wrzosekFEN

W dniu dzisiejszym, w komentarzach pod naszą informacją o zmianach w regulaminie organizacji FEN, uaktywnił się jeden z najlepszych zawodników wagi piorkowej Marcin Wrzosek. W swoich wpisach poinformował o zaległościach finansowych jakie ma wobec niego organizacja Fight Exclusive Night. Chodzi o ostatnią walkę Marcina stoczoną 24 kwietnia tego roku podczas gali FEN 7: Real Combat. Z wpisów zawodnika wynika, iż nie otrzymał on wypłaty za występ w Bydgoszczy.

Moze FEN najpierw rozliczy sie z niewyplaconego wynagrodzenia za walke ktore sa mi winni

Oszukali to malo powiedziane, sprawe przekazalem juz adwokatowi bo niestety ale ja rowniez musze placic rachunki

O komentarz do opisanej sytuacji zwróciliśmy się w rozmowie telefonicznej do prezesa Fight Exclusive Night Pawła Jóźwiaka. Brak zapłaty dla zawodnika jest faktem, jednak według Jóźwiaka organizacja nie ponosi winy za zaistniała sytuację. FEN przyjął zasadę, według której wypłaty dla fighterów przygotowywane są dopiero po wpłynięciu do biura organizacji oryginału kontraktu, podpisanego własnoręcznie przez zawodnika. Za zamieszanie z wypłatą winę ponosić ma Łukasz Zaborowski, trener i menadżer Wrzoska.

Jak przekazuje nam Paweł Jóźwiak, próbował wielokrotnie skontaktować się z Zaborowskim w sprawie zaległej wypłaty, jednak bez rezultatu. Organizacja skontaktowała się już bezpośrednio z zawodnikiem, któremu przekazano adres, na który przesłany ma być oryginał kontraktu, aby możliwe było uruchomienie płatności. Dodatkowo, prezes FEN-u podkreślił, iż od początku istnienia organizacji wszyscy zawodnicy, podwykonawcy i inne podmioty współpracujące z FEN-em otrzymywali wynagrodzenie terminowo.

Update:

Odpowiedź Marcina w tej sprawie jest następujące:

Łukasz Zaborowski nie jest moim menagerem, od ponad 2 lat jestem w grupie On Top Promotions prowadzonej przez Jamesa Lake. „Zabor” to mój wieloletni przyjaciel i on faktycznie pośredniczył przy przekazaniu mi kontraktu od organizacji FEN. Skany umowy przekazałem p. Jóźwiakowi z odpowiednim wyprzedzeniem, a oryginał przekazałem współwłaścicielowi Bartkowi Szabie w dniu gali. Gdy upominałem się o swoje pieniądze p. Jóźwiak wskazywał na braki w dokumentach twierdząc że umowa podpisana tylko przeze mnie nie ma mocy prawnej, aczkolwiek po skontaktowaniu się z moim adwokatem utwierdził mnie on w przekonaniu że ma. Skoro ja podpisałem umowę wystawiona przez FEN i do walki doszło to ja wywiązałem się ze swoich zobowiązań a FEN nie. Gdyby tak nie było to przecież bezprawnie rozpowszechniali by mój wizerunek w TV i platformie IPLA.

Wrzosek w rozmowie z naszym portalem potwierdził, że prezes organizacji FEN skontaktował się nim i obiecał wyjaśnić i uregulować do końca zaistniałą sytuację.

83 KOMENTARZE

  1. No, więc teraz wypadałoby obciążyć managera kosztami zlecenia dla prawnika i podziękować za współpracę.

  2. Ząbi narobił awantury, a w sumie w wielu korpo to normalna procedura – bez oryginału dokumentu nie ma przelewu… Menago kaszanka.

  3. No, więc teraz wypadałoby obciążyć managera kosztami zlecenia dla prawnika i podziękować za współpracę.

    I przelać wynagrodzenie dla @Comber za poradę prawną.

