11296803_1570362923226035_1593376391_n

Mickey Gall (MMA 3-0) po szybkiej wygranej nad CM Punkiem (MMA 0-1) podczas gali UFC 203 postanowił rzucić wyzwanie innemu popularnemu zawodnikowi UFC.

Gall podczas wywiadu z Joe Roganem po walce wyzwał do walki Sage`a Northcutta:

Teraz chcę zmierzyć się z Super Sagem Northcuttem. Ten chłopak jest naprawdę kiepski, chcę powyrywać mu te kolce z głowy.

Według dziennikarza MMAJunkie, Sadhu Chamatkara, Mickey Gall dostanie walkę o którą prosił ponieważ ludzie z obozu Northcutta poinformowali już szefa UFC że zgadzają się na nią:

56 KOMENTARZE

  1. Gall ma dobry charakterek, skurwol, zaczynam go lubic. Totalna wyjebka i mówi to co myśli.

    :bayan:

  2. Gall ma dobry charakterek, skurwol, zaczynam go lubic. Totalna wyjebka i mówi to co myśli.

    :bayan:

    Idealnie wykorzystał okazję. Dziś kiedy jest tylu "nieznanych" zawodników w UFC, gość z 3-0 idzie jak burza w mediach 🙂 To wyzwanie Sage zostało pięknie rozegrane

  3. Idealnie wykorzystał okazję. Dziś kiedy jest tylu "nieznanych" zawodników w UFC, gość z 3-0 idzie jak burza w mediach 🙂 To wyzwanie Sage zostało pięknie rozegrane

    W podcascie Unfiltered mówił, iż myślał o wyzwaniu Punka od kiedy tylko dowiedział się, że Dana będzie na jego walce. Teraz Sage'a w nie jego kategorii chce pykac. Strategia cudo.

  4. Przed walka z Punkiem nie lubilem go ale teraz zaczynam sie troche do niego przekonywac. Ciekawe jak sie rozwinie jego kariera bo na razie nie ma co walczyc z czolowka dywizji.

  5. Obił dwóch ogórów, potem miał fuks życia i dostał chorego na raka Punka, który nigdy nie bił się nawet na podwórku… To nie sodówka mu uderzyła do głowy, to cały saturator Ferdka Kiepskiego musiał w niego pierdolnąć.

    Mam nadzieję, że Sage to ogarnie, wkurwia mnie Gall konkretnie.

  6. Wkurwia mnie ten cwaniaczek. Jak nigdy będę kibicował – jeśli dojdzie do tego starcia – fighterowi ze Stepford.

    W ostateczności i tak hype z dupy na Galla zgasić Barbarena.

  7. Trzeba umieć się sprzedać, on to robi bardzo dobrze. Wygrał z CM Punkiem który jest bardzo mocno znany w USA no i teraz wyzywa gościa który jest/będzie/miał być wielką gwiazdą UFC.

  8. Ja tam mu kibicuję. Gość jest młody i stara się stworzyć sobie szansę na lepsze życie. Nie mam o to pretensji. To co ma stać po bramkach, ściągać haracze i czekać latami aż los się do niego uśmiechnie? Fakt, że można powiedzieć, że jest w czepku urodzony, bo dostać takiego lamusa z nazwiskiem i zlać go jak dzieciaka na oczach tylu ludzi to coś pięknego. Nawet jak mu się nie powiedzie to tego mu nikt nie odbierze.

  9. @duubertowa szykuj melisę i ewentualnie pamiętaj, że bóg cię obserwuje

    Będę to musiała ogarnąć w wersji audio, bo w wideo może być problem z koncentracją :cryme:

    A tak na poważnie – Gall dobrze wykorzystuje swoje 5 min, ale dla mnie nadal jest on tylko 'Tym który ubił Punka' 😀 chcę go zobaczyć z porządniejszym rywalem i przekonać się do jego talentu 😉

  10. Będę to musiała ogarnąć w wersji audio, bo w wideo może być problem z koncentracją :cryme:

    Zrobię ci wersję w rybim oku, dzięki czemu nie będą tacy fajni :cryme:

  11. A co wy macie pretensje, że gość wykorzystuje swoje okazje i jak ma szansę na głośne walki, to się o nie stara? Wiadomo, że Punkowi nie mogli dać nikogo z czołówki, więc wyczuł swoją szansę. Northcutt to też żadna czołówka, a głośne nazwisko, więc w sam raz. Skoro UFC idzie w stronę głośnych walk, a nie atrakcyjnych sportowo, to "Hate the game, not the playa".

