Ranking UFC kwiecień

UFC opublikowało właśnie najnowszy ranking. Nasi rodacy zaliczyli w nim spadki, a najbardziej dotkliwy Marcin Tybura (MMA 17-5), który z #10 miejsca, spadł na #13. Marcin w zeszłą sobotę przegrał przez nokaut w drugiej rundzie z Shamilem Abdurakhimovem (MMA 20-4). Po przegranej z Michelle Waterson (MMA 17-6), Karolina Kowalkiewicz (MMA 12-4) również zaliczyła jedno miejsce w dół. W poprzednim rankingu zajmowała #9 miejsce ex aequo z Carlą Esparzą, ale w najnowszym notowaniu Esparza ją wyprzedziła, a Polka zamyka pierwszą dziesiątkę.

Z ważniejszych zmian: Roxanne Modafferi (MMA 23-15) awansowała o dwa miejsca i teraz znajduje się na #5 pozycji. Alistair Overeem (MMA 45-17, 1NC) wskoczył oczko wyżej i obecnie remisuje z Alexandrem Volkovem (MMA 30-7) na #6 miejscu.

28 KOMENTARZE

  1. Lord zaczyna pukać do TOP 15. Po kolejnym zwycięstwie myślę nie ma bata by tam nie zagościł. Krzychu dał sygnał, że aspiracje na powrót do czołówki wciąż są i też jest szansa na takowy przeskok. Tyle dobrego 😉

  2. I Karola tam gdzie jej miejsce, a oni chcieli nam wcisnąć kit, że to poziom królowej.:śmiech:

    #teamJJ

  3. kto chciał wcisnąć? Tylko Zabor tak gadał XD Wszyscy którzy patrzą trzeźwym okiem, widzą że Karola stanęła w miejscu z umiejętnościami i dodatkowo cały czas blokuje ciosy twarzą. Z Grasso to może być walka o pozostanie w UFC.

  4. kto chciał wcisnąć? Tylko Zabor tak gadał XD Wszyscy którzy patrzą trzeźwym okiem, widzą że Karola stanęła w miejscu z umiejętnościami i dodatkowo cały czas blokuje ciosy twarzą. Z Grasso to może być walka o pozostanie w UFC.

    Jak jej sparingpartnerki to Anita i ta dzinnikaraka taka zapomniałem jak się nazywa to jak Karola ma robić progres ?normalne że będzie to regres tylo

    Pojebane.

  5. kto chciał wcisnąć? Tylko Zabor tak gadał XD Wszyscy którzy patrzą trzeźwym okiem, widzą że Karola stanęła w miejscu z umiejętnościami i dodatkowo cały czas blokuje ciosy twarzą. Z Grasso to może być walka o pozostanie w UFC.

    Tak właściwie to Aśka aktualnie ma taki sam przestój, a nawet cofa się, bo zanikają umiejętności stójkowe.

  6. Tak właściwie to Aśka aktualnie ma taki sam przestój, a nawet cofa się, bo zanikają umiejętności stójkowe.

    Wydaje mi się, że to stwierdzenie jest przesadą. Kwestią tutaj są przeciwniczki Joanny i to na ile Joanna może pokazać umiejętności na ich tle. Uważam, że gdyby teraz walczyła z tymi samymi rywalkami, które masakrowała lata temu, to… pokazałaby dokładnie taką samą masakrę. Po prostu trafiła teraz na cięższe rywalki. Valentina Shevchenko jest poza zasięgiem. Rose Namajunas okazała się kryptonitem dla Joanny. Tecia Torres jest naprawdę twardą zawodniczką bez względu na to co o niej ludzie sądzą – nigdy nie została skończona! Więc czy to taki minus, że Asia doszła z nią do decyzji? Andrade, Kowalkiewicz, Gadelhę, Letourneau, Penne i Esparzę – Joanna moim zdaniem pokonałaby je dziś tak jak pokonywała je wtedy.

