Roman Szymański o pracy jako aktor w produkcjach Macieja Kawulskiego, o zbliżającej się walce na KSW 78 z Raulem Tutaraulim, o skręconej kostce, która zwichnęła się po pierwszym ruchu w klatce. W najnowszym wywiadzie z dziennikarzem Michałem Tuszyńskim z MMARocks, Roman opowiada też o tym jak to się stało, że w ogóle znalazł się w sportach walki i że od początku celował w MMA (mimo iż zaczynał w boksie oraz brazylijskim jiu jitsu). Rozmowa rzeka o walce z demonami, słabościami a także rozprawa, jak z perspektywy czasu Szymański ocenia freak fighty.

Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

nechrist

Oplot Challenge
Light Heavyweight

131 komentarzy 212 polubień

Romek dobry ziomek. Jak ktoś sympatyzuje, to można obejrzeć. M.in. o przygotowaniach, boksie i Manolo.

Odpowiedz polub

k
kamil.kolkowski

Jungle Fight
Middleweight

340 komentarzy 1,021 polubień

kolejny ogór, który nic nie osiągnął w mma, a od lat pierdoli takim tonem jakby wszystko widział, wszędzie był, wszystko przeżył, wszystko osiągnał jako zawodnik.

Ot taki typowy etatowy zawodnik-wydmuszka KRS1 jak bedorf, materla, czy narkun, który nigdzie dupska nie ruszy z kurwidołka, bo zostanie zweryfikowany brutalnie i padnie mit jakim to on nie jest kotem, ale zawsze ma pecha bo kostka, bo brzuch, bo dupa, bo głowa nie zagrała.

Nie lubię takich efekciarzy.

Mniej pierdolenia i pozowanych fotek ze słodkimi minkami i napinkami, a za to więcej ciężkiej pracy W CISZY panie gwiazdorze.

Odpowiedz polub

Garotha

Jungle Fight
Featherweight

236 komentarzy 890 polubień

kolejny ogór, który nic nie osiągnął w mma, a od lat pierdoli takim tonem jakby wszystko widział, wszędzie był, wszystko przeżył, wszystko osiągnał jako zawodnik.

Ot taki typowy etatowy zawodnik-wydmuszka KRS1 jak bedorf, materla, czy narkun, który nigdzie dupska nie ruszy z kurwidołka, bo zostanie zweryfikowany brutalnie i padnie mit jakim to on nie jest kotem, ale zawsze ma pecha bo kostka, bo brzuch, bo dupa, bo głowa nie zagrała.

Nie lubię takich efekciarzy.

Mniej pierdolenia i pozowanych fotek ze słodkimi minkami i napinkami, a za to więcej ciężkiej pracy W CISZY panie gwiazdorze.

Ale Mości Panie Szanowny! Przecież on wszystko wie! No bo jak inaczej myśleć o człowieku, który obliczył, że jest gotowy na -17% względem 100%?!
Toż to, Bracia, wiedza sekretna i tajemna.
1673886137907.png

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...