Kamaru Usman (MMA 18-1-0) udanie obronił tytuł mistrzowski UFC w kategorii półśredniej nokautując w trzeciej rundzie Gilberta Burnsa (MMA 19-4-0) w głównym pojedynku gali UFC 258.

Od kopnięć rozpoczął walkę Burns, który po chwili naruszył mocnym sierpem Usmana. Brazylijczyk w pewnym momencie popełnił jednak błąd i znalazł się na plecach w parterze. Nigeryjczyk nie chciał jednak schodzić do rywala, dlatego też skupił się wyłącznie na okopywaniu nóg. Po powrocie do stójki obaj wymieniali ciosy, jednak aktywniejszym zawodnikiem wydawał się być Burns, który atakował częściej.

Druga odsłona rozpoczęła się spokojniej. Burns zdecydowanie zwolnił w wyprowadzaniu kolejnych akcji, natomiast inicjatywę zaczął przejmować Usman, który w pewnym momencie porządnie naruszył Brazylijczyka. Nigeryjczyk nie spieszył się jednak i ze spokojem punktował przeciwnika do samego końca rundy.

Bardzy szybko rozpoczął trzecią rundę Usman ruszając na rywala z ofensywą. Po jednym z mocnych prostych Brazylijczyk osunął się na deski. Tym razem Nigeryjczyk nie zastanawiał się długo i szybko doskoczył do przeciwnika zadając kilka kolejnych mocnych uderzeń w parterze. Sędzia widząc bezbronnego Burnsa przerwał starcie.

„Nigerian Nightmare” przedłużył fenomenalną serię zwycięstw, którą rozpoczął w 2013 roku. Zawodnik, który zadebiutował w lipcu 2015 roku pod szyldem organizacji UFC w kolejnych starciach udowadniał, że jest jednym z najlepszych zawodników tej kategorii wagowej w historii.

W ciągu ostatnich trzech lat Usman pokonywał kolejno Emila Webera Meeka, Demiana Maię, Rafaela dos Anjosa, Tyrona Woodleya, Colby’ego Covingtona, Jorge’a Masvidala oraz Gilberta Burnsa.

„Durinho” przegrał po raz pierwszy od 2018 roku. Po przegranej przez techniczny nokaut z Danem Hookerem, Burns kontynuował serię wygranych pokonując kolejno Oliviera Aubin-Merciera, Mike’a Davisa, Alexeya Kunchenkę, Gunnara Nelsona, Demiana Maię i Tyrona Woodleya.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.