    No i też, ciężko mówić o przestoju na poziomie mistrza świata. Jeśli jesteś najlepszy na świecie to znaczy, że raczej osiągnąłeś szczyt umiejętności nie tylko swoich, ale umiejętności jakie człowiek może pokazać w klatce. Jeśli więc się zatrzymasz na tym pułapie, to czy – kolejny raz – to jest aż taka wada? U Asi moim zdaniem nie zanikają żadne umiejętności stójkowe. Po prostu lata twardych walk (jeszcze w tajskim) się zaczynają odbijać. Zmęczenie materiału, tyle lat jako mistrzyni. Jędrzejczyk nadal jest w ścisłej czołówce świata w MMA i pozostanie tam jeszcze długo, nawet jeśli forma sprzed lat już nie wróci. Kto w dywizji jej teraz może zagrozić prócz kryptonitu jakim jest Namajunas? Tatiana Suarez? Nina Ansaroff? Weili Zhang? Michelle Waterson? Najciekawsza jest tutaj Suarez, ale Asia ma mocne doświadczenia z zapaśniczkami, a Tatiana nie ma z uderzaczkami jak JJ.

  7. Tak właściwie to Aśka aktualnie ma taki sam przestój, a nawet cofa się, bo zanikają umiejętności stójkowe.

    I tak i nie. Karolina z Szewczenko by nie przetrwała nawet 1 rundy. Dopiero następna walka Aśka może dać odpowiedź czy coś z aspiracji mistrzowskich jeszcze zostało.

  8. I tak i nie. Karolina z Szewczenko by nie przetrwała nawet 1 rundy. Dopiero następna walka Aśka może dać odpowiedź czy coś z aspiracji mistrzowskich jeszcze zostało.

    jak Andrade wygra to szanse JJ na odzyskanie pasa sa spore, przeciez ja pokonala 50:45

  9. Wydaje mi się, że to stwierdzenie jest przesadą. Kwestią tutaj są przeciwniczki Joanny i to na ile Joanna może pokazać umiejętności na ich tle. Uważam, że gdyby teraz walczyła z tymi samymi rywalkami, które masakrowała lata temu, to… pokazałaby dokładnie taką samą masakrę. Po prostu trafiła teraz na cięższe rywalki. Valentina Shevchenko jest poza zasięgiem. Rose Namajunas okazała się kryptonitem dla Joanny. Tecia Torres jest naprawdę twardą zawodniczką bez względu na to co o niej ludzie sądzą – nigdy nie została skończona! Więc czy to taki minus, że Asia doszła z nią do decyzji? Andrade, Kowalkiewicz, Gadelhę, Letourneau, Penne i Esparzę – Joanna moim zdaniem pokonałaby je dziś tak jak pokonywała je wtedy.

    No i też, ciężko mówić o przestoju na poziomie mistrza świata. Jeśli jesteś najlepszy na świecie to znaczy, że raczej osiągnąłeś szczyt umiejętności nie tylko swoich, ale umiejętności jakie człowiek może pokazać w klatce. Jeśli więc się zatrzymasz na tym pułapie, to czy – kolejny raz – to jest aż taka wada? U Asi moim zdaniem nie zanikają żadne umiejętności stójkowe. Po prostu lata twardych walk (jeszcze w tajskim) się zaczynają odbijać. Zmęczenie materiału, tyle lat jako mistrzyni. Jędrzejczyk nadal jest w ścisłej czołówce świata w MMA i pozostanie tam jeszcze długo, nawet jeśli forma sprzed lat już nie wróci. Kto w dywizji jej teraz może zagrozić prócz kryptonitu jakim jest Namajunas? Tatiana Suarez? Nina Ansaroff? Weili Zhang? Michelle Waterson? Najciekawsza jest tutaj Suarez, ale Asia ma mocne doświadczenia z zapaśniczkami, a Tatiana nie ma z uderzaczkami jak JJ.

    Ze wszystkim się zgadzam, ale Namajunas moim zdaniem wcale nie jest takim kryptonitem. To po prostu sztab ATT nie umie na nią znaleźć sposobu i źle przygotowywał Askę pod Rose.

