Mimo problemów Fighters Areny, czołowy polski ciężki Michał Kita (MMA 14-7, 5. w Rankingu PL) z MMA Warriors Zabrze otrzyma szansę rewanżu ze swoim ostatnim pogromcą D.J. Lindermanem (MMA 15-6). Drugi pojedynek obu zawodników odbędzie się 30 listopada w rodzinnym mieście „Masakry” – Zabrzu, na gali Thunderstrike Fight League.
Polak i Amerykanin po raz pierwszy spotkali się w klatce w maju na Fighters Arenie 8 w Bełchatowie. „Da Protege” pokonał wtedy naszego zawodnika przez TKO w drugiej rundzie. Zwycięstwo dało mu pierwszy pas organizacji w wadze ciężkiej. Od tego czasu Kita nie pojawiał się w klatce, natomiast Kalifornijczyk walczył dwukrotnie. W czerwcu pokonał na punkty Mike’a Hayesa, a we wrześniu w ten sam sposób uległ Richardowi Odomsowi, przy okazji łamiąc sobie dłoń.
Zabrzanin tak komentuje ten oczekiwany rewanż w nadesłanym oświadczeniu prasowym:
Ten pojedynek jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ będę walczył na podwójnej presji. Wszyscy zapewne zdają sobie sprawę dlaczego… Pierwszą walkę z Lidermanem przegrałem, a ponadto pierwszy raz w mojej karierze zawalczę w swoim rodzinnym mieście Zabrzu. Uwielbiam takie wyzwania i postaram się tym razem dać swoim kibicom to, czego oczekują. Przegrałem bitwę, zobaczymy, kto wygra wojnę.























