Nowo koronowany mistrz wagi półciężkiej Jan Błachowicz został królewsko przywitany przez tłum ludzi w rodzinnym Cieszynie.

Jan Błachowicz przyjeżdża do Cieszyna

JO JE STELA! 🇺🇸 I'm speechless. What a moment. Pleasure to make you proud. Thank you! #Cieszyn🇵🇱 Nie mam słów. Dziękuję Wam za to przywitanie. Ciszę się, że mogłem przynieść dumę mojemu miastu. Cieszyn robi wrażenie

Publiée par Jan Blachowicz sur Vendredi 9 octobre 2020

Jan udostępnił właśnie nagranie, jak odbierają go ludzie we własnym mieście. Tłum zebrał się na cieszyńskim rynku by docenić dokonania Polaka i podziękować mu za tę sportową radość, której wszyscy byliśmy świadkami 27 września. Błachowicz nie krył wzruszenia z takiego ciepłego przyjęcia i na swoich mediach społecznościowych napisał:

Nie mam słów. Dziękuję Wam za to przywitanie. Ciszę się, że mogłem przynieść dumę mojemu miastu. Cieszyn robi wrażenie.

A tak ponad tydzień temu witany był na lotnisku w Warszawie:

Jan Błachowicz to pierwszy męski mistrz UFC pochodzący z Polski. 27 września znokautował Dominicka Reyesa w drugiej rundzie. Było to tym samym jego czwarte zwycięstwo z rzędu. Wcześniej rozprawił z się dwoma byłymi mistrzami Strikeforce Ronaldo Souzą oraz Lukiem Rockholdem oraz zrewanżował się Coreyowi Andersonowi za porażkę z 2015 r.

23 KOMENTARZE

  1. Za wpierdol na Prohazce musza cos dolozyc, moze byc Jiczyn i zacholecki las 😉

    Mi to wystarczyłby sześciopak Pilsnera, albo innego Gambrinusa dla każdego, no dobra dwa.

  2. Dla ustalenia uwagi dodam, że Księstwo Cieszyńskie nigdy nie było polskie. Więc jeśli Zaolzie wróci, to do autonomii cieszyńskiej.

    Janek (wiem, że czytasz), zdecyduj się czy jesteś cieszyńskim księciem, czy polską siłą, bo albo jesteś cieszyniok albo zaborca.

    Księstwo Cieszyńskie nigdy Polskie nie było ale Polacy w nim też mieszkali więc Jano sprzeczny nie jest. Niemniej Polska w dosłowny sposób okradla i odebrała prawa temu regionowi.

  3. Dla ustalenia uwagi dodam, że Księstwo Cieszyńskie nigdy nie było polskie. Więc jeśli Zaolzie wróci, to do autonomii cieszyńskiej.

    Janek (wiem, że czytasz), zdecyduj się czy jesteś cieszyńskim księciem, czy polską siłą, bo albo jesteś cieszyniok albo zaborca.

  4. Taka walka z Prochazką w Pradze, albo Krakowie, byłaby fajną sprawą, stawką poza pasem mogłoby być  Zaolzie.

    Zaolzie to powinni oddac juz po tym jak Tybur niemal urwal leb Pesty. Za wpierdol na Prohazce musza cos dolozyc, moze byc Jiczyn i zacholecki las 😉

  5. Taka walka z Prochazką w Pradze, albo Krakowie, byłaby fajną sprawą, stawką poza pasem mogłoby być  Zaolzie.

    Warszawie by sie może opłacało ale mieszkańcy Polskiej części Śląska Cieszyńskiego musieli by jeździć do pracy za Ostrave. Już pomijam fakt wolności po jednej i drugiej stronie Olzy :fly:Federalizacja Europy, autonomia dla reginów, Wolne "Księstwo" Cieszyńskie!

  6. Taka walka z Prochazką w Pradze, albo Krakowie, byłaby fajną sprawą, stawką poza pasem mogłoby być  Zaolzie.

  7. Coś pięknego , mimo iż nie jestem z Cieszyna tylko z okolic Głogowa to się wzruszyłem normalnie , fajnie że tylu ludzi przyszło

  8. @an_di fajna relacja. To i ja skrobnę kilka słów od siebie.

    O wizycie Księcia Cieszyńskiego w swoim mieście tak naprawdę dowiedziałem się z wywiadu z Jarem z mymma w środę. Pobuszowałem trochę w lokalnych mediach internetowych i znalazłem potwierdzenie daty i miejsca: Rynek w Cieszynie, godz. 17:00. Co ciekawe info o tym wydarzeniu na Jankowym facebooku pojawiło się dopiero w piątek rano…

    Przy lepszym nagłośnieniu tego iventu ze strony zarówno Magistratu, który był organizatorem spotkania oraz Managementu Janka frekwencja mogłaby być zdecydowanie wyższa. Choć jak zaznaczam i tak było bardzo dobrze. Kto miał być to był. Choć sam nie jestem mieszkańcem Cieszyna to godzina jazdy autem w jedną stronę nie była przeszkodą do spotkania oko w oko z Mistrzem UFC.

