Frank Mir  po przegranej z Fedorem Emelianenko stwierdził, że zanim powróci do klatki Bellatora, chciałby zawalczyć dla organizacji ACB.

Bellator chce żebym zawalczył w październiku. Przed tym pojedynkiem chciałbym wystąpić jeszcze na gali ACB. Chcę spędzić więcej czasu w klatce, muszę znowu przyzwyczaić się do walki.
Wygląda na to, że Scott Coker, szef Bellatora nie ma nic przeciwko takiej opcji dla Mira i potwierdził to w rozmowie z serwisem MMAFighting.
W sumie jeszcze z nim nie rozmawiałem o jego planach. Jeśli jednak czasowo wszystko się zgra i on nadal będzie chciał walczyć, to nie mam z tym żadnego problemu. Z całą pewnością jednak chcielibyśmy zobaczyć Mira w naszej klatce pod koniec tego roku.

9 KOMENTARZE

  1. No i bardzo dobrze. Co do tej walki dla ACB mam nadzieję, że sam Frank i przede wszystkim ACB nie liczą, że znajdą mu łatwego przeciwnika do porobienia. Obawiam się, że nawet jakiś grubszy niedźwiedź z Dagestanu może ku zdziwieniu Mira go skończyć.

  2. FRANK MIR na tym zdjęciu wygląda jakby gdzieś odleciał. Chyba chłop za dużo przyjął w karierze.

  3. Nic dziwnego, że Scott Coker nie ma żadnych zastrzeżeń do takiego występu skoro w ACB nie walczy żaden światowej sławy zawodnik wagi ciężkiej, z którym pojedynek Mira mógłby odbić się szerszym echem niż jego potencjalne pojedynki w Bellatorze.

  4. A ja myślę, że ze Scotta wcale nie taki fajny szef i po prostu mówi rzeczy, które masowo zaskarbiają mu fanów "ooo nie mam problemów z walkami w innych organizacjach", "ooo popieram związek zawodowy fighterów", a tak naprawdę mówi tak, bo i tak nie ma wyboru. Nie może stawiać warunków bo i tak jego egzystencja zależy od odpadów z UFC i gdyby nawet takich zawodników stracił, bo byłaby bieda większa niż dotychczas. Tak samo ze związkiem zawodowym. Mówi, że popiera by fighterzy do niego walili bo jakąś "stabilizację", ale jako CEO przecież wie, że to stworzy to więcej problemów dla organizacji.

  5. No i bardzo dobrze. Co do tej walki dla ACB mam nadzieję, że sam Frank i przede wszystkim ACB nie liczą, że znajdą mu łatwego przeciwnika do porobienia. Obawiam się, że nawet jakiś grubszy niedźwiedź z Dagestanu może ku zdziwieniu Mira go skończyć.

    Czemu ku zdziwieniu ?

  6. Czemu ku zdziwieniu ?

    Może się zdziwić poziomem zawodników tam walczących. Na ten moment Mir nie przejdzie większości zawodników w ACB, jeśli chce tam zawalczyć to jakiś cel ma(oprócz $$$). Ja po prostu mam nadzieję, że nie dadzą mu jakiegoś gościa, żeby go ogarnął łatwo, bo równie dobrze ten gość może wygrać z Mirem. Nie wróże mu kariery w ACB oprócz tej komentatorki i niech tam siedzi.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.