  4. A kilku wydało wyrok po wysłuchaniu jednej ze stron. Grunt by dać upust żółci. W końcu FEN jest takie wiejskie.

    jeden z najlepszych zawodników wagi lekkiej Marcin Wrzosek

    Redaktorze Marcinie, czy to nie Pan jest motorem napędowym rankingów pl? Zombie śmiga w piórkowej 😉

  5. Ciekawe, czy Józwiak mówi prawdę, bo to strasznie dziwna sytuacja….:???:

    Nie dziwna, tylko normalna, jak to z umowami bywa. To nie PLMMA, gdzie 3/4 zawodników jedzie na umowie na gębę.

  6. Nie dziwna, tylko normalna, jak to z umowami bywa. To nie PLMMA, gdzie 3/4 zawodników jedzie na umowie na gębę.

    Dziwne, że ten trener i menadżer się nie odzywał i nie odbierał niby telefonu…..

  7. No i fajnie-Marcin dostanie kasę, FEN zachowa dobre imię a manager kopa na ryj;)

    A cohones znowu pokazało swoją moc !

  8. A dla mnie to ściema. Niech Wrzosek się wypowie czy w umowie jest zapis o konieczności dostarczenia podpisanego oryginału do wykonania przelewu. W życiu się z czymś takim nie spotkałem. Jóźwiak zamiata problem pod dywan, a wystarczyło zapłacić w terminie.

  9. A dla mnie to ściema. Niech Wrzosek się wypowie czy w umowie jest zapis o konieczności dostarczenia podpisanego oryginału do wykonania przelewu. W życiu się z czymś takim nie spotkałem. Jóźwiak zamiata problem pod dywan, a wystarczyło zapłacić w terminie.

    jak dla mnie bez podpisanego kontraktu nie powinno dojsc nawet do wazenia, nie piszac juz o samej walce.

  10. No i fajnie-Marcin dostanie kasę, FEN zachowa dobre imię a manager kopa na ryj;)

    Zaborowi chcesz wyj**ać kopa na ryj? Powodzenia XD

  11. jak dla mnie bez podpisanego kontraktu nie powinno dojsc nawet do wazenia, nie piszac juz o samej walce.

    Z tego co rozumiem tu nie chodzi o brak podpisanego kontraktu, ale o brak odesłania podpisanego oryginału. A to znacząca różnica.

  12. jak dla mnie bez podpisanego kontraktu nie powinno dojsc nawet do wazenia, nie piszac juz o samej walce.

    Mowa jest o oryginale kontraktu podpisasnym własnoręcznie. Być może przed walką dostali skan podpisanego dokumentu i na tej podstawie się wszystko odbyło.

    Z drugiej jednak strony skoro do wpuszczenia chłopaka do klatki wystarczył skan to do wypłaty już nie?

  13. Przestańcie być śmieszni … ktoś tu kłamie … na takiej gali walczy 20 paru zawodników ….  i co przez ponad 4 miesiące nie potrafią się skontaktować /porozumieć /rozliczyć …. BAJKA …

    Ktoś pisze że to normalne w Korporacji … chyba sracji 3 gale w roku nawet 100 zawodników w ciągu roku się nie przewiniwe… Dorywczo 4 "szmatki ozdóbki" i paru gamoni do obsługi … Pewnie jest jeszcze mnóstwo ukrytych etatów ale to są ludzia działający okresowo pod konkretny event.

    I co nagle jakaś  bzdurna papierologia stoi na przeszkodzie  przez ponad 4 miechy by nie przelać facetowi za zrobioną robotę kasy ?

    Nierozumiem tego

  14. A dla mnie to ściema. Niech Wrzosek się wypowie czy w umowie jest zapis o konieczności dostarczenia podpisanego oryginału do wykonania przelewu. W życiu się z czymś takim nie spotkałem. Jóźwiak zamiata problem pod dywan, a wystarczyło zapłacić w terminie.

