conor-dos-anjos

Conor McGregor oraz Rafael dos Anjos nadal wymieniają się „uprzejmościami”.

Dos Anjos, który w ostatniej walce z Eddiem Alvarezem stracił tytuł mistrzowski kategorii lekkiej UFC, musiał wycofać się z pojedynku z Irlandczykiem 2 tygodnie przed walką z powodu kontuzji stopy. To spowodowało, że do starcia w zastępstwo wszedł Nate Diaz, który pokonał McGregora w 2 rundzie ich pojedynku.

Conor chciał przejść do kategorii lekkiej, aby stoczyć walkę z dos Anjosem na UFC 196. Jeśli wygrałby starcie z Rafaelem, dokonałby historycznego czynu – byłby pierwszym mistrzem dwóch kategorii wagowych w tym samym momencie. Irlandczyk podczas konferencji telefonicznej stwierdził, że Brazylijczyk pozbawił go tej możliwości.

Patrząc na to obiektywnie, powinienem być teraz mistrzem dwóch dywizji UFC. Jeśli zawalczyłbym z Rafaelem dos Anjosem, jeśli nie zachowałby się jak ci*a i pojawił się w oktagonie, padłby w pierwszych minutach po moich ciosach. Nie mam co do tego wątpliwości. Siedziałbym tutaj teraz jako mistrz dwóch dywizji, ale staram się o tym nie myśleć.

Brazylijczyk nie zareagował łagodnie na słowa Irlandczyka. Dos Anjos dzisiaj na swoim Twitterze odpowiedział McGregorowi w dosyć agresywny sposób.

Jeśli zawalczyłbyś ze mną nie byłbyś mistrzem dwóch dywizji, byłbyś martwy. Zobacz co zrobił z Tobą Diaz, który nie był nawet w formie.

Dos Anjos ma zaplanowaną walkę z Tonym Fergusonem na gali TUF Latin America 3 Finale. McGregor już za 12 dni zmierzy się z Natem Diazem na UFC 202.

26 KOMENTARZE

  1. Hm…. Można rozważać i gdybać jakby wyglądała ich walka, dla mnie Dos Anjos to bestia, szkoda, że stracił pas. Zajebisty materiał przygotowało UFC przed jego walką z Alvarez'em, jeśli ktoś nie oglądał to polecam, wrzucę link poniżej. Wracając do jego starcia z Conor'em – tego już się nie dowiemy, ciekawe czy w ogóle jeszcze dojdzie kiedyś do ich walki, wątpię. Diaz to też trochę inny zawodnik niż RDA, twardszy łeb chociażby, natomiast RDA niektóre płaszczyzny ma po prostu lepsze. Walka walce nierówna i nie ma co porównywać, że skoro Conor z Diaz'em nie dał rady to nagle RDA by go zmiótł jeszcze bardziej.

    Ten materiał :

  2. Jeżeli RDA zebrałby to co Diaz w 1szej rundzie to Conor usadziłby RDA w 1szej rundzie. Diaz ma łeb jak głaz a i tak niezłe mielone z ryja było.

  3. Rafael ujada, bo duży hajs przeszedł koło nosa, a wraz z utratą pasa, możliwe, że poszedł całkowicie w niebyt. Trudno. Tak bywa Rafaelu. Wypowiedź McGregora co najwyżej jeszcze trochę bardziej go rozjuszyła.

  4. Tego to dupa musi boleć, tyle piniondza stracić.

    W każdym razie War RDS! Ubij kutasiarza EL CucHuja!

  5. RDA jest trochę śmieszny, dostał w pizdę od Eddiego  to próbuje wrócić na tor walki z McGregorem, tyle że rudemu ta walka się teraz po prostu nie opłaca, a Rafael jest śmieszny ponieważ pierdoli że zabiłby rudego, skoro taka jest dysproporcja w ich umiejętnościach to dlaczego się osrał jak złapał kontuzję stopy ? skoro teraz go zabije to wcześniej po prostu by go znokautował, ale się osrał , proste . #Favelalogic

    dodam jeszcze że zabiłbym obu Diazów na raz, bo bym ich przejarał , nawet po kolei , ale co z tego, i tak nigdy tego nie udowodnię, tak samo jak Dos Anjos :werdum:

  6. Cóż, psy szczekają, karawana idzie dalej. Gdyby te słowa padły przed walką – powiedziałbym "święte słowa". Po oklepie od Alvareza, sugerowałbym zamknąć mordę, tak samo jak sugerowałbym to McGregorowi po porażce  Diazem. Musi być sprawiedliwie 😀

  7. A ja myślę ze RDA może wrócić na tron a takiego Conorka by poprostu przemielił jak maszynka do mięsa. Wystarczy przypomnieć sobie jego walki z topem lw: Diaz, Henderson, Pettis, Kowboj. Wydaje mi się że ten kaos od Alvareza to wypadek przy pracy albo wynik zlekceważenia. Swoją drogą ciekawe w jakiej formie wróci Khabib i czy będzie walczył częściej.