  10. Ze wszystkim się zgadzam, ale Namajunas moim zdaniem wcale nie jest takim kryptonitem. To po prostu sztab ATT nie umie na nią znaleźć sposobu i źle przygotowywał Askę pod Rose.

    Asia powinna cala walke w klinczu toczyc i by ja tam rozjebala, taki mam plan

  11. Wydaje mi się, że to stwierdzenie jest przesadą. Kwestią tutaj są przeciwniczki Joanny i to na ile Joanna może pokazać umiejętności na ich tle. Uważam, że gdyby teraz walczyła z tymi samymi rywalkami, które masakrowała lata temu, to… pokazałaby dokładnie taką samą masakrę. Po prostu trafiła teraz na cięższe rywalki. Valentina Shevchenko jest poza zasięgiem. Rose Namajunas okazała się kryptonitem dla Joanny. Tecia Torres jest naprawdę twardą zawodniczką bez względu na to co o niej ludzie sądzą – nigdy nie została skończona! Więc czy to taki minus, że Asia doszła z nią do decyzji? Andrade, Kowalkiewicz, Gadelhę, Letourneau, Penne i Esparzę – Joanna moim zdaniem pokonałaby je dziś tak jak pokonywała je wtedy.

    No i też, ciężko mówić o przestoju na poziomie mistrza świata. Jeśli jesteś najlepszy na świecie to znaczy, że raczej osiągnąłeś szczyt umiejętności nie tylko swoich, ale umiejętności jakie człowiek może pokazać w klatce. Jeśli więc się zatrzymasz na tym pułapie, to czy – kolejny raz – to jest aż taka wada? U Asi moim zdaniem nie zanikają żadne umiejętności stójkowe. Po prostu lata twardych walk (jeszcze w tajskim) się zaczynają odbijać. Zmęczenie materiału, tyle lat jako mistrzyni. Jędrzejczyk nadal jest w ścisłej czołówce świata w MMA i pozostanie tam jeszcze długo, nawet jeśli forma sprzed lat już nie wróci. Kto w dywizji jej teraz może zagrozić prócz kryptonitu jakim jest Namajunas? Tatiana Suarez? Nina Ansaroff? Weili Zhang? Michelle Waterson? Najciekawsza jest tutaj Suarez, ale Asia ma mocne doświadczenia z zapaśniczkami, a Tatiana nie ma z uderzaczkami jak JJ.

    No może źle się wyraziłem, nie cofa się, a stoi w miejscu, jak dla mnie odkąd odeszła z Arachionu to jest zupełnie inna zawodniczka, po przejściu, umiejętności może i podwyższyła, ale teraz tak jakby się zatrzymała i nie ma już tej werwy, jest równia, która mam nadzieję, że nie stanie się równią pochyłą.

    Oczywiście to moja opinia, nie trzeba się z nią zgadzać.

  12. Asia powinna cala walke w klinczu toczyc i by ja tam rozjebala, taki mam plan

    I tak jak Miras krzyczał swego czasu, "KO LA NA". Jak sztab Andrade będzie miał trochę oleju to powinni zagonić Rose na siatkę i tam obijać.

  13. I Karola tam gdzie jej miejsce, a oni chcieli nam wcisnąć kit, że to poziom królowej.:śmiech:

    #teamJJ

    Królowa też na swoim miejscu – punkcik wyżej od Roxane :tongue:

    I tak i nie. Karolina z Szewczenko by nie przetrwała nawet 1 rundy. Dopiero następna walka Aśka może dać odpowiedź czy coś z aspiracji mistrzowskich jeszcze zostało.

    Z JJ też miała nie przetrwać. Akurat styl Szewczenko Karoli pasuje.