  12. Mickey chętnie by pukną Megan 😀 Dobra ale tak serio mógłby obić Kena 😉

    A kto by nie chciał jej puknąć? 😀 😀

  13. Moim zdaniem słusznie robi. Co będzie czekał aż go zestawią z kolejnym "no name"? Wypromował się na Punku i to ciągnie. Jeśli pokona Northcutta to niezłe walki, dobra pensja i jeszcze większa rozpoznawalność przed nim. Nie rozumiem czemu wielu tutaj go krytykuje? Za to że próbuje wykorzystać szansę życia? Lepiej by było gdyby skromnie przyznał że marzy o walce z "losowy no name" i że chce się mu fuksnęło z Punkiem bo przecież wypada być uprzejmym? Widzę że wielu z Cohones nie umie zrozumieć że MMA to sport ale również zawód dla ludzi z UFC. A o co chodzi w pracy? Aby dobrze zarobić i tyle.

  14. "FUCK THAT! SAGE NORTHCUTT, YOU'RE TAKIN EVERYTHING I WORKED FOR MOTHERFUCKER! I'M GONNA FIGHT YOUR FUCKIN ASS! YOU KNOW WHATS THE REAL FIGHT WHATS THE REAL MONEY FIGHT IS: ME! NOT THESE CLOWNS YOU ALREADY PUNKED AT THE PRESS CONFERENCE DON'T NO ONE WANNA SEE THAT, YOU KNOW YOU BEAT THEM ALREADY THAT'S THE EASY FIGHT. YOU WANT THAT REAL SHIT, RIGHT HERE!"Mickey Gall

    Ten Miki Maus tak na chama wrzucał te faki do wywiadu z Roganem po walce, że aż zajebało żenadą. Koleś jeszcze dobrze nie wjechał do oktagonu, a już aktorzy. Mam nadzieję, że ten wiecznie uśmiechnięty ministrant go poskłada.

  15. XD przesada

    widzę w nim potencjał, będzie siał słowny rozpierdol w przyszłości, choć i skill fajterski też raczej na wysokim poziomie

  16. , potem miał fuks życia i dostał chorego na raka Punka

    ??? serio jest chory?

    To jak Co dopuścili do walki?

  17. ??? serio jest chory?

    To jak Co dopuścili do walki?

    Nie, coś Ty 🙂

    Ale na konfach wyglądał jak chory. Gdyby mu obciąć włosy to koleś po chemioterapii 😉

  18. Nie, coś Ty 🙂

    Ale na konfach wyglądał jak chory. Gdyby mu obciąć włosy to koleś po chemioterapii 😉

    Kurwa,już myślałem że serio 😆

    Ja to mam czasami takie zaskoki,że szkoda gadać :DC:

  19. A co wy macie pretensje, że gość wykorzystuje swoje okazje i jak ma szansę na głośne walki, to się o nie stara? Wiadomo, że Punkowi nie mogli dać nikogo z czołówki, więc wyczuł swoją szansę. Northcutt to też żadna czołówka, a głośne nazwisko, więc w sam raz. Skoro UFC idzie w stronę głośnych walk, a nie atrakcyjnych sportowo, to "Hate the game, not the playa".

    Moim zdaniem słusznie robi. Co będzie czekał aż go zestawią z kolejnym "no name"? Wypromował się na Punku i to ciągnie. Jeśli pokona Northcutta to niezłe walki, dobra pensja i jeszcze większa rozpoznawalność przed nim. Nie rozumiem czemu wielu tutaj go krytykuje? Za to że próbuje wykorzystać szansę życia? Lepiej by było gdyby skromnie przyznał że marzy o walce z "losowy no name" i że chce się mu fuksnęło z Punkiem bo przecież wypada być uprzejmym? Widzę że wielu z Cohones nie umie zrozumieć że MMA to sport ale również zawód dla ludzi z UFC. A o co chodzi w pracy? Aby dobrze zarobić i tyle.

    UFC też mnie wkurwia w tym przypadku, ale najbardziej sam Gall.

    Robiąc jakąś analogię do realnego życia – załóżmy, że przychodzi do firmy graficznej koleś, na początek robi "projekt" w paincie, ten projekt jakimś cudem przechodzi i gościowi wydaje się, że jest grafikiem i może brać duże zlecenia. Nie wkurwiałby Was ktoś taki?

  20. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek to napiszę, War Sage, bo ten gall mnie jakoś tak wkurwia. Dwulicowa pizda, wpierw obrabia cm punkowi tyłek w wywiadach, potem na ważeniu udaje głupka i wyciąga rękę.

  21. Dwie rzeczy.

    Po pierwsze – koleś jest bystry. Najpierw złapał BOGA za nogi dostając walkę z tym śmisznym Punkiem. Umówmy się, że Punka pokonałoby 95% wszystkich zawodników w tej wadze, trenujących chociażby amatorsko od kilku lat.

