Nick Diaz

Zawieszenie Nicka Diaza (MMA 26-9 1NC), którym ukarano go za wykrycie w jego organizmie marihuany po przegranej walce z Andersonem Silvą (MMA 33-8 1NC) miało zakończyć się pierwszego sierpnia tego roku. Choć minęło już 18 miesięcy i wszystkim wydawało się, że Diaz wróci do oktagonu, na horyzoncie pojawiły się kolejne problemy.

Okazuje się, że starszy z braci wciąż nie zapłacił grzywny, która została na niego nałożona razem z zawieszeniem. Poinformował o tym Damon Martin na Twitterze, który rozmawiał z członkiem komisji Bobem Bennettem.

Pozostaje tylko pytanie kiedy Stocktończyk na tyle zatęskni za oktagonem, aby zapłacić nałożoną na niego grzywnę, która blokuje mu powrót do walk.

3 KOMENTARZE

  1. widać spodobało mu się leżenie do góry brzuchem na kanapie, ćpanie i chlanie;-) a tak serio jeżeli nie opłacenie kary nie będzie skutkowało nałożeniem kolejnych kar to może gość po prostu zwleka do ustawienia jakiejś jego walki w UFC. po co ma się wyrywać przed szereg? nikomu się nie spieszy do płacenia kar zwłaszcza jak są on założone z debilnych powodów

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.