Ryan Garcia miał zmierzyć się z Javierem Fortuną 9 lipca pod patronatem platformy streamingowej DAZN, jednak do tej walki nie dojdzie…

22-letni Ryan Garcia miał stanąć do obrony tymczasowego mistrzostwa WBC w wadze lekkiej. Początkowo zestawienie Ryana z Javierem było planowane na początek wiosny, jednak negocjacje przełożyły się z powodu rozmów Garcii o swojej walce z Gervontą Davisem oraz Mannym Pacquiao. W końcu tymczasowy mistrz nie mógł wybierać i postawiono na Fortunę. Teraz wiadomo już, że do starcia nie dojdzie przez problemy psychiczne młodego pięściarza.

Od kilku dni mówiło się, że Ryan nie wygląda w najlepszej formie psychicznej, aż w końcu zawodnik sam potwierdził te doniesienia.

Wiem, że ta wiadomość zawiedzie moich fanów, jednak nie wystąpię 9 lipca. Obecnie skupiam się na dobrym samopoczuciu i zdecydowałem, że chcę stać się lepszą wersją siebie. Mam nadzieję, że niedługo wrócę na ring. Dziękuję Bogu, rodzinie oraz lekarzom.

https://www.instagram.com/p/CODk7OmhVN6/

Saul Canelo Alvarez jako zawodnik, który na co dzień trenuje z Ryanem, zdradził, że pięściarz wiele razy mierzył się z depresją. Meksykanin przyznał, że wspiera swojego przyjaciela oraz zapewnia, że wróci do boksu.

Jesteśmy tutaj, aby go wspierać — mówi Alvarez dla BoxingScene — potrzebuje nieco czasu, mam nadzieję, że wróci silniejszy, ale na tę chwilę jest to niemożliwe.

Sam miałem problemy z głową, ale zawsze szedłem do przodu, nie ważne, co by się działo. Z pewnością będziemy mu pomagać.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

41 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

B
Benny

Jungle Fight</br><b> Lightweight</b>

284 komentarzy 424 polubień

no nie dziwne, gościu ma 22 lata, dobrze walczy ale wokół niego tylko yes meni, naprawdę wszyscy liżą mu dupe, sytuacja podobna do tego co kiedyś było z Canelo

Odpowiedz polub

Kumar

BAMMA </br><b> Light Heavyweight</b>

1,017 komentarzy 308 polubień

Ehh te dramaty młodych multi-milionerów

Odpowiedz 13 polubień

undecided2842

Jungle Fight</br><b> Lightweight</b>

266 komentarzy 368 polubień

To jest jakiś krewny Rose Namajunas?:mamedwhat:

Odpowiedz 1 Like

Eazy-E

Oplot Challenge </br><b> Lightweight </b>

21 komentarzy 21 polubień

To jest jakiś krewny Rose Namajunas?:mamedwhat:

Odpowiedz 1 Like

The real deal

Shark Fights </br><b> Lightweight</b>

1,197 komentarzy 176 polubień

22 lata i depresja :sad: . Mówi się, że depresja to najgroźniejsza choroba XXI wieku i się z tym zgadzam .
Jednak cholera, ciężko mi sobie wyobrazić jak można mieć depresję w wieku 22 lat gdzie jest się mega popularnym bokserem. Za walki zarabia się olbrzymie pieniądze - ogólnie jest się już w tym wieku ustawionym finansowo do końca życia . Dodać do tego jego zasięgi na social mediach i to że chyba mega podoba się kobietom ...
Może praktycznie zrobić ze swoim życiem co mu się żywnie podoba - podróżować do końca życia po świecie , zaliczać każdego dnia ile tylko panienek chce itd itp .

Odpowiedz 4 polubień

Vvallachia

BAMMA </br><b> Heavyweight</b>

1,059 komentarzy 969 polubień

22 lata i depresja :sad: . Mówi się, że depresja to najgroźniejsza choroba XXI wieku i się z tym zgadzam .
Jednak cholera, ciężko mi sobie wyobrazić jak można mieć depresję w wieku 22 lat gdzie jest się mega popularnym bokserem. Za walki zarabia się olbrzymie pieniądze - ogólnie jest się już w tym wieku ustawionym finansowo do końca życia . Dodać do tego jego zasięgi na social mediach i to że chyba mega podoba się kobietom ...
Może praktycznie zrobić ze swoim życiem co mu się żywnie podoba - podróżować do końca życia po świecie , zaliczać każdego dnia ile tylko panienek chce itd itp .