  14. Wydaje mi się, że to stwierdzenie jest przesadą. Kwestią tutaj są przeciwniczki Joanny i to na ile Joanna może pokazać umiejętności na ich tle. Uważam, że gdyby teraz walczyła z tymi samymi rywalkami, które masakrowała lata temu, to… pokazałaby dokładnie taką samą masakrę. Po prostu trafiła teraz na cięższe rywalki. Valentina Shevchenko jest poza zasięgiem. Rose Namajunas okazała się kryptonitem dla Joanny. Tecia Torres jest naprawdę twardą zawodniczką bez względu na to co o niej ludzie sądzą – nigdy nie została skończona! Więc czy to taki minus, że Asia doszła z nią do decyzji? Andrade, Kowalkiewicz, Gadelhę, Letourneau, Penne i Esparzę – Joanna moim zdaniem pokonałaby je dziś tak jak pokonywała je wtedy.

    No i też, ciężko mówić o przestoju na poziomie mistrza świata. Jeśli jesteś najlepszy na świecie to znaczy, że raczej osiągnąłeś szczyt umiejętności nie tylko swoich, ale umiejętności jakie człowiek może pokazać w klatce. Jeśli więc się zatrzymasz na tym pułapie, to czy – kolejny raz – to jest aż taka wada? U Asi moim zdaniem nie zanikają żadne umiejętności stójkowe. Po prostu lata twardych walk (jeszcze w tajskim) się zaczynają odbijać. Zmęczenie materiału, tyle lat jako mistrzyni. Jędrzejczyk nadal jest w ścisłej czołówce świata w MMA i pozostanie tam jeszcze długo, nawet jeśli forma sprzed lat już nie wróci. Kto w dywizji jej teraz może zagrozić prócz kryptonitu jakim jest Namajunas? Tatiana Suarez? Nina Ansaroff? Weili Zhang? Michelle Waterson? Najciekawsza jest tutaj Suarez, ale Asia ma mocne doświadczenia z zapaśniczkami, a Tatiana nie ma z uderzaczkami jak JJ.

    Też się z prawie wszystkim zgadzam (oprócz Niemachujas), podsumowane bardzo celnie. Jak jesteś najlepszy jak Asia to czasami brakuje punktu odniesienia, tutaj latami go nie było. Valentina niestety jest trochę lepsza – dodatkowo też jej styl nie pasuje Asi i ma przewagę warunków fizycznych.

    Suarez to jest też potwór, taki jeszcze większy babochłop niż Andrade/Claudia tylko do tego z bardzo poważnymi umiejętnościami zapaśniczymi. Od kiedy zobaczyłem ją w TUFie modlę się o to, by Aśka nie musiała z nią walczyć.

    Ze wszystkim się zgadzam, ale Namajunas moim zdaniem wcale nie jest takim kryptonitem. To po prostu sztab ATT nie umie na nią znaleźć sposobu i źle przygotowywał Askę pod Rose.

    No właśnie, sprawa z sebixem jest dziwna. To bardzo chimeryczna zawodniczka, w żadnym aspekcie nie jest wybitna – ale ma dobry sztab i przygotowali ją konkretnię pod Asię, zrobili to bardzo dobrze. W tym samym czasie Asia kompletnie zlekceważyła Rose (i trudno się jej dziwić, Rose nawet nie powinna mieć TS). Do tego dobra dyspozycja dnia/słabsza Asi przy cięciu z grubymi babami – i bach, masz KO.

    W drugiej walce tym bardziej jak na dłoni było widać, że rozpracowali Asię na czynniki pierwsze – sztab Asi natomiast przespał ten aspekt zupełnie. Do tego trudno nie zauważyć, że sebix wszedł Asi na banię i to też miało znaczenie.

    W ogólnym rozrachunku dalej uważam, że Asia jest najlepszą zawodniczką w słomkowej, a Rose stawiam w roli underdoga z każdą możliwą pretendentką – o ile ona w ogóle w końcu stanie do obrony pasa!