    Chętna na towarzyszenie w tej eskapadzie okazała się być moja młodsza 8-letnia córka. Od środy tematem numer 1 był Janek. Słuchaliśmy bluesowej piosenki o tym jak to „Reyesowi klimpa się skrzywiła” i wyjaśniałem latorośli skomplikowane relacje pomiędzy Mistrzem, a Jonem Jonesem, złośliwościach Daniela Cormiera, złamanej szczęce modela Ralpha Laurena czy wyciąganiu wniosków z porażek i 3 wygranych rewanżach.

    Nie wiedząc jaki przebieg będzie miało to spotkanie i czego się można spodziewać po organizatorach postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Fajnie byłoby mieć autograf Legendarnej Polskiej Siły. W tym celu ruszyłem do lokalnego Empiku w poszukiwaniu okładek z wizerunkiem Janka. Jakież było moje zdziwienie gdy nie znalazłem ani jednej okładki gazety czy czasopisma z naszym pierwszym historycznym championem największej światowej organizacji mieszanych sztuk walki. I to zarówno w Emiku jak i saloniku Kolportera. Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo byłem święcie przekonany, że taki niewątpliwy sukces będzie miał swoje odzwierciedlenie w ogólnopolskiej prasie w miesięcznikach czy dwutygodnikach. Oliwy do ognia dolała moja córka, któa o powrocie w czwartek ze szkoły stwierdziła, że nikt w klasie łącznie z Panią nauczycielką nie wie kim jest Jan Błachowicz…

    To była również odpowiedź na pytanie prowadzącego piątkowe spotkanie z Jankiem czy możemy spodziewać się Błachowiczomanii na wzór Małyszomanii. Janek i wszyscy związani ze środowiskiem mma pewnie by sobie tego życzyli. Ale poza gratulacjami od najważniejszych osób w Państwie myślę, że więcej osób będzie kojarzyć Igę Świątek niż Janka. Niestety…

    Ale postanowiłem się nie poddawać. Córka zaproponowała żeby narysować portret Janka, na którym się podpisze. Po długich namowach ugiąłem się i podjąłem się tego zadania. Miał wyjść Janek, a w sumie wyszło coś na podobieństwo Andreia Arlovskiego w połączeniu z Conorem McGregorem. Córce się podobało i to było najważniejsze 🙂 Niestety później pojawiła się refleksja, że przecież może podpisać się na rękawicach. Nie są to co prawda rękawice sponsorów Janka (Manto czy chociażby Reeboka), a zwykłe dziecięce rękawice z Decatlonu, ale rękawice to rękawice. Jako że portret został narysowany wcześniej niestety córka przeforsowała żeby go jednak zabrać ze sobą.

    W drodze do Cieszyna kontynuowaliśmy cykl „100 pytań o Janka”. Były pytania o żonę („nie żona tylko narzeczona”), o juniora będącego w drodze czy o przyszłej obronie pasa. Zaparkowaliśmy auto niedaleko Rynku i ruszyliśmy na spotkanie z Mistrzem. W wygrodzonej barierkami części Rynku postawiono scenę z telebimem. O tym, że jesteśmy w dobie koronawirusa przypominał ochroniarz z płynem do dezynfekcji na wejściu proszący grzecznie o założenie maski i naklejone IKSY na środku drewnianych ławkach sugerujące zachowanie bezpiecznego dystansu społecznego.

    Tuż po godzinie 17 od strony Ratusza zapowiedziany przez prowadzącego pojawił się ON. Książę Cieszyński. Jego przejściu na scenę towarzyszyły głośne okrzyki oraz odpalone race, które zrobiły robotę. Gorące przyjęcie sprawiło mnóstwo przyjemności i wzruszenia Głównemu Bohaterowi, którego nie ukrywał. Jak powiedział Janek „Jo je stela”, co jak się dowiedziałem dzień później oznacza „Ja jestem stąd” i zostało wybrane najważniejszym słowem cieszyńskim. Pokazuje to, że Janek wciąż utożsamia się z mieszkańcami regionu i nie zapomniał o swoich korzeniach.