    Tak to powinno wyglądać. Własnoręczny podpis zawodnika stanowi domniemanie, że ten zawodnik zapoznał się z umową i godzi się na respektowanie jej postanowień. Nie chcę już mówić o mocy dowodowej podpisanego kontraktu. W sytuacji gdyby takiego podpisu nie było jedna ze stron mogłaby podnosić bezpodstawne roszczenia, w dodatku dawałoby to pole do oszukania samego zawodnika np. ze strony managera, który załóżmy jest odpowiedzialny za ustalanie wynagrodzenia. Jeśli Jóźwiak mówi prawdę pozostaje mu tylko przyklasnąć za wprowadzenie wysokich standardów.

  15. Tak to powinno wyglądać. Własnoręczny podpis zawodnika stanowi domniemanie, że ten zawodnik zapoznał się z umową i godzi się na respektowanie jej postanowień. Nie chcę już mówić o mocy dowodowej podpisanego kontraktu. W sytuacji gdyby takiego podpisu nie było jedna ze stron mogłaby podnosić bezpodstawne roszczenia, w dodatku dawałoby to pole do oszukania samego zawodnika np. ze strony managera, który załóżmy jest odpowiedzialny za ustalanie wynagrodzenia. Jeśli Jóźwiak mówi prawdę pozostaje mu tylko przyklasnąć za wprowadzenie wysokich standardów.

    Niestety biorąc sobie managera bierze się też na siebie odpowiedzialność jak on coś spierdoli. Jak Paweł Kowalik pójdzie na pół roku w tango z ziomami z teledysku to pół krajowego mma nie zobaczy wypłaty 😉

  16. Niestety biorąc sobie managera bierze się też na siebie odpowiedzialność jak on coś spierdoli. Jak Paweł Kowalik pójdzie na pół roku w tango z ziomami z teledysku to pół krajowego mma nie zobaczy wypłaty 😉

    A dziwimy się Grabie, że sam dobija targu z organizacjami…

  17. jak dla mnie bez podpisanego kontraktu nie powinno dojsc nawet do wazenia, nie piszac juz o samej walce.

    To samo pomyślałem…te tłumaczenia są dziwne. Jeśli nie mają oryginału podpisanego przez zawodnika kontraktu, to na jakiej zasadzie doszło do walki? NIE MA UMOWY.

    Poza tym – jeśli to naprawdę tylko taka pierdoła jak wysłanie go pocztą…to jaki menago by tego od kwietnia nie ogarnął? Chyba tylko niepiśmienny. Brak kontaktu z menago też brzmi dziwnie, przez tyle miesięcy? On po to jest by się z nim kontaktować w tej sprawie, na tym zarabia.

    Nie znam tego pana Zabora, ale by musiał być chyba kompletnym imbecylem, do tego niepiśmiennym, mającym wyjebane na swoją pracę po całości.

    A w to śmiem wątpić, bo by już zdechł z głodu zajmując się tym zawodowo w ten sposób. Zatem te tłumaczenia FEN wydają mi się grubymi nićmi szyte.

  18. Tak to powinno wyglądać. Własnoręczny podpis zawodnika stanowi domniemanie, że ten zawodnik zapoznał się z umową i godzi się na respektowanie jej postanowień. Nie chcę już mówić o mocy dowodowej podpisanego kontraktu. W sytuacji gdyby takiego podpisu nie było jedna ze stron mogłaby podnosić bezpodstawne roszczenia, w dodatku dawałoby to pole do oszukania samego zawodnika np. ze strony managera, który załóżmy jest odpowiedzialny za ustalanie wynagrodzenia. Jeśli Jóźwiak mówi prawdę pozostaje mu tylko przyklasnąć za wprowadzenie wysokich standardów.

    Nie przesadzajmy, skoro skan umowy wystarczy do jej realizacji i odbycia walki to odraczanie płatności jest buractwem. Wrzosek usługę wykonał, a za brak papierka Jóźwiak nie wypłacił kasy? Co ten papierek zmienia? Umowa to tylko podpisane na kartce warunki. Zapłata nie jest za podpis na umowie, a za walkę, która się odbyła. Jeśli umówiliby się mailowo czy nawet telefonicznie to taka umowa obowiązywałaby tak samo jak wersja pisemna.

