12 listopada 2016 roku byliśmy świadkami prawdziwej wojny w oktagonie, kiedy to Stephen Thompson postawił naprawdę ciężkie warunki mistrzowi kategorii półśredniej, Tyronowi Woodley’owi. Ostatecznie walka została ogłoszona remisem. Teraz organizacja chce zestawić zawodników raz jeszcze, aby ostatecznie wyjaśnić kto jest lepszy, ale jak widać, The Chosen One nie śpieszy się z podpisaniem kontraktu.

Między zawodnikami wywiązała się krótka dyskusja na Twitterze.

Zdaję się, iż Woodley uważa, że to on dyktuje kto będzie jego następnym rywalem, nie UFC.

 

Na ten moment starcie nie zostało oficjalnie ogłoszone, co oznacza zapewne dalsze negocjacje ze strony Woodleya.