rousey.holm.esther

Niespodzianka roku „bez niespodzianki”. Zwyciężczynią tej kategorii została Holly Holm, która znokautowała Rondę Rousey.

Holly do UFC została ściągnięta po to, by być przyszłą rywalką Rondy. Jako mistrzyni świata w boksie, miała być wyzwaniem, które sprzedałoby się w setkach tysięcy PPV. Jednak już po pierwszych walkach widać było, że nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań. W debiucie w UFC ledwo wygrała niejednogłośną decyzją z nic nieznaczącą Raquel Pennington. Walkę później stoczyła już lepszy bój z Marion Reneau, ale również i w nim nie zachwycała formą i umiejętnościami. Ludzie zarzucali jej brak werwy, bo prowadziła swoje pojedynki bez życia. Nic więc dziwnego, że po jej pierwszej walce w największej na świecie organizacji MMA, Dana White powiedział, że Holly potrzebuje wygrać jeszcze kilka walk zanim przyjdzie jej zmierzyć się z Rondą. Jednak gdy na horyzoncie rozjarzyła się trzecia walka Mieshy Tate z Rondą Rousey, White zmienił zdanie i odsunął Tate od tego starcia, i – wbrew wcześniejszym deklaracjom – awansował Holly do roli pretendentki.

Po ogłoszeniu tego zestawienia, wielu ekspertów zaczęło kręcić nosem. Chael Sonnen o pasach mistrzowskich Holm, wypowiadał się w następujący sposób:

Ona mówi, że jest 17-krotną mistrzynią świata. Ja ci powiem jako analityk, że ona nie ma żadnych tytułów mistrza świata. Te tytuły nie mają żadnej wartości (…) Wiesz jak działają prawdziwe mistrzostwa świata? Musisz przejść standardy jakie są choćby na Igrzyskach Olimpijskich. Bierzesz całą planetę, bierzesz każdego, kto jest chętny i pozwalasz im uczestniczyć w turnieju i walczyć w drabince, aż zostaje jeden człowiek i to jest ta osoba, która zasługuje na złoty medal. To nigdy nie zdarzyło się w tych 17 mistrzostwach. Ona się pojawiła na jakiejś gali, promotor potrzebował walki wieczoru, więc nazwał taki main event walką o mistrzostwo świata.

Bukmacherzy dali również gigantyczne kursy na pretendentkę, zupełnie nie wierząc, że jest w stanie zagrozić mistrzyni. Były to kursy dochodzące nawet do 12.00, czyli na każde postawione 100 zł, można było wygrać 1100 zł.

W dniu walki nastąpiła deklasacja… jednak deklasacja ze strony Holm! To ona bowiem w tej walce wyglądała jak mistrzyni, a Ronda jak totalna amatorka, która przy każdej próbie zbliżenia kontaktu była kontrowana prostymi uderzeniami. To co zrobiła Holly było tak zaskakujące jak i niesamowite. Ośmieszyła byłą dominatorkę wagi koguciej, a na początku drugiej rundy, znokautowała ją wysokim kopnięciem. Wiele stron z miejsca ochrzciło to wydarzenie największą niespodzianką w historii UFC, przyćmiewając takie walki jak Matt Serra kontra Georges St-Pierre. Znaczna część osób zaczęła tym samym krytykować gameplan Rondy, który polegał na ciągłej szarży na zawodową bokserkę oraz krytykowała jej narożnik, który nie dawał jej żadnych merytorycznych uwag, kłamiąc na dodatek, że dobrze jej idzie. Nie zważając jednak na idiotyczny plan walki Rousey, Holly Holm sprawiła ogromną niespodziankę, która przez długi czas będzie jeszcze na ustach wszystkich.

Laureat 2014: T.J. Dillashaw dominuje Renana Barao
Laureat 2013: Chris Weidman nokautuje Andersona Silvę
Laureat 2012:
Jamie Varner zatrzymuje Edsona Barbozę
Laureat 2011:
Tito Ortiz poddaje Ryana Badera
Laureat 2010:
Fabricio Werdum poddaje Fedora Emelianenko
Laureat 2009:
Ray Mercer nokautuje Tima Sylvię

Pozostałe światowe Nagrody MMARocks.pl za 2015:

Gala roku: UFC 189
Klub Roku: Jackson-Wink Academy
Poddanie roku: Werdum na Velasquezie

4 KOMENTARZE

  1. A kto to jest?

    Przyszły mistrz wagi lekkiej.

    Holly zasługuje na nagrodę, to co zrobiła Rondzie długo zostanie w pamięci.

    Wiem, żartuję tylko.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.