  19. Jak się szuka zastepstwa to zawodnika na 24 h przed walką potafią o 2 w nocy zorganizować …. a jak chodzi o wypłate kasy to pół roku nie potrafią do siebie zadzwonić i ustalić prostych rzeczy …

  20. Dla wyjasnienia kontrakt byl przekazany wlasnorecznie do rak jednego z wspolwlascicieli organizacji w dniu, Lukasz nie jest moim menagerem poniewaz od dawna jestem zwiazany z On Top menagement, lukasz jest moim przyjacielem i byl posrednikiem przy przekazywaniu kontraktu od Fenu do mnie.

  21. Nie przesadzajmy, skoro skan umowy wystarczy do jej realizacji i odbycia walki to odraczanie płatności jest buractwem. Wrzosek usługę wykonał, a za brak papierka Jóźwiak nie wypłacił kasy? Co ten papierek zmienia? Umowa to tylko podpisane na kartce warunki. Zapłata nie jest za podpis na umowie, a za walkę, która się odbyła. Jeśli umówiliby się mailowo czy nawet telefonicznie to taka umowa obowiązywałaby tak samo jak wersja pisemna.

    Oczywiscie, ze obowiazywala, tylko jesli w kontrakcie istnieje zapis, ze warunkiem otrzymania zapłaty jest przesłanie umowy wraz z własnoręcznym podpisem to kto jest winny? Chyba ten, który niedokładnie przeczytał zapis, a nie płatnik.

  22. Wystarczyłoby powiedzieć "Tak, daliśmy ciała. Jesteśmy młodą organizacją. Poczynimy to i tamto, aby sytuacja już nigdy się nie powtórzyła. A zawodnik jako zadośćuczynienie otrzyma bonus taki i taki". Ale po co? Lepiej brnąć w durne oskarżanie strony zawodnika, że sam jest sobie winny, że nie dostał przelewu.

  23. Oczywiscie, ze obowiazywala, tylko jesli w kontrakcie istnieje zapis, ze warunkiem otrzymania zapłaty jest przesłanie umowy wraz z własnoręcznym podpisem to kto jest winny? Chyba ten, który niedokładnie przeczytał zapis, a nie płatnik.

    A gdzie jest taki zapis?

  24. Dla wyjasnienia kontrakt byl przekazany wlasnorecznie do rak jednego z wspolwlascicieli organizacji w dniu, Lukasz nie jest moim menagerem poniewaz od dawna jestem zwiazany z On Top menagement, lukasz jest moim przyjacielem i byl posrednikiem przy przekazywaniu kontraktu od Fenu do mnie.

    Może współwłaściciel się porobił po gali i zgubił, hehe 😀

  25. Ja czekam na info od Marcina że dostał kasę-taki ze mnie socjalista że najpierw wierzę pracownikowi.

  26. A gdzie jest taki zapis?

    Wnioskuję z tego co powiedział Jóźwiak. Przecież nie mam kontraktu przed sobą. Jedno jest pewne – ktoś kręci 🙂

  27. Skany umowy przekazalem p. Jozwiakowi z odpowiednim wyprzedzeniem, a oryginal przekazalem wspolwlasnicielowi Bartkowi Szabie. A gdy upominalem sie o swoje pieniadze p. Jozwiak wypieral sie podpisania umowy twierdzac ze umowa podpisana tylko prze ze mnie nie ma mocy prawnej, aczkolwiek po skontaktowaniu sie z moim adwokatem utwierdzil mnie on ze skoro ja podpisalem umowe wystawiona przez fen i do walki doszlo to ja wywiazalem sie ze swoich zobowiazan a fen nie. Wiec rowniez bezprawnie rozpowszechniali moj wizerunek w tv i platformie ipla

  28. Skany umowy przekazalem p. Jozwiakowi z odpowiednim wyprzedzeniem, a oryginal przekazalem wspolwlasnicielowi Bartkowi Szabie. A gdy upominalem sie o swoje pieniadze p. Jozwiak wypieral sie podpisania umowy twierdzac ze umowa podpisana tylko prze ze mnie nie ma mocy prawnej, aczkolwiek po skontaktowaniu sie z moim adwokatem utwierdzil mnie on ze skoro ja podpisalem umowe wystawiona przez fen i do walki doszlo to ja wywiazalem sie ze swoich zobowiazan a fen nie. Wiec rowniez bezprawnie rozpowszechniali moj wizerunek w tv i platformie ipla

    To rzuca zupełnie inne światło na sprawę. Nieładnie FEN.