    Bardzo fajnym pomysłem organizatorów było wspólne oglądanie walki mistrzowskiej z oryginalnym amerykańskim komentarzem. Jak potwierdził Mistrz oglądał ją w całości po raz pierwszy. Mimo, że każdy z obecnych doskonale znał zarówno przebieg jak i rezultat pojedynku to oglądanie go w takich okolicznościach było niewątpliwą frajdą.

    Po krótkim wystąpieniu Pani Burmistrz i wręczeniu portretu Mistrza z królewskimi insygniami przyszedł czas na autografy i wspólne zdjęcia. Kolejka chętnych ustawiła się wzdłuż barierek i była dosyć spora. Taktycznie postanowiłem przeczekać na zmniejszenie kolejki w Burger Brothers w okolicach Rynku. Nie był to jednak dobry pomysł, bo po zaspokojeniu głodu kolejka chętnych na zdjęcie z Jankiem wcale nie zmalała.

    Do Mistrza UFC udało nam się dotrzeć ok. 19:30, a nie byliśmy ostatni w kolejce. Pozostały jedynie plakaty przygotowane przez Urząd Miasta. Był też ostatni plakat od Janka, który zaczął podpisywać, ale wjechał na swoją twarz i go odrzucił. Wzięliśmy oba, poprosiliśmy również o autografy na rękawicach i portrecie, a także o wspólną fotkę. Po przebiciu zwyczajowej piątki mogliśmy zadowoleni i spełnieni wracać do domu. Wychodząc poprosiliśmy managerkę oraz życiową partnerkę Janka o wspólne foto.

    Dzięki Jano za spotkanie i wspólne chwile.

    Na koniec dwa zdania, które zostały przytoczone przez prowadzącego na scenie napisane przez Damiana Herczyka z DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała, a z którym ciężko się nie zgodzić: „Ta kariera może być przykładem dla każdego sportowca. Wzloty, upadki by finalnie sięgnąć po trofeum, które jeszcze niedawno wydawało się być tylko marzeniem”.

  9. Jako mieszkaniec okolic Cieszyna a będący w Cieszynie kilka razy w tym tygodniu muszę z przykrością powiedzieć ze spotkanie z Janem bardzo słabo nagłośnione

    Nie weim czy to było dogrywane na ostatni dzwonek ale tak naprawdę wiele osob w tym ja o tym wydarzeniu dowiedziało się zupełnie przypadkowo i w ostatniej chwili

    pierwszy Plakat z zapowiedzią spotkania zobaczyłem dopiero w dniu wydarzenia

    Promocja fatalna bo jestem przekonany ze przy odpowiedniej pracy mediów tych ludzi mógł być pełny rynek

    samo wydarzenie fajne Janek od ratusza w grupie ochroniarzy wszedł na scenę mijając ludzi oczekujących pod scena

    Chłopaki odpalili czerwone race by dodać wydarzeniu efektu

    Prowadzący zadał kilka pytań A następnie było wspólne Oglądanie walki wraz z komentarzem Janka

    ten czas był kilkukrotnie przerywany przez kibiców oklaskami czy skandowaniem Jan blachowicz , dziękujemy ,czy tez sto lat odśpiewane dla młodego Jana mającego się pojawić w tym roku

    Nastepnie burmistrz Cieszyna na scenie wręczyła obrazek Jana z pasem ufc korona na głowie i wisząca flaga śląska cieszyńskiego na ramieniu sugerując ze to już nie cieszyński książę a król xD

    Następnie autografy dla zainteresowanych

    Nie wiem czy każdy dostał byłem z córka 3 miesięczna wiec już nie czekaliśmy bo kolejka spora

    Jako mieszkaniec Cieszyna i okolic muszę powiedzieć ze mega ucieszył mnie fakt ze chciało się chłopu przyjechać do Cieszyna i pokazać

  10. Jak wyglądało to spotkanie ? Był ktoś ?

    Wyszedł Janek z pasem, podziękował i co dalej ? Zaśpiewał stare hity Krawczyka ?

    Było wspólne oglądanie walki mistrzowskiej z Reyesem i zdjęcia i autografy dla wszystkich chętnych.

  11. Jak wyglądało to spotkanie ? Był ktoś ?

    Wyszedł Janek z pasem, podziękował i co dalej ? Zaśpiewał stare hity Krawczyka ?

  12. Szkoda, że dopiero teraz się o tym spotkaniu dowiedziałem, brałbym urlop na takie wydarzenie.

    Nawet nie gadaj. Ja urlopu już nie mam chyba, ale to bym normalnie z roboty tam pojechał.

  13. @Cloud ,wiem,że literówka,ale w sumie dobrze spasowało :awesome:

    Nie mam słów.

    Ciszę się,

    Jednak chyba Jano cieszy się na tą wizytę w Cieszynie :suchykarol:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.