego zawodnika.

    Wszystko to można traktować w kategoriach zdobywania rozgłosu i podbijania wartości marketingowej a nie poważnych przymiarek do MMA.

  5. Bez szans.

    Nie widzę w ogóle jakimi atutami miałby przeważać nad przeciwnikami.

    Niby ponad dwumetrowy, stu dwudziesto kilowy chłop ale bez nokautujacego pojedynczego ciosu, bazujący na zasięgu i wzroście, ciosach prostych, inteligencji ringowej i pracy nóg .

    W klatce wszystko do zniwelowania przez każdego w miarę ogarniętego i doświadczonego zawodnika.

    Wszystko to można traktować w kategoriach zdobywania rozgłosu i podbijania wartości marketingowej a nie poważnych przymiarek do MMA.

    Przede wszystkim bije o wiele lepiej technicznie, szybciej i mocniej niż jakikolwiek zawodnik w ciężkiej w UFC. W małych rękawicach by urywał głowy. Zasięg, kondycja i do tego świetna praca na nogach to kolejne atuty. Lewis, który nie ma parteru, zapasów i bije słabo technicznie cały czas kręci się gdzieś w okolicach topu. Nie wierze, że by go nie skończył Fury po roku treningów pod mma. Wystarczy, że wyrobiłby dobry TDD i wiedziałby co robić w parterze po wylądowaniu na plecach.

  6. Przede wszystkim bije o wiele lepiej technicznie, szybciej i mocniej niż jakikolwiek zawodnik w ciężkiej w UFC. W małych rękawicach by urywał głowy. Zasięg, kondycja i do tego świetna praca na nogach to kolejne atuty. Lewis, który nie ma parteru, zapasów i bije słabo technicznie cały czas kręci się gdzieś w okolicach topu. Nie wierze, że by go nie skończył Fury po roku treningów pod mma. Wystarczy, że wyrobiłby dobry TDD i wiedziałby co robić w parterze po wylądowaniu na plecach.

    Facet jak na swoje gabaryty rusza się super ale w ringu.

    A gdy traci dużą przewagę zasięgu i wzrostu już nie jest tak kolorowo.

    Techniczne bije na pewno lepiej ale na pewno nie mocniej niż wszyscy zawodnicy HW w UFC.

    Fury wygrywa częstotliwością ciosów, celnością, nie mocą.

    To nie jest typ jak Wilder który tylko czeka aż wjedzie w przeciwnika rozpuszczając te swoje cepy i wiatraki.

    Jakiegoś stójkowicza bez zapasów może by pokonał.

    Pod warunkiem że nie kopał by low kicków 😆

    Odbierz bokserowi nogi a go wykończysz.

  7. Tyson Fury jest dobrze prowadzony, a przy okazji jest bystrym facetem. Nie bedzie sie pchal do MMA gdzie zarobi i mniej, i prawdopodobnie dostanie po lbie.

  8. Lewis, który nie ma parteru, zapasów i bije słabo technicznie cały czas kręci się gdzieś w okolicach topu. Nie wierze, że by go nie skończył Fury po roku treningów pod mma.

    Lewis ma 100x lepszy parter, zapasy, klincz, i g&p od Furego, do tego lepsze lowy, middle, nawet haje.

    Wystarczy, że wyrobiłby dobry TDD i wiedziałby co robić w parterze po wylądowaniu na plecach.

    Jak miałby wyrobić w rok czasu dobre TDD? Choćby miał całkiem odstawić stójkę (i się w niej rzecz jasna pogorszyć), to przecież Lewis też przygotowując się pod niego, maglowałby obalenia. Fury musiałby wnieść albo więcej siły przy podobnych umiejętnościach zapaśniczych, albo lepsze umiejętności przy podobnej sile…

    Ludzie coś często wpadają w taki błąd. To samo było z Pudzianem, wielu myślało, że wystarczy nauczyć się podstaw technicznych przy jego sile. Albo z Usainem Boltem – że poprawi umiejętności piłkarskie i żaden cwaniak go nie dogoni…

    To tak nie działa. Tyson Fury ustrzeliłby może nawet jakiegoś dobrego zawodnika przy wielkiej dozie szczęścia, tylko po to, by w kolejnych walkach przegrać z Albinim i Hardym…

  9. Przy jego wzroście miałby fundowane loty air america w każdej walce i  leżałby bezsilnie na plecach jak żółw zastanawiając się co robić

    jak to co?

