Satoshi Ishii (22-10-1) w ciągu najbliższych dwóch miesięcy stoczy dwie walki. 31 grudnia na gali RIZIN 20 skrzyżuje rękawice z Jake’iem Heunem (14-9), natomiast trzy tygodnie później stanie do obrony tytułu mistrzowskiego organizacji HEAT w starciu z Cleberem Souzą (19-9). Będą to więc kolejne występy japońskiego zawodnika poza KSW.

Pod szyldem polskiej organizacji Ishii wystąpił 23 marca 2019 roku na gali KSW 47. Niejednogłośną decyzją sędziów pokonał wtedy Fernando Rodriguesa Juniora. Od tamtej pory Ishii nie pojawił się w KSW, a walki toczył jedynie w turnieju organizacji PFL, gdzie pokonał Zekego Tuinei-Wily’ego, przegrał natomiast z Jaredem Rosholtem i Denisem Goltsovem.

Ishii wspomniany wcześniej pas kategorii ciężkiej organizacji HEAT zdobył w marcu 2019 roku na gali HEAT 44, czyli zaledwie trzy tygodnie przed walką w KSW. 32-latek w drugiej rundzie poddał wtedy Cally’ego Gibrainna de Oliveirę.

7 KOMENTARZE

  1. A on ma w ogóle kontrakt z krs? Czy zawalczył raz ale nie spodobał się włodarzykom i musi się tułać bo jakiś bieda organizacjach? Tak samo jestem ciekaw co z tym dagestańcem z UFD co też się chwalili że kontrakt podpisali.

  2. musi się tułać bo jakiś bieda organizacjach?

    rizin i pfl to bieda? przy tych organizacjach to ksw jest :showdatass:

  3. rizin i pfl to bieda? przy tych organizacjach to ksw jest :showdatass:

    Jakieś gówno z Japonii gdzie nawet ju jitsu musieli im brazole naprawić i jakieś gówno z ameryki. Jak UFC jest :showdatass: to PFLu szkoda już nawet szukać. :matt:

    Tak czułem że bieda organizacje to mało ironicznie brzmi :jjsmile:

  4. A on ma w ogóle kontrakt z krs? Czy zawalczył raz ale nie spodobał się włodarzykom i musi się tułać bo jakiś bieda organizacjach? Tak samo jestem ciekaw co z tym dagestańcem z UFD co też się chwalili że kontrakt podpisali.

    ogólne zasada

    zagraniczny na w dupie i walczy gdzie mu się podoba

    polski musi poprosić KSW o walkę dla innej organizacji

  5. Satoshi Ishii medalista olimpijski dostający manto w walkach.

    Damian Janikowski medalista olimpijski dostający manto w walkach.

    Może ich wspólna walka? Podobnie kończą walki

  6. No to chyba Ishii albo był za mało medialny albo dołączył do tych setek zawodników na kontrakcie o których słuch zaginął.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.