  29. Jozwiak wypieral sie podpisania umowy twierdzac ze umowa podpisana tylko prze ze mnie nie ma mocy prawnej,

    A kto miał ja jeszcze podpisać? Bo jeśli strona FENu to oni dali ciała – czy się myle?

  30. Jóźwiak pewnie trzymał kodeks cywilny w ręku i myśli, że wie co ma moc prawną a co nie 🙂

    Nie chce się wymądrzać bo nie jestem ekspertem ale umowa musi byc podpisana przez obie strony bo tak to jest jednostronne zobowiazanie a nie umowa .

  31. -Szefie dziś mija termin wypłaty

    – Wiem wiem podeslij mi skan Kontraktu/wyślij mi poczetexem/kurierem duplikat umowy ….bo potrzebuje to dla księgowej

    -ok wyślę poctzexem 24h z potwierdzeniem odbioru

    – Fajnie jak dojdzie do mnie to zadzwonię i zaraz puszczę Ci przelew . W jakim banku masz konto ?

    -Bank XXXXX

    – To Sos powinen być do 15-tej u Ciebie

    – Dzięki

    -Dałeś fajną walkę widzę pomyślę o Tobie przy natępnej gali//// Przeleżałeś całą walkę i macaliście się lowkingami jak Str@s wywaliłem ta kasę w błoto już więcej u mnie nie będziesz walczył,…. szukaj pracy u Mirka za 2 zużyte opony 13ki do Tico i 15 letni telefon Alc@t@la

    !!! 5 minut roboty razem z przelewem …

  32. Ktoś pisze że to normalne w Korporacji …

    Ciekawe kto, bo albo jesteś ślepy albo masz problemy z czytaniem.

  33. Nie chce się wymądrzać bo nie jestem ekspertem ale umowa musi byc podpisana przez obie strony bo tak to jest jednostronne zobowiazanie a nie umowa .

    No tak, ale skoro zawodnik podpisał i dostarczył, to niedopełnienie obowiązku spoczywa po stronie FEN. Zawodnik spełnił warunki, więc po jego stronie sprawa zamknięta.

  34. -Szefie dziś mija termin wypłaty

    – SMS : Jestem na spotkaniu nie mogę rozmawiać …

    – Szefie już tydzień po terminie

    – SMS: Jestem na spotkaniu nie mogę rozmawiać

    – Szefie potrzebuje kasy za ostatnią walkę

    – SMS: Jestem w Brukseli wróce w poniedziałek to się odezwę

    -Szefie jest czwartek dzwonię i z innego numeru dopiero odebrałeś

    – Coś przerywa chyba niemasz zasięgu .. pi pi pi

    -SMS jutro odzwonie –

    -Dzwoni Sekretarka … szef miał wypadek leży w szpitalu będzie tam 2 tygodnie odezwiemy się do Ciebie zaraz jak wróci ….,,

  35. No tak, ale skoro zawodnik podpisał i dostarczył, to niedopełnienie obowiązku spoczywa po stronie FEN. Zawodnik spełnił warunki, więc po jego stronie sprawa zamknięta.

    Ale sam dostarczył czy poprosił swojego kolegę o dostarczenie/przekazanie?

  36. To ci metody odzyskiwania należności, @zombie wprowadził nowe rozwiązania.

    A jak mnie Danka wyjebał z konkursem to nikt mnie nie chciał wesprzeć. Nawet Asia rozłożyła ręce.

