Thiago Santos postanowił docenić umiejętności oraz charakter swojego rywala na UFC w Pradze, Jana Błachowicza, na swoim profilu na Twitterze po wygranej z Polakiem.

Chciałbym podziękować Janowi Błachowiczowi za historyczną walkę przed fanami z Czech oraz wszystkimi zgromadzonymi przed telewizorami na całym świecie. Jan jest wojownikiem, który jest w stanie pokonać każdego w tej dywizji i musiałem dać z siebie wszystko, aby go pokonać. Przede wszystkim jest jednak gentlemanem, który docenia ten sport. Dziękuję.

Dla Santosa była to czwarta wygrana z rzędu, a trzecia w kategorii półciężkiej. Marreta na 21 wygranych w karierze aż 15 razy odprawiał przeciwników ciosami przed czasem. Teraz Brazylijczyk może okazać się kolejnym pretendentem w dywizji do 93 kilogramów. Santos jasno dał znać po walce, że chce zmierzyć się z wygranym starcia Jona Jonesa z Anthonym Smithem.

17 KOMENTARZE

  1. Teraz to juz za pozno zeby sobie sympatie zyskiwach takimi tekstami. Bylo myslec jak byles w Czechach i walczyles, a nie teraz:jimcarrey:

  2. Zachowanie klasa, właśnie takie coś chcę oglądać. Dwóch dobrych zawodników, dobra bitka, szacunek przed i po walce. Duży plus dla Thiago za taką postawę.

  3. Szacunek jest to się chwali,ale po dobrym zwycięstwie ciepłe słowa zawsze przychodzą łatwiej. Tak czy inaczej… Miło.

  4. W niedalekiej przyszłości rewanż i pewne zwycięstwo Janka, tak jak to było w rewanżu z Manuwą. Tego życzę Jankowi i obywatelom Cohones ; )

  5. Teraz to juz za pozno zeby sobie sympatie zyskiwach takimi tekstami. Bylo myslec jak byles w Czechach i walczyles, a nie teraz:jimcarrey:

    Baton a co Santos tam przyburaczył?

  6. Zachowanie klasa, właśnie takie coś chcę oglądać. Dwóch dobrych zawodników, dobra bitka, szacunek przed i po walce. Duży plus dla Thiago za taką postawę.

    I to na ogół była norma. Później ludzie zaczęli się zachwycać buractwem alla rudy zbieracz monet i jego naśladowcami, aż wszystko stanęło na głowie. Fajnie, że gdzieniegdzie przebija się jeszcze normalność vide Holloway ostatnio.

  7. Ogólnie Czy co cwaniaku ją i drą ryja na końcach czy ważeniu, to walczą asekuracyjnie.

    Najlepsi są Ci, którzy uśmiechnięci zbijają sobie piąteczka, a walczą jakby klten drugi Im rodzinę obraził.

    Po walce/ wojnie znowu tryb "przyjaciel" i piąteczka :korwinlaugh:

  8. Weźcie już nie piszcie o tym. Tej walki nie było, to się jeszcze nie wydarzyło. Już prawie wyparłem ją ze świadomości, a wy znów mi ją przypomnieliście.

    idę  się napić

    :homer:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.