Obszerny wywiad z Pawłem „Trybsonem” Trybałą chwilę po tym, jak poinformowano że jego walka z Tymoteuszem Świątkiem nie odbędzie się na gali FEN 20. „Trybson” w rozmowie z naszym portalem mówi o tym, że nie jest już tym samym gościem, co w programie Warsaw Shore, o czekającej go operacji, ciężkich treningach i… Conorze McGregorze.

18 KOMENTARZE

  1. Nie oglądałem i nie obejrzę. Kim on jest żeby w ogóle mówić o McGregorze

    Podobnie jak Rudy, celebrytą, który coś tam się bije, tyle że Rudy lepiej, ale Trybson częściej.

  2. Bardzo fajny wywiad, dobra robota Filip. Muszę przyznać że pozytywne zaskoczenie dla mnie a Trybon się wydaje bardzo spoko gościem. Dobre info o jeśli dobrze zrozumiałem na temat zdrowia trenera Oknińskiego też :beer:

  3. Trybson zawsze daje dobre wywiady. No kontuzja chujowa pol roku rehabilitacji a jeszcze operacji nie miał… Wzoruje się na Irolu to już wogole plusa ma u mnie!:wink:

  4. Trybson zawsze daje dobre wywiady. No kontuzja chujowa pol roku rehabilitacji a jeszcze operacji nie miał… Wzoruje się na Irolu to już wogole plusa ma u mnie!:wink:

    Przecierz Trybdon juz mowil w wywiadzie, ze wroci szybciej:beczka:

    Moge tylko powiedziec, ze mialem rowniez zerwane wiazadla w kolanie i k.. wa w pol roku to on moze chodzic zacznie bez kol. 

    2 lata…. albo kalectwo po 40ce:frankapprove:

  5. przesluchalem i jesli faktycznie to co mowi bedzie prawda… o podejsciu itd. jeszcze bede z niego ludzie

    ale to juz czas pokaze :kis:

  6. Moge tylko powiedziec, ze mialem rowniez zerwane wiazadla w kolanie i k.. wa w pol roku to on moze chodzic zacznie bez kol.

    Jak "specjalista" w tej dziedzinie zaneguję. Dojście do poruszania bez kul nie zajęło mi nigdy dłużej niż 6 tygodni, włącznie z czasem operacji. Można szybciej, ale lekarze zazwyczaj nie pozwalają.

    Janek walczył nawet z zerwanym więzadłem w walce z Alexandrem, ale to trzeba mieć już czworogłowy uda niesamowicie silny i "szczęście" przy odnoszeniu urazu.

  7. Spoko wywiad, o wiele lepiej się wypowiadał, niż na konferencji  w Toruniu. Widac lubi Mirka i go szanuje, a pamiętam obraz Jak na tej chujowej właśnie konferencji atakował Trybosna Miras, żeby była spina z tym pajacem Najmanem.

    No i póki nie pokarze jakiegoś poziomu  lepszego, za co trzymam kciuki to będę go kojarzył z tego jak błaznował delikatnie mówiąc w reality show..

  8. Jak "specjalista" w tej dziedzinie zaneguję. Dojście do poruszania bez kul nie zajęło mi nigdy dłużej niż 6 tygodni, włącznie z czasem operacji. Można szybciej, ale lekarze zazwyczaj nie pozwalają.

    Janek walczył nawet z zerwanym więzadłem w walce z Alexandrem, ale to trzeba mieć już czworogłowy uda niesamowicie silny i "szczęście" przy odnoszeniu urazu.

    Dokładnie – zależy od stopnia zniszczenia, i siły mięśni dookoła. Im silniejsze, tym szybszy powrót, choć prawdziwe zniszczenia potrzebują miesięcy, by się wygoić. Sam powrót potrafi zająć trzy, cztery miesiące, a do normalnej ruchliwości – rok,czasem dwa – przy naprawdę cięzkich kontuzjach. I jak nie lubię tego przygłupa, to życzę mu szybkiego powrotu, i jeszcze szybszej przegranej z Tymkiem :beczka:

  9. Jak "specjalista" w tej dziedzinie zaneguję. Dojście do poruszania bez kul nie zajęło mi nigdy dłużej niż 6 tygodni, włącznie z czasem operacji. Można szybciej, ale lekarze zazwyczaj nie pozwalają.

    Janek walczył nawet z zerwanym więzadłem w walce z Alexandrem, ale to trzeba mieć już czworogłowy uda niesamowicie silny i "szczęście" przy odnoszeniu urazu.

    No to chyba szczescia mi zabraklo.

    U mnie uraz nastapil nie przy spotrach walki ale podczas treningu siatkowki.  Generalnie jak sie cwiczy wyskok kilkanascie lat z rzedu to w koncu cos strzela.. :kis:

    Dodam tylko ze mowie tu o odzyskaniu pelnej sprawnosci a to zajelo mi ok 2 lat.  Powiedzmy, ze po ok roku moglem normalnie trenowac bez strachu, ze cos tam piepsznie. :rutekajak: ale nadal czulem ze cos tam jest nie do konca ok.

  10. Dodam tylko ze mowie tu o odzyskaniu pelnej sprawnosci a to zajelo mi ok 2 lat. Powiedzmy, ze po ok roku moglem normalnie trenowac bez strachu, ze cos tam piepsznie. :rutekajak: ale nadal czulem ze cos tam jest nie do konca ok.

    Cóż, ja pełną sprawnością bym określił właśnie tym, iż nie ma strachu że coś się stanie. Ale takiego stanu, to ja już nigdy miał nie będę 😉

  11. No to chyba szczescia mi zabraklo.

    U mnie uraz nastapil nie przy spotrach walki ale podczas treningu siatkowki.  Generalnie jak sie cwiczy wyskok kilkanascie lat z rzedu to w koncu cos strzela.. :kis:

    Dodam tylko ze mowie tu o odzyskaniu pelnej sprawnosci a to zajelo mi ok 2 lat.  Powiedzmy, ze po ok roku moglem normalnie trenowac bez strachu, ze cos tam piepsznie. :rutekajak: ale nadal czulem ze cos tam jest nie do konca ok.

    Cóż, ja pełną sprawnością bym określił właśnie tym, iż nie ma strachu że coś się stanie. Ale takiego stanu, to ja już nigdy miał nie będę 😉

    Nie powinienem lajkować, ale lajkuję. Żyjecie, nogi i ręce są, ruszać dupę można. Jest dobrze.

  12. Nie powinienem lajkować, ale lajkuję. Żyjecie, nogi i ręce są, ruszać dupę można. Jest dobrze.

    A może to wina, że chłopaki się nie odrobaczyli????

  13. A może to wina, że chłopaki się nie odrobaczyli????

    Może, a nawet morze. Idę po piwo, wziąć ci też?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.