  15. Aśka ma fantastyczną karierę i fakt, że straciła pas nie ma już większego znaczenia. Spójrzcie na to ile czasu poświęciła na zbudowanie swojej pozycje marketingowej, ona była wszędzie, w każdej lodówce,  to również musiało się odbić na dyspozycji sportowej. Mam nadzieję, że jest solidnie ustawiona finansowo i może sobie teraz walczyć na luzie, robić superfighty itd..  Pewnie gdyby została z w PL wygrałaby z Rose i trzymała pas dłużej, ale, paradoksalnie, wyjazd pozwolił jej odnieść globalny sukces.

  16. Wydaje mi się, że to stwierdzenie jest przesadą. Kwestią tutaj są przeciwniczki Joanny i to na ile Joanna może pokazać umiejętności na ich tle. Uważam, że gdyby teraz walczyła z tymi samymi rywalkami, które masakrowała lata temu, to… pokazałaby dokładnie taką samą masakrę. Po prostu trafiła teraz na cięższe rywalki. Valentina Shevchenko jest poza zasięgiem. Rose Namajunas okazała się kryptonitem dla Joanny. Tecia Torres jest naprawdę twardą zawodniczką bez względu na to co o niej ludzie sądzą – nigdy nie została skończona! Więc czy to taki minus, że Asia doszła z nią do decyzji? Andrade, Kowalkiewicz, Gadelhę, Letourneau, Penne i Esparzę – Joanna moim zdaniem pokonałaby je dziś tak jak pokonywała je wtedy.

    No i też, ciężko mówić o przestoju na poziomie mistrza świata. Jeśli jesteś najlepszy na świecie to znaczy, że raczej osiągnąłeś szczyt umiejętności nie tylko swoich, ale umiejętności jakie człowiek może pokazać w klatce. Jeśli więc się zatrzymasz na tym pułapie, to czy – kolejny raz – to jest aż taka wada? U Asi moim zdaniem nie zanikają żadne umiejętności stójkowe. Po prostu lata twardych walk (jeszcze w tajskim) się zaczynają odbijać. Zmęczenie materiału, tyle lat jako mistrzyni. Jędrzejczyk nadal jest w ścisłej czołówce świata w MMA i pozostanie tam jeszcze długo, nawet jeśli forma sprzed lat już nie wróci. Kto w dywizji jej teraz może zagrozić prócz kryptonitu jakim jest Namajunas? Tatiana Suarez? Nina Ansaroff? Weili Zhang? Michelle Waterson? Najciekawsza jest tutaj Suarez, ale Asia ma mocne doświadczenia z zapaśniczkami, a Tatiana nie ma z uderzaczkami jak JJ.

    Moim zdaniem Suarez ma zapasy z jakimi Aśka nie miała do czynienia i to może być kolejny "kryptonit". JJ nie jest już chyba sportowo głodna, Tatiana jest i myślę, że ją przemieli jak Khabib rudego. Asia osiągnęła już tyle, że ma mój szacunek sportowy, w innych kwestiach jest już gorzej.

  17. W temacie wzmianka o miejscu Karoliny w rankingu, a połowa postów o Jędrzejczyk :waldeklaugh::waldeklaugh::waldeklaugh:

    Dobre z was ananaski

  18. I Karola tam gdzie jej miejsce, a oni chcieli nam wcisnąć kit, że to poziom królowej.:śmiech:

    #teamJJ

    Nie mieli wyboru. Karolina 'wdarła' się do top5 walką z Namajunas, poza ta wygraną nie miała ani przedtem ani po, jakiś dobrych zwycięstw w UFC. Problem w UFC jest jednak taki, że zawodnicy/zawodniczki walczą imo bardzo rzadko, żeby wyciągać jakieś logiczne wnioski nt. poziomu zawodników czy zawodniczek. Jestem w stanie zrozumieć, że mistrzowie walczą TYLKO dwa razy w roku, bo ich walki sa bardziej wymagające i dłuższe, obciążone medialnie, ale w UFC sytuacja z zawodnikami jest taka,że zawodnicy z top 15 bardzo rzadko walczą częściej niż dwa razy w roku, i stąd takie kuriozalne sytuacje jak z Karoliną, która okupowała top5 przez prawie 3 lata dostając cięgi od topowych zawodniczek. Asia zabrała jej zero z rekordu i jeśli chodzi o starcia z Karolą, to Asia ma zwycięstwo o największej wartości.