Pieniądze to nie wszystko. Jest jeszcze sytuacja rodzinna i w obozie, a patrząc jak Cus D'Amato wychował Tysona to nie zdziwiłbym się jakby Ryan też miał przejebane 'wychowanie' od trenerów

Plus jescze fakt że jak dużo osiągniesz za młodu to masz uczucie spełnienia w negatywnym sensie, że już nic ci nie zostało

Depresja to nie przelewka

Odpowiedz 5 polubień

click to expand...
The real deal

Shark Fights </br><b> Lightweight</b>

1,197 komentarzy 176 polubień

Pieniądze to nie wszystko. Jest jeszcze sytuacja rodzinna i w obozie, a patrząc jak Cus D'Amato wychował Tysona to nie zdziwiłbym się jakby Ryan też miał przejebane 'wychowanie' od trenerów

Plus jescze fakt że jak dużo osiągniesz za młodu to masz uczucie spełnienia w negatywnym sensie, że już nic ci nie zostało

Depresja to nie przelewka

Zgadzam, że depresja to nie przelewki .
Pieniądze to nie wszystko, ale otwierają wiele bram . W pokonaniu / stłumieniu depresji kluczem do sukcesu jest znalezienie czegoś co daje nam chęci do życia i na nowo nas motywuje . Najważniejsze to dostrzegać jak najwięcej pozytów i jak najmniej skupiać się na negatywach .

Odpowiedz 3 polubień

click to expand...
murphyMc

BAMMA </br><b> Welterweight</b>

893 komentarzy 2,108 polubień

Depresja to nie przelewka

Depresja to nie przelewka.
Dziś depresję samodiagnozuje co czwarty Polak i co trzeci obywatel Świata Zachodniego. Ludzie po prostu są bardzo słabi, wychowali się w najlepszych czasach na kartach historii. Każde potknięcie osobiste traktują jak dramę i porażkę z którą nie potrafią sobie poradzić, tylko dlatego że traktują się egocentrycznie, i w przeświadczeniu o swojej zajebistości nie dostrzegają realnych problemów na zewnątrz. Nie znam Ryana, nie śledzę jego życia więc nie będę wrzucał do wora, jednak mam przypuszczenie że nie ma to nic wspólnego z depresją kliniczną

Odpowiedz 6 polubień

Djuk94

Jungle Fight</br><b> Bantamweight</b>

212 komentarzy 135 polubień

Ma złe samopoczucie bo wyczytał co to jest CTE.

Odpowiedz 1 Like

baju

Vale Tudo </br><b> Championship</b>

27,648 komentarzy 37,217 polubień

Ehh te dramaty młodych multi-milionerów

Umniejszanie problemom tej natury jest w chuj słabe. Widocznie nie wiesz o czym piszesz.

Odpowiedz 6 polubień

b
baxx

Shark Fights </br><b> Middleweight</b>

1,263 komentarzy 1,052 polubień

Umniejszanie problemom tej natury jest w chuj słabe. Widocznie nie wiesz o czym piszesz.

Oczywiście, że nie wie, o czym pisze. Niestety to typowe nie zrozumienie tego, czym depresja jest. Wyjaśniając: jak nastolatki pierdolą ze maja depresję bo dostały jedynkę w szkole i są smutne to nie ma z depresją nic wspólnego. Depresja to bardzo ciężka choroba, która czasem dopada także ludzi, którzy wcale nie mają powodu by się smucić

Odpowiedz 7 polubień

baju

Vale Tudo </br><b> Championship</b>

27,648 komentarzy 37,217 polubień

Oczywiście, że nie wie, o czym pisze. Niestety to typowe nie zrozumienie tego, czym depresja jest. Wyjaśniając: jak nastolatki pierdolą ze maja depresję bo dostały jedynkę w szkole i są smutne to nie ma z depresją nic wspólnego. Depresja to bardzo ciężka choroba, która czasem dopada także ludzi, którzy wcale nie mają powodu by się smucić

Yup.