    Klepać 😀

    Zasięg, kondycja i do tego świetna praca na nogach to kolejne atuty

    Piszesz dużo bzdur, ale odniosę się tylko do tego, bo to najmniej sensowne.

    Kondycję ma bokserską, wystarczy chwila klinczu albo leżenia przeciwnika na nim w parterze i ta kondycja wylatuje przez okno.

    Praca na nogach też bokserska, kilka low kicków i będzie kulał, to nie jest footwork pod MMA.

    Zasięg ok, ale wystarczy że ktoś go skróci, to on zgłupieje – sędzia nie rozdzieli klinczu. A po krótkiej chwili klinczu spompuje łapy i nie będzie miał siły ich podnosić, bo to inny rodzaj wysiłku.

    Tyson Fury przegrywałby ze średniakami w HW UFC, a nawet poza UFC. Jasne, ma cios i może znokautować, ale to jego jedyna szansa.

    Dziwi mnie niezmiennie to, że w XXIw, kiedy od powstania MMA zaraz minie 30 lat, ciągle są ludzie którzy próbują wyważać otwarte dawno drzwi i nie rozumieją takich absolutnych podstaw.

    I to jeszcze ktoś, kto nie jest jakimś nonejmem z onetu, tylko tyle czasu jest na forum i powinien mieć to w małym palcu.

    Kompromitujesz się stary

  10. jak to co?

    Klepać 😀

    Piszesz dużo bzdur, ale odniosę się tylko do tego, bo to najmniej sensowne.

    Kondycję ma bokserską, wystarczy chwila klinczu albo leżenia przeciwnika na nim w parterze i ta kondycja wylatuje przez okno.

    Praca na nogach też bokserska, kilka low kicków i będzie kulał, to nie jest footwork pod MMA.

    Zasięg ok, ale wystarczy że ktoś go skróci, to on zgłupieje – sędzia nie rozdzieli klinczu. A po krótkiej chwili klinczu spompuje łapy i nie będzie miał siły ich podnosić, bo to inny rodzaj wysiłku.

    Tyson Fury przegrywałby ze średniakami w HW UFC, a nawet poza UFC. Jasne, ma cios i może znokautować, ale to jego jedyna szansa.

    Dziwi mnie niezmiennie to, że w XXIw, kiedy od powstania MMA zaraz minie 30 lat, ciągle są ludzie którzy próbują wyważać otwarte dawno drzwi i nie rozumieją takich absolutnych podstaw.

    I to jeszcze ktoś, kto nie jest jakimś nonejmem z onetu, tylko tyle czasu jest na forum i powinien mieć to w małym palcu.

    Kompromitujesz się stary

    Lol, po co te zaczepki i wycieczki personalne? Mam prawo mieć swoje zdanie i uważać co zechce.

    To niej Pudzian, który nagle w wieku 32 lat po raz pierwszy zaczyna trenować sporty walki, tylko gość który od małego codziennie trenuje boks i był mistrzem świata dokładnie w tej dziedzinie. Nie wspomniałem nigdzie o tym, że obecnie coś by zdziałał. Powiedziałem jedynie, że przy odpowiednim treningu po odpowiednio długim czasie byłby wstanie ogarnąć podstawy które dałyby mu możliwość pokonania średniawych stójkowiczów.

  11. Ciężko tak naprawdę przewidywać czy byłby to taki niewypał. Jak na HW rusza się bardzo sprawnie i jest szybki, gdyby tylko udało się ogarnąć dobry TDD to jak najbardziej mógłby znokautować kilku tłuścioszków, ale również jestem zdania, że chodzi tylko o rozgłos. Fury wydaje się być równym i kumatym gościem także chętnie obejrzałbym jego debiut w ememej, może kiedyś :fjedzia:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.