UFC postanowiło docenić młodego Jimmy’ego Crute’a i przypomnieć fanom MMA jego świetny występ w walce z Polakiem, Michałem Oleksiejczukiem. „Lord” wrócił po przegranej z Ovincem St. Preux w lutym tego roku żeby zmierzyć się z młodszym Australijczykiem na gali w Nowej Zelandii. Crute szybko rozprawił się z Oleksiejczukiem poddając go kimurą w pierwszej rundzie pojedynku. Dla „The Brute” była to pierwsza wygrana w tym roku – później pokonał Modestasa Bukauskasa.

Po walce z Crutem, Oleksiejczuk zapowiedział przerwę od startów i pracę nad pewnymi aspektami MMA o czym możecie posłuchać w wywiadzie z maja tego roku.

10 KOMENTARZE

  1. Chuj z tym, tu jest prezent – bliżej nieznany zawodnik z Irlandii debiutuje w UFC przeciw zawodnikowi z bilansem 6-1 z czego 3-0 w UFC i w końcowych sekundach walki wali kombinacje w jego łeb jak w bęben, chyba zrobi wielką karierę:

  2. Chuj z tym, tu jest prezent – bliżej nieznany zawodnik z Irlandii debiutuje w UFC przeciw zawodnikowi z bilansem 6-1 z czego 3-0 w UFC i w końcowych sekundach walki wali kombinacje w jego łeb jak w bęben, chyba zrobi wielką karierę:

    :no no: za mało medialny i agresywny w wywiadach, przepadnie w tłumie dobrych zawodników.

  3. Crute to przekozak , niedługo czołówka LHW , a Lord po przerwie wróci jako inny zawodnik i pokaże jeszcze na co go stać

  4. Crute to przekozak , niedługo czołówka LHW , a Lord po przerwie wróci jako inny zawodnik i pokaże jeszcze na co go stać

    Nie pamiętałem jego walk zbytnio, ale jak spojrzałem w rekord i wiek to jest możliwe

  5. Chuj z tym, tu jest prezent – bliżej nieznany zawodnik z Irlandii debiutuje w UFC przeciw zawodnikowi z bilansem 6-1 z czego 3-0 w UFC i w końcowych sekundach walki wali kombinacje w jego łeb jak w bęben, chyba zrobi wielką karierę:

    Wez to gowno stąd

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.