  8. RDA w walce z  Alvarezem pokazał mi jakim jest twardym skurwysynem. Wiem,że przegrana itd. ale właśnie w takiej sytuacji każdy zawodnik może się znaleźć i pytanie jak zareaguje.

    Ten nie dość że o świecie nie wiedział, to zachowywał się logicznie (jak na sytuację) i jeszcze pokazał że ma łeb z granitu i mózg,który używa.

    Nie odpuścił,ale tez nie szedł na ślepo jak pojebany. Dla mnie po takich bombach szacun.

  9. Wydaje mi się że ten kaos od Alvareza to wypadek przy pracy albo wynik zlekceważenia.

    Dlaczego tak uważasz?

  10. RDA przyblokowany przez USADA usycha z walki na walkę. Nie pokona naszprycowanego Conora

    O których walkach Byku mówisz? Bo w poprzedniej zgwałcił Donalda.

  11. Dlaczego tak uważasz?

    Dos Anjos miażdżył przeciwników z którymi Alvarez się męczył albo nawet przegrywał, dlatego wydaje mi się że mógł trochę zlekceważyć Alvareza. W dodatku z tego co pamiętam to w walce z Eddim nie widziałem u niego tej szybkości i powera w stójce (walkę widziałem tylko raz więc moge się mylić).  Gdyby zestawiać ich ponownie to nadal dawał bym większe szanse na zwycięstwo RDA – coś jak Cain vs JDS

  12. Dos Anjos miażdżył przeciwników z którymi Alvarez się męczył albo nawet przegrywał, dlatego wydaje mi się że mógł trochę zlekceważyć Alvareza. W dodatku z tego co pamiętam to w walce z Eddim nie widziałem u niego tej szybkości i powera w stójce (walkę widziałem tylko raz więc moge się mylić).  Gdyby zestawiać ich ponownie to nadal dawał bym większe szanse na zwycięstwo RDA – coś jak Cain vs JDS

    A ja sadze, ze w tej walce wrócił i znów uwolnił swój znany z wcześniejszych walk potencjał ten przechuj i morderca, dzikus Alvarez, o którego UFC walczyło z Bellatorem i zapłaciło gruba kasę.

    Nawet asekuracyjny styl we wspomnianych walkach czynił go bardzo groźnym, a na tym poziomie zawodowstwa ciężko o wypadki przy pracy,  błędy są po prostu wykorzystywane bez litości.

  13. Wydaje mi się że ten kaos od Alvareza to wypadek przy pracy albo wynik zlekceważenia.

    Ciekawa logika, że wykluczasz opcję takiego "wypadku" w walce z Conorem albo twierdzisz, że RDA nie lekceważył go. Kto jak kto ale Krul jest majstersztykiem wykorzystywania błędów swoich przeciwników.

  14. Zawodnik który zdobył pas i obił kilku groźnych pretendentów często traci trochę z motywacji, zwłaszcza gdy dostaje kogoś kto wymęczył tsa. Zamiast 100% jest już 90% bo wydaje się że łatwo powinien sobie z nim poradzić. Natomiast zawodnik który dostaje ts praktycznie zawsze jest zmotywowany na 110% bo to dla niego nie powtarzalna szansa. Taka już jest ludzka psychika że bardziej motywujemy się przy zdobywaniu czegoś.

    Możliwe że jak napisałeś wrócił stary lepszy Alwarez, ja uważałem jednak że to cały czas ten sam Alvarez tylko w UFC mocni przeciwnicy. Kolejne walki zweryfikują.

  15. Nie wykluczam, Conor 1 na 20 walk mógł by wygrać trafiając RDA ale to o wiele mniej prawdopodobne niż wygrana Rafaela.

    Jak Conor chce być królem to niech wraca do piórkowej walczyć o swoją koronę

  16. Walka RDA z Connorem, który dostał oklep od Diaza? – wystarczy zobaczyć co z Diazem robił RDA. Ten dzik poskładałby szczekajacego błazna Connorka w sposób bezlitosny. Poza tym RDA wróci i pozabija kogo trzeba, no może poza orłem – ich zestawienie bardzo chętnie obejrzę i mam nadzieję, że chłopcy beda mieli okazję wymienić argumenty.

    A rudy? w 2017 nie będzie miał nawet 1 pasa, a co dopiero 2, potem siądzie psychicznie, zacznie za duzo snifowac i po nim;)

    Tydzień później powiesi się Charles;)

  17. Czemu RDA jest śmieszny. To nie on poruszył temat, dziwicie się że na niego odpowiedział ? Dziwicie się że napisał że by wygrał, miał napisać że ma przegrać? Dziwicie się że stawia siebie jako wygranego bo jest wyżej notowany niż Diaz ? Dziwicie się że wszyscy odpowiadają na zaczepki Conora który jest złotą rybką do ubicia?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.