
Roman Kopylov stanie w ten weekend do najważniejszej walki w swojej karierze z byłym pretendentem do pasa Paulo Costą. Choć rywal notuje ostatnio kiepską passę, Kopylov ani myśli go lekceważyć.
Drugą walką wieczoru jutrzejszej gali UFC 318 będzie pojedynek w wadze średniej pomiędzy Paulo Costą a Romanem Kopylovem. Costa przegrał cztery z ostatnich pięciu walk, a swoje jedyne zwycięstwo od 2020 roku odniósł w starciu z Lukiem Rockholdem. Ostatnio w oktagonie stał w czerwcu zeszłego roku, kiedy na punkty uległ Seanowi Stricklandowi.
Roman Kopylov mimo to traktuje Costę jak czołówkę dywizji. Podczas spotkania z dziennikarzami przed UFC 318 Rosjanin podkreślił:
Mimo wszelkich opóźnień i zawirowań w jego karierze, on wciąż jest w czołowej 15, czyli w elicie tej dywizji. Myślę, że dokładnie tam powinien się teraz znajdować.
Kopylov w swojej ostatniej walce w styczniu znokautował Chrisa Curtisa. Rekord 34-latka wynosi 14-3, w tym 6-3 w UFC. Dla Rosjanina Paulo Costa to najpoważniejszy rywal w karierze oraz pierwszy co-main event na numerowanej gali. Roman zdaje sobie sprawę z wagi nadchodzącego starcia:
To dla mnie naprawdę duża walka i ogromna szansa. Zwycięstwo nad kimś takim jak Paulo Costa przybliży mnie do czołówki. Każde zwycięstwo to krok bliżej miejsca, w którym chcę się znaleźć.
Gala UFC 318 odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę (19/20 lipca) w Nowym Orleanie. W walce wieczoru Max Holloway zmierzy się z Dustinem Poirierem w trylogii, której stawką będzie pas BMF. Costa i Kopylov wejdą do oktagonu tuż przed nimi.























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
UFC Heavyweight
UFC Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/80567/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>