Fani MMA od zawsze mieli jeden problem – nie mogli zobaczyć walk zawodników, którzy występują w innych organizacjach. Wydaję się, że organizacje RIZIN FF oraz Bellator MMA chcą wyjść naprzeciw oczekiwaniom oglądającym walki w MMA, łącząc siły. Przy okazji gali Bellator 222 w Nowym Jorku Scott Coker spotkał się kolejny raz z szefem japońskiej organizacji, Nobuyuki Sakakibarą. Na gali dojdzie do starcia zawodnika RIZIN, Kyojiego Horiguchiego z weteranem klatki Bellator MMA, Darrionem Caldwellem. Będzie to rewanż obu panów. Innym starciem tego typu jest zestawienie Rena Kubota vs. Lindsay VanZandt.

Co ciekawe, obaj szefowie organizacji działali już tak w przeszłości, gdy kierowali Pride oraz Strikeforce. Wtedy Alistair Overeem w klatce Strikeforce zmierzył się z Vitorem Belfortem.

A Wy, co myślicie o takich działaniach? Czy macie jakieś wymarzone pojedynki pomiędzy zawodnikami z innych organizacji?

4 KOMENTARZE

  1. Walki, które nie wynikają z poprzednich walk i które mają niewielkie szanse kontynuacji w kolejnych walkach są całkowicie bez sensu. Każdy powinien walczyć w swojej federacji, dążąc do mistrzostwa w swojej kategorii wagowej, a następnie go broniąc. Skakanie po dywizjach, a co gorsze po federacjach wprowadza tylko jeszcze większy chaos do i tak już chaotycznego systemu zestawienia zawodników.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.