Odpowiedz 1 Like

s
sprawnysufit

Oplot Challenge </br><b> Lightweight </b>

28 komentarzy 44 polubień

W ogóle takie spojrzenie na depresję, przez pryzmat sławy i pieniędzy, które chory posiada i negowanie jego choroby, to domena zapracowanych/biednych ludzi. To moja opinia, że tacy ludzie nie mają nawet pojęcia o jakichś głębiach emocjonalnych itp. tylko zostali uchowani w jakimś trybie/kulcie zapierdalania i ja ich wcale nie obrażam. Po prostu faktycznie nie mają nawet zakodowanego czegoś takiego jak refleksje tylko tu i teraz. I może faktycznie to się łączy z tym, że mamy wygodne czasy a jak takich czasów nie było to się w ten sposób nie myślało. Jednak według mnie, odkrywanie i pielęgnowanie zdrowia psychicznego to najlepsze co mogło spotkać teraźniejszą cywilizację.

Odpowiedz 8 polubień

click to expand...
Vvallachia

BAMMA </br><b> Heavyweight</b>

1,059 komentarzy 969 polubień

Depresja to nie przelewka.
Dziś depresję samodiagnozuje co czwarty Polak i co trzeci obywatel Świata Zachodniego. Ludzie po prostu są bardzo słabi, wychowali się w najlepszych czasach na kartach historii. Każde potknięcie osobiste traktują jak dramę i porażkę z którą nie potrafią sobie poradzić, tylko dlatego że traktują się egocentrycznie, i w przeświadczeniu o swojej zajebistości nie dostrzegają realnych problemów na zewnątrz. Nie znam Ryana, nie śledzę jego życia więc nie będę wrzucał do wora, jednak mam przypuszczenie że nie ma to nic wspólnego z depresją kliniczną

prawdziwa depresja a nie pseudo-chujoza mordeczko

I się zgadzam że żyjemy w czasach co robią miękkich ludzi

Odpowiedz polub

click to expand...
Kumar

BAMMA </br><b> Light Heavyweight</b>

1,017 komentarzy 308 polubień

Oczywiście, że nie wie, o czym pisze. Niestety to typowe nie zrozumienie tego, czym depresja jest. Wyjaśniając: jak nastolatki pierdolą ze maja depresję bo dostały jedynkę w szkole i są smutne to nie ma z depresją nic wspólnego. Depresja to bardzo ciężka choroba, która czasem dopada także ludzi, którzy wcale nie mają powodu by się smucić

Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi, dobre czasy tworza miekich ludzi.
Depresja to nie wirus, nikogo nie dopada.
Wszystko zaczyna się i kończy w głowie

Odpowiedz 3 polubień

Sekator

Brutaal</br><b> Lightweight</b>

503 komentarzy 433 polubień

Umniejszanie problemom tej natury jest w chuj słabe. Widocznie nie wiesz o czym piszesz.

Podbijam. Pracowalem z roznymi chorymi ludzmi a istniejace w spoleczenstwie opinie ze "sa leniwi slabi uzalaja sie nad soba" etc. Jest po prostu kretynskie. To jakby mowic komus kto stracil nogi zeby ruszyl dupe i zaczal biegac

Odpowiedz 6 polubień

Sekator

Brutaal</br><b> Lightweight</b>

503 komentarzy 433 polubień

W ogóle takie spojrzenie na depresję, przez pryzmat sławy i pieniędzy, które chory posiada i negowanie jego choroby, to domena zapracowanych/biednych ludzi. To moja opinia, że tacy ludzie nie mają nawet pojęcia o jakichś głębiach emocjonalnych itp. tylko zostali uchowani w jakimś trybie/kulcie zapierdalania i ja ich wcale nie obrażam. Po prostu faktycznie nie mają nawet zakodowanego czegoś takiego jak refleksje tylko tu i teraz. I może faktycznie to się łączy z tym, że mamy wygodne czasy a jak takich czasów nie było to się w ten sposób nie myślało. Jednak według mnie, odkrywanie i pielęgnowanie zdrowia psychicznego to najlepsze co mogło spotkać teraźniejszą cywilizację.

Czynnik srodowiskowy. W sensie. Tryb zycia ktory prowadzimy bardzo sie rozni od naturalnego. Jeszcze kilkaset lat temu nie bylo tak ze ludzie pracowali gdzoes w budynkach zamknieci przed ekranem caly czas. Nadmiar technologii chujowe jedzenie i pompowana przez media presja jakiegos wyznacznika sukcesu zyciowego. To wszystko zabija.
I to nie takie czasy tylko zostalo stworzone sztucznie min. Przez lehman brothers. To byla wielka kampania zeby przestwwic ludzkie postrzeganie swiata z Potrzeb na Pragnienia. Dