Australijski kickbokser Peter Graham (MMA 6-5) trzeci raz udowodnił, że posiada patent na zawodników królewskiej kategorii z Europy Wschodniej. The Chief w rewanżowym pojedynku z doskonale znanym nad Wisłą Łotyszem – Konstantinem Gluhovem (MMA 24-12) na wydarzeniu Draka 11 powtórzył, a nawet poprawił swój sukces z pierwszej konfrontacji. Smak porażki strikera z Rygi był wystarczająco gorzki, gdyż pojedynek w chabarowskiej Platinum Arenie nie wyszedł poza pierwszą odsłonę, a eksplozywny fighter z Krainy Kangurów bez większych problemów uporał się w nieco ponad półtorej minuty z nieporadnym Łotyszem.

Ryski Lacplesis poległ w swojej koronnej płaszczyźnie. Finalista turnieju KSW i pogromca Michała Kity (MMA 13-6, #2 w Rankingu PL) z drugiej edycji łódzkiej Fighters Areny rozpoczął wysokim kopnięciem i próbami skracania dystansu. Jednakże Australijczyk robił swoje – spokojnie pracował w stójce, uciekał z klinczu, równocześnie punktując niskimi kopnięciami i uderzeniami. Ostatecznie Grahamowi udało się szybko ustrzelić Łotysza prawym sierpowym i dobić uderzeniami w parterze. Dla Gluhova była to trzecia porażka z rzędu, wcześniej przegrywał na punkty ze starym wygą – weteranem PRIDE Alexandrem Emelianenko (MMA 21-6) i mocnym wychowankiem białoruskiej szkoły boksu tajskiego, czekającym na debiut w Bellatorze – Alexey’em Kudinem (MMA 14-4). Z kolei 37-letni zawodnik z Sydney po raz trzeci zwyciężył w azjatyckiej części Rosji, mając w kolekcji trofeów z Draki dwie głowy Gluhova i jedną Alexa Emelianenko. Poniżej dzisiejsza walka z Chabarowska:

120 kg.: Peter Graham pok. Konstantina Gluhova przez TKO (prawy sierpowy i uderzenia), 1:36, runda 1.

http://www.youtube.com/watch?v=ICpVXk1xoYg&feature=player_embedded

 

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.