  37. Ciekawe kto, bo albo jesteś ślepy albo masz problemy z czytaniem.

    Problemy z pisaniem mam … a wzrok mam doskonały

    Jak miałem powiadomienie to myślałem że mi lajka wysłałeś 🙂 a Ty z ryjkiem do mnie ……  🙂

  38. Do zawarcia umowy dochodzi w momencie, kiedy strony złożą zgodne oświadczenia o jej zawarciu, tzn umowa nie musi być zawarta na piśmie pod rygorem nieważności – wystarczy, że strony dogadają się na przysłowiową gębę, albo że dojdzie do wykonania umowy. W tym drugim przypadku to już w ogole nie ma o czym gadać. Umowa została wykonana więc Panie Jóźwiak – proszę płacić i nie pie***lić.

  39. Dla wyjasnienia kontrakt byl przekazany wlasnorecznie do rak jednego z wspolwlascicieli organizacji w dniu, Lukasz nie jest moim menagerem poniewaz od dawna jestem zwiazany z On Top menagement, lukasz jest moim przyjacielem i byl posrednikiem przy przekazywaniu kontraktu od Fenu do mnie.

    Jesteś w  TUFie ?

    Jeśli nie możesz powiedzieć/napisać, wstaw dowolną emotkę w celu potwierdzenia, iż nie możesz powiedzieć/napisać, że jesteś w  TUFie, bo ktoś łysy by się z tego powodu nie ucieszył (bynajmniej tą osobą nie jest Tomasz "Cumulonimbus" Chmura).

  40. No tak, ale skoro zawodnik podpisał i dostarczył, to niedopełnienie obowiązku spoczywa po stronie FEN. Zawodnik spełnił warunki, więc po jego stronie sprawa zamknięta.

    Z prawnego punktu widzenia to jak Zombie nie ma egzemplarza umowy podpisanego przez FEN to jest w nieciekawej sytuacji jakby szlo na noze . To tak jakbym ja stworzyl umowe,ze kupuje od Ciebie Twojego merca za tysiaka i bym sie na niej tylko ja podpisal .

    wystarczy, że strony dogadają się na przysłowiową gębę,

    Teoretycznie wystarczy tylko potem w razie sporu trzeba udowodnic przed sadem ,ze na to i na to sie konkretnie umowili co jest bardzo trudne w praktyce.

  41. Teoretycznie wystarczy tylko potem w razie sporu trzeba udowodnic przed sadem ,ze na to i na to sie konkretnie umowili co jest bardzo trudne w praktyce.

    Sądzę, że w tym przypadku wielkich trudności nie będzie – świadków paru było + skany umowy.

  42. Panowie, oczywiscie macie rację, ze wystarczy dowolną formą a kwestia podpisanego papierka ma tylko większa moc dowodowa w procesie. Wiemy, że zawodnik się wywiązał. Teraz wypadałoby dowiedzieć się czy Jóźwiak kłamie czy ktoś z FENu dał dupy 🙂

  43. Sądzę, że w tym przypadku wielkich trudności nie będzie – świadków paru było + skany umowy.

    No chyba zadnych swiadkow nie ma co do kwoty na jaka sie umawiali wiec dajmy na to Zombie powie ze sie umawiali na 15 tysi netto a Jozwiak,ze na koszty dojazdu i reklame w Polsacie . A skan umowy przeciez tez jest bez podpisu Jozwiaka,wiec do niczego go ten skan nie zobowiazuje. Trzeba po prostu pilnowac podpisow i z nikim na gebe sie nie umawiac bo potem takie kwiatki wychodza .

  44. do tej pory odbyło się 8 gal FEN na których walczyło ponad kilkudziesięciu zawodników, może nawet ok. stu, to wytłumaczcie mi po co FEN miałby nie zapłacić tylko jednemu zawodnikowi i to akurat takiemu, którym mogą interesować się media ze względu na potencjalny udział w TUFie?

  45. do tej pory odbyło się 8 gal FEN na których walczyło ponad kilkudziesięciu zawodników, może nawet ok. stu, to wytłumaczcie mi po co FEN miałby nie zapłacić tylko jednemu zawodnikowi i to akurat takiemu, którym mogą interesować się media ze względu na potencjalny udział w TUFie?

    Zawodnik narazie nic nie dostał.