    A jednocześnie – takie miejsce na karcie, rozpoznawalność i pieniądze jakie uzyskał dzięki Punkowi to jest coś, na co zawodnicy TOPU ciężko pracują i muszą sobie wywalczyć przez kilka lat, a większość zawodników – i tutaj już nie wszystkich, tylko zawodowców – nigdy do tego miejsca nie dojdzie. To dla niego naprawdę jak wygrana w totolotka. Koleś wykorzystuje swoje 5min (a właściwie 30sek wywiadu po walce) i chce wygrać teraz drugi raz w totka. Wyzywa zawodnika, który jest znowuż mega rozpoznawalny i zapewni dobre piniądze i zainteresowanie oraz pozycję na karcie, ale jednocześnie – chociaż nie jest cyrkowcem jak Punk – jest zawodnikiem o niesamowitych brakach technicznych. Łepek ma szansę nie będąc pewnie nawet na poziomie nizin UFC w tych dwóch walkach zarobić i zyskać tyle, ile inny lepszy od niego zawodnik przez kilka lat kariery.

    I ja go rozumiem jako człowiek.

    Ale jako fan tego sportu to mnie to nieziemsko wkurwia – nie tak bardzo, jak ananasy typu Sage czy Punk, ale jednak wkurwia. Bo ja cenię sobie umiejętności, kunszt i ciężką pracę u zawodników – to chcę oglądać i za to nagradzani powinni być zawodnicy.

  22. Dwie rzeczy.

    Po pierwsze – koleś jest bystry. Najpierw złapał BOGA za nogi dostając walkę z tym śmisznym Punkiem. Umówmy się, że Punka pokonałoby 95% wszystkich zawodników w tej wadze, trenujących chociażby amatorsko od kilku lat.

    A jednocześnie – takie miejsce na karcie, rozpoznawalność i pieniądze jakie uzyskał dzięki Punkowi to jest coś, na co zawodnicy TOPU ciężko pracują i muszą sobie wywalczyć przez kilka lat, a większość zawodników – i tutaj już nie wszystkich, tylko zawodowców – nigdy do tego miejsca nie dojdzie. To dla niego naprawdę jak wygrana w totolotka. Koleś wykorzystuje swoje 5min (a właściwie 30sek wywiadu po walce) i chce wygrać teraz drugi raz w totka. Wyzywa zawodnika, który jest znowuż mega rozpoznawalny i zapewni dobre piniądze i zainteresowanie oraz pozycję na karcie, ale jednocześnie – chociaż nie jest cyrkowcem jak Punk – jest zawodnikiem o niesamowitych brakach technicznych. Łepek ma szansę nie będąc pewnie nawet na poziomie nizin UFC w tych dwóch walkach zarobić i zyskać tyle, ile inny lepszy od niego zawodnik przez kilka lat kariery.

    I ja go rozumiem jako człowiek.

    Ale jako fan tego sportu to mnie to nieziemsko wkurwia – nie tak bardzo, jak ananasy typu Sage czy Punk, ale jednak wkurwia. Bo ja cenię sobie umiejętności, kunszt i ciężką pracę u zawodników – to chcę oglądać i za to nagradzani powinni być zawodnicy.

    I teraz wyobraź sobie co będzie, jak pokona Sage'a 😀

  23. UFC też mnie wkurwia w tym przypadku, ale najbardziej sam Gall.

    Robiąc jakąś analogię do realnego życia – załóżmy, że przychodzi do firmy graficznej koleś, na początek robi "projekt" w paincie, ten projekt jakimś cudem przechodzi i gościowi wydaje się, że jest grafikiem i może brać duże zlecenia. Nie wkurwiałby Was ktoś taki?

    Słaby przykład, bo gość trenuje już ileś lat, doszedł do brązowego pasa(chuj mnie to jak) i Sage też nie wygrał z nikim znanym, więc raczej mnie ktoś taki nie wkurwia

  24. Mówicie o świetnym parterze Galla ale co on pokazał, że ma pasy NAGA? Przecież te zawody są raz w tygodniu dla ogórków a tego brązu też nie widać nie mógł się wpiąć punkowi, kiepska kontrola zdusic tez nie mogl… bez przesady myslalem ze panowie macie pojecie a wy w polowie macie cos z garnkami a swoja droga sage jest mocny i jeszcze w przyszlosci namiesza i ma prawdziwych zawodnikow na koncie a nie jakies cucmbers od jozwiaka jak gall i porownajcie zachowanie i klase sage'a i galla czy sage kogos wyzywa do pojedynkow i sie rozpycha? robi jakies super skoki po efektownych wygranych a nie puszcza oczka wszystkim dookola drze morde fuckhate i wyzywa goscia z mocniejszym rekordem i mocniejszymi nazwiskami i mowi ze jest okropny. jebac

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.