    Moim zdaniem Suarez ma zapasy z jakimi Aśka nie miała do czynienia i to może być kolejny "kryptonit". JJ nie jest już chyba sportowo głodna, Tatiana jest i myślę, że ją przemieli jak Khabib rudego. Asia osiągnęła już tyle, że ma mój szacunek sportowy, w innych kwestiach jest już gorzej.

    Suarez jest przereklamowana i nie walczyła z porządną uderzaczką, Antonina Szewczenko też ma kickboxing na wyższym poziomie niż  młodsza siostra a dostała baty od Roxy.

    Ze wszystkim się zgadzam, ale Namajunas moim zdaniem wcale nie jest takim kryptonitem. To po prostu sztab ATT nie umie na nią znaleźć sposobu i źle przygotowywał Askę pod Rose.

    Moim zdaniem Rose nie jest też żadnym stylistycznym kryptonitem dla Asi, bo tym kryptonitem jest grapplerka z przewagą warunków fizycznych, wystarczającym kardio i przyzwoitą stójką, czyli wypisz wymaluj Szewczenko.

    Sztab Asi kompletnie zawiódł ją w tych starciach z Namajunas (powinni wycofać ją z pierwszego pojedynku, a w drugim narożnik dawał skandaliczne rady oraz przekonywał ją, że wygrywała walkę, gdy ta była wyrównana…);

    Percepcja pojedynku rewanżowego to jest jednak mieszanka hajpu generowanego przez UFC (Rogan cough cough i komentatorzy w studiu) i nienawiści do Aśki (tu sobie sama zapracowała). Czy w historii walk mistrzowskich UFC była taka dysproporcja jeśli chodzi o znaczące ciosy zadane w walce a jej ocenę przez sędziów? Namajunas zadała Aśce tyle samo ciosów co Andrade, przy czym po Andrade Aśka wyglądała dużo gorzej. Oczywiście Aśka nie była tak skuteczna jak zazwyczaj, ale wciąż zadała sporo uderzeń w sumie tylko 30 mniej niż Karolinie, która defensywy w stójce nie prawie żadnej… Także z tym gadaniem jakim to kryptonitem nie jest Rose to bym się wstrzymał…

  19. Suarez jest przereklamowana i nie walczyła z porządną uderzaczką, Antonina Szewczenko też ma kickboxing na wyższym poziomie niż młodsza siostra a dostała baty od Roxy.

    Czekam na weryfikację Suarez z dobrą strikerką i tych dobrych strikerek w wybitną zapaśniczką.

    Antonina z lepszym kB niż Val?:korwinstupid:

  20. Czekam na weryfikację Suarez z dobrą strikerką i tych dobrych strikerek w wybitną zapaśniczką.

    Antonina z lepszym kB niż Val?:korwinstupid:

    Może sobie być wybitna, walczyła 3 razy od 2016, jej najlepsze zwycięstwo to nr 9 w dywizji…. Tak Antonina jest lepszą kickbokerką od Walentyny bo posiada umiejętność wywierania presji na przeciwniczkach poprzez stójkę, potrafi coś robić poruszając się do przodu. Walentyna wywiera presję poprzez klincz, coś czego nie używa się w kicku.

  21. Może sobie być wybitna, walczyła 3 razy od 2016, jej najlepsze zwycięstwo to nr 9 w dywizji…. Tak Antonina jest lepszą kickbokerką od Walentyny bo posiada umiejętność wywierania presji na przeciwniczkach poprzez stójkę, potrafi coś robić poruszając się do przodu. Walentyna wywiera presję poprzez klincz, coś czego nie używa się w kicku.

    Może i masz rację kB, to nie muay thai.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.