  46. Zawodnik narazie nic nie dostał.

    możliwe, ale może przez błędy biurokratyczne federacji albo swoje własne, nie wiadomo kto mówi prawdę.

    a chyba nie wierzycie, że FEN chciał "zaoszczędzić" na nie wypłaceniu jednemu zawodnikowi pieniędzy?

  47. możliwe, ale może przez błędy biurokratyczne federacji albo swoje własne, nie wiadomo kto mówi prawdę.

    a chyba nie wierzycie, że FEN chciał "zaoszczędzić" na nie wypłaceniu jednemu zawodnikowi pieniędzy?

    Dlatego dla mnie bardziej prawdopodobne niż kłamstwo Jozwiaka jest to, że wspólnik dał w kask i zgubił kontrakt 🙂

  48. możliwe, ale może przez błędy biurokratyczne federacji albo swoje własne, nie wiadomo kto mówi prawdę.

    a chyba nie wierzycie, że FEN chciał "zaoszczędzić" na nie wypłaceniu jednemu zawodnikowi pieniędzy?

    Ale miło by było gdyby w końcu wypłacili? Bo jeszcze tego nie zrobili

  49. No chyba zadnych swiadkow nie ma co do kwoty na jaka sie umawiali wiec dajmy na to Zombie powie ze sie umawiali na 15 tysi netto a Jozwiak,ze na koszty dojazdu i reklame w Polsacie . A skan umowy przeciez tez jest bez podpisu Jozwiaka,wiec do niczego go ten skan nie zobowiazuje. Trzeba po prostu pilnowac podpisow i z nikim na gebe sie nie umawiac bo potem takie kwiatki wychodza .

    Jest m.in Zaborowski, skan nie zobowiązuję, ale jednak widnieje na nim kwota, na którą się umówili i co Jóźwiak w sądzie miałby perfidnie kłamać, że podrobione i na nic takiego się nie umawiali tylko na reklamę w Polsacie? Jaki sąd by w to uwierzył? aaaaaaaa nie czekaj przecież żyjemy w Polsce masz racje XD

  50. Jest m.in Zaborowski, skan nie zobowiązuję, ale jednak widnieje na nim kwota, na którą się umówili i co Jóźwiak w sądzie miałby perfidnie kłamać, że podrobione i na nic takiego się nie umawiali tylko na reklamę w Polsacie? Jaki sąd by w to uwierzył? aaaaaaaa nie czekaj przecież żyjemy w Polsce masz racje XD

    Po prostu by powiedzial,ze byla to wstepna propozycja a potem nie doszli do porozumienia i zmienili warunki a jesli chodzi o swiadkow to jaki problem zeby ktos zeznawal na korzysc Jozwiaka ? Zaborowski by trzymal strone Zombie a wspolnik by trzymal strone Jozwiaka . Prawnie to tylko zobowiazania sa udokumentowane po stronie Zombie jego podpisem . Jak jeszcze nie wiesz ,ze prawo to nie jest sprawiedliwosc to chyba w zadnym procesie nie uczestniczyles :lol:.

  51. Cohones wkroczyło więc jutro pewnie pójdzie przelew i po temacie. Nie ma co pisać, zostaje czekać na dalsze info.

  52. do tej pory odbyło się 8 gal FEN na których walczyło ponad kilkudziesięciu zawodników, może nawet ok. stu, to wytłumaczcie mi po co FEN miałby nie zapłacić tylko jednemu zawodnikowi i to akurat takiemu, którym mogą interesować się media ze względu na potencjalny udział w TUFie?

    Nie wiem, ale zbieranie pieniędzy przez Berserkerów na przeciwnika dla Różańskiego, bardzo dużo o sytuacji finansowej fenu mówi.

  53. (…) gdy upominalem sie o swoje pieniadze p. Jozwiak wypieral sie podpisania umowy twierdzac ze umowa podpisana tylko prze ze mnie nie ma mocy prawnej (…)

    Jeżeli jest to prawdą to akcja najniższych lotów. Rozumiem, że przytoczone przez Ciebie słowa uslyszaleś sam, bezpośrednio od Pawła Jóźwiaka?

    Trochę zawodników przez FEN się przewinęło. Póki co, prócz Marcina Wrzoska, chyba jeszcze nikt się nie skarżył, prawda? Możliwe jednak, że są jeszcze zawodnicy, którzy czują się oszukani. @Marcin Jabłoński, da radę pociągnąć temat i popytać u Drwala, Bagiego i w Arachionie, czy mieli podobne przejścia?

  54. Mają, mają.

    A ja myslałem że piszę tu  z około  10 facetmi i setkami naćpanych chipsami gimbazistów ……

  55. Mimo wszystko jednak KSW pod względem biznesowym jest lata świetle przed FEN.

    Wolą wydoić budżet jakiegoś miasta niż zawodnika …. Fakt przez wiele lat działalności KSW nikt nigdy nie powiedział że mu zalegają lub zwlekają z kasą  … w innych organizacjach to sprawa nagminna .

  56. Nie wiem, ale zbieranie pieniędzy przez Berserkerów na przeciwnika dla Różańskiego, bardzo dużo o sytuacji finansowej fenu mówi.

    Naprawdę tak ciężko ogarnąć tę sytuację?

    Jeżeli wierzyć w mityczny fejm, jakim europejskie MMA darzy Różańskiego, to znalezienie dla niego przeciwnika z normalnym wyprzedzeniem jest wyzwaniem. Co dopiero mówić o sytuacji last minute, a zdaje się, że Cholewa wypadł na dwa dni przed walką.

    FEN nie zachowałoby się fair, gdyby odmówiło M.R. wypłacenia kontraktu. Nikt nie donosił, iż taka sytuacja miała miejsce. Można więc założyć, iż byli gotowi ponieść koszta, choć nie otrzymaliby usługi, na którą się umawiali.

    Zawodnikowi zależało jednak by zawalczyć. Raz, że szkoda okresu przygotowawczego. Dwa, że mimo wszystko, warto się pokazać przed kilkudziesięcioma tysiącami (?) widzów Polsatu Sport.

    I tu w roli mesjasza pojawia się Agent Żmija (ten sam, który pomógł ściągnąć Bezerrę dla Materli, a później otwarcie mówić, iż jako matchmaker sam by nigdy po niego nie sięgnął) oferując fish&chips. Słaby rekord, dwie wagi niżej, ale chęć wyrwania sporej kasy za zebranie oklepu.

    Organizator wyskakuje z kasy, zyskują zawodnicy i pośrednicy, a nie produkt, który oferuje widzom.

    Pytanie: czy fakt braku chęci by pójść na taki deal świadczy o płytkich kieszeniach, czy raczej niechęci do schylania się po mydło?

    Fajnie, że Różańskiemu, Bagiemu i Sawickiemu tak zależało na walce, że sami postanowili dołożyć się do gaży brytola. Jeżeli jednak FEN popełniło błąd to zrobiło to godząc się na taki scenariusz. Było opłacić Maciao i ogłosić, iż nie zamierzają oferować widzom oglądania marnej jakości zawodnika. W końcu nie ich wina, że Irek wypadł.

  57. Jeżeli jest to prawdą to akcja najniższych lotów. Rozumiem, że przytoczone przez Ciebie słowa uslyszaleś sam, bezpośrednio od Pawła Jóźwiaka?

    Trochę zawodników przez FEN się przewinęło. Póki co, prócz Marcina Wrzoska, chyba jeszcze nikt się nie skarżył, prawda? Możliwe jednak, że są jeszcze zawodnicy, którzy czują się oszukani. @Marcin Jabłoński, da radę pociągnąć temat i popytać u Drwala, Bagiego i w Arachionie, czy mieli podobne przejścia?

    Zawsze jest tak, że przy takich sprawach gdzieś tam, coś tam się usłyszy. Na razie jest cisza, ale będziemy czujni.

  58. Za dużą biurokrację mają w tym FEN. Mam nadzieję że jednak uda im się dogadać, bo sprawa nie stawia w dobrym świetle organizatorów gali.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.