XCAGE5-th

Wyniki na żywo z Torunia

Walka wieczoru:

93 kg: Tomasz Narkun pok. Michała Gutowskiego przez poddanie (duszenie zza pleców), 2. runda, 3:30

Pozostałe:

85 kg: Hracho Darpinyan pok Michała Szulińskiego przez poddanie (gilotyna), 1. runda, 2:49
61 kg: Piotr Olszynka pok. Ivana Gladkiya przez jednogłośną decyzję (3×30-26), 3. runda, 5:00.
70 kg: Adam Golonkiewicz pok. Damiana Domachowskiego przez TKO, 2. runda, 2:16.
84 kg: Szymon Dusza pok. Tobiasza Kudrę przez TKO, 1. runda, 1:52.
77 kg: Tomasz Romanowski pok. Dawida Drobinę przez jednogłośną decyzję, 3. runda (2×30-27; 30-26), 5:00.
66 kg: Dawid Gabara pok.. Łukasza Korczyńskiego przez jednogłośną decyzję (2×29-28; 30-27), 3. runda, 5:00.

Gala XCage 5 zaczęła się od starcia w limicie 66 kg. Dawid Gabara (2-0) pokonał przez jednogłośną decyzję Łukasza Korczyńskiego (1-3). Pierwsza runda zaczęła się od spokojnego szukania dystansu przez obu zawodników. Po chwili Dawid zdobył obalenie, przeszedł gardę i uderzał z góry, jednak większość ciosów nie doszła do głowy leżącego. Po wznowieniu walki w stójce kilka celnych kolan Gabary przewróciło rywala, kiedy Dawid doskoczył do zamroczonego Korczyńskiego, ten próbował wyciągnąć mu balachę, z której zawodnik Gracie Barra Łódź uciekł w pięknym stylu. Druga runda miała podobny przebieg, obalenie Dawida i kilka akcji w stójce obu zawodników. W trzeciej odsłonie obaj zawodnicy nie dążyli do wymian. Łukasz trafił dobrym podbródkowym, kilkoma prostymi oraz kopnięciem na korpus.

Walka pomiędzy Tomaszem Romanowskim (2-3) i Dawidem Drobiną (5-3) przebiegała w całości pod dyktando zawodnika Berserkers Team. Od pierwszych minut Romanowski parł do przodu i co jakiś czas uderzał przeciwnika serią sierpów lub kopnięciami na korpus. Dopiero w ostatniej pięciominutówce Drobina próbował zmienić obraz walki, ale większość jego ciosów nie trafiła rywala, który skutecznie kontrował opolanina. Dodatkowo, zawodnik Lutadores Opole wyraźnie opadł z sił. Po trzech rundach sędziowie jednogłośnie orzekli wygraną mieszkańca Stargardu Szczecińskiego.

Szymon Dusza (4-1) nie poszedł za przykładem poprzednich walk i zakończył pojedynek już w pierwszej rundzie. Starcie toczyło się w całości w stójce, gdzie przeważał od początku zawodnik Lutadores Opole. Po upływie niecałych dwóch minut opolanin trafił mocno Tobiasza Kudrę (2-2), a gdy ten poleciał na deski, doskoczył i zmusił sędziego do przerwania walki.

W starciu jedynego reprezentanta klubu z Torunia – Damiana Domachowskiego (3-4) – padł wynik niekorzystny dla lokalnych fanów. Adam Golonkiewicz (8-6) skutecznie obalał zawodnika No Limits przez całą pierwszą rundę. Podobnie zaczęło się drugie stracie, a kiedy nadarzyła się okazja w stójce, reprezentant Lutadores Opole posłał rywala na deski i tam dokończył dzieła kilkoma mocnymi ciosami.

W najlżejszym pojedynku na gali obaj zawodnicy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. W pierwszej rundzie przeważał Piotr Olszynka (3-1-1), który trafiał Ivana Dladkiya (6-9) kombinacjami sierpów oraz prostych, a także wszelkiej maści kopnięciami. W drugich pięciu minutach starcie się wyrównało, zarówno jeden, jak i drugi fighter uderzał mocnymi kopnięciami i celnymi ciosami na szczękę przeciwnika. Widać to było, np. po bardzo rozbitym nosie reprezentanta Gracie Barra Łódź. Trzecia runda zaczęła się podobnie, jednak w połowie starcia zawodnik Silesian Cage Club obalił rywala, a następnie sukcesywnie zdobywał pozycje i doszedł do dosiadu. Kiedy Białorusin próbował uciec, katowiczanin złapał ciasna gilotynę. Ivanowi udało się jednak uciec i dokończył walkę. Sędziowie orzekli jednogłośnie, że lepszy w tym starciu był Piotr Olszynka. Zwycięstwo jest tym cenniejsze, że katowiczanin walczył od pierwszej rundy ze złamaną ręką.

Hracho Darpinyan (10-4-1) przerwał passę sześciu zwycięstw Michała Szulińskiego (8-3-1). Już na samym początku walki zawodnik Arrachionu Olsztyn poszukał sprowadzenia, które wzorowo wybronił trenujący w Holandii fighter. Po dwóch minutach walki w klinczu, w którym lepiej wyglądał Darpinyan, Szulińskiemu udało się sprowadzić walkę do parteru, ale przy okazji zostawił głowę, co wykorzystał rywal. Podopieczny Boba Schrjbera przetoczył jednego z czołowych polskich średnich, zapiął duszenie gilotynowe i zmusił olsztynianina do odklepania.

Tomasz Narkun (7-1) kontynuuje udany powrót do MMA. W walce wieczoru zawodnik ze Stargardu Szczecińskiego pokonał przez duszenie zza pleców Michała Gutowskieo (6-3, 1NC). Pierwsza runda toczyła się wyłącznie w stójce i w tej widoczną przewagę miał dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi Narkun. W drugiej rundzie „Gutek” poszukał sprowadzenia, czym sprowadził na siebie problemy. „Żyrafa” najpierw próbował zapiąć duszenie gilotynowe, a po intensywnej walce na chwyty, zajął pozycję za plecami rywala i po serii ciosów przeszedł do próby poddania, która zakończyła się sukcesem.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.