Niepokonany Paweł Kiełek (MMA 5-0) wystąpi w walce wieczoru gali Fighters Arena 10. W Bełchatowie 22 listopada z zawodnikiem Arrachionu zmierzy się Amerykanin Alex Black (MMA 7-3)
Zaledwie 18-letni Kiełek swój nieprzeciętny talent potwierdzał w kolejnych walkach, kończąc wszystkich swoich rywali przed czasem. Młody olsztynianin we wrześniu przetrzymał grapplingowy napór Mateusza Rębeckiego i odprawił „Chińczyka” brutalnym ground and pound. Kolejną walkę stoczyć miał 15 listopada na gali PROMMAC, ale po jej odwołaniu wylądował na rozpisce Fighters Areny.
Rywalem Kiełka w walce wieczoru będzie Amerykanin Alex Black, dla którego będzie to już druga wizyta w Polsce. Na gali Fighters Arena 3 bardzo dobrze zaprezentował się w starciu z Pawłem Ostaszem, a od tamtej pory wydłużył swoją serię zwycięstw o kolejnych pięć walk. Black zapowiada, że w najbliższą sobotę jeszcze poprawi swój rekord, a do Bełchatowa przyjedzie potwierdzić swoją klasę.
Specjalnie dla MMARocks.pl o komentarz do zestawienia poprosiliśmy matchmakera Fighters Areny Pawła Kowalika:
Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że Paweł Kiełek to zawodnik godny tego, by wystąpić w walce wieczoru. W Polsce trudno szukać równie utalentowanych zawodników, którzy w młodym wieku byliby gotowi na tak poważne wyzwania. Alex Black to mocny zawodnik, o czym przekonał już raz na naszej gali. Swoją klasę potwierdził później wielokrotnie i dlatego znów dajemy mu szansę. Myślę, że dla obu będzie to najważniejsza walka w dotychczasowej karierze. Dla Pawła to dobra pora, aby wypłynąć na jeszcze szersze wody i zacząć budowę międzynarodowej pozycji. Obaj nie przepadają za walkami na pełnym dystansie, więc zapowiada się pasjonująca walka. Mogę też zapewnić, że właśnie na młodych talentach opieramy naszą rozpiskę, a historia pokazała, że Fighters Arena ma oko do zawodników.























