Santiago Ponzinibbio z oktagonem UFC nie miał do czynienia od ponad dwóch lat. Argentyńczyk o dużym potencjalnie po raz ostatni walczył z Neilem Magnym, kiedy to wygrał przez nokaut. Potem zaczęły się ogromne kłopoty zdrowotne — zawodnik UFC został wykluczony z rywalizacji na długi czas. Santiago już w styczniu 2021 roku miał cieszyć się swoim powrotem, jednak jego rywal Muslim Salikhov zachorował na COVID-19 i pojedynek zdjęto z rozpiski. Teraz wiemy już, że Argentyńczyk w 2021 roku, tak czy inaczej, wystąpi, jego rywalem będzie Li Jingliang z Chin.

Ponzinibbio może pochwalić się imponującym bilansem walk 27-3. W UFC występuje od 2013 roku, a od blisko 5 lat jest niepokonany. Argentyńczyk wygrał w tym czasie siedem walk z rzędu, w swoich ostatnich występach pokonując m.in. Gunnara Nelsona, Mike’a Perry’ego, czy Neila Magny’ego. Początkowo utalentowany zawodnik chciał mierzyć się z najlepszą piątką swojej wagi, jednak tak długa przerwa wyklucza możliwość zestawienia z czołówką.

Jingliang w UFC walczy od 2014 roku i jest już weteranem, jeżeli chodzi amerykańską organizację. W swojej karierze wygrywał z Elizeu Zaleskim, Davidem Zawadą, Zakiem Ottowem, a także Frankiem Camacho. Jego jedyny występ w 2020 roku nie zalicza się do udanych, Chińczyk został wypunktowany przez Neila Magny’ego.

Na tej samej gali 16 stycznia w walce wieczoru zobaczymy Maxa Hollowaya i Calvina Kattara. Na rozpisce znalazły się także inne, dobre nazwiska: Ricky Simon, Brian Kelleher, Rodolfo Veira czy Omari Akhmedov.

7 KOMENTARZE

  1. Santiago, Ty żyjesz? Cieszy mnie ten powrót.

    5 walk w 7 lat to mało imponujący wynik. Tybura w wadze ciężkiej (!) zrobił 4 starcia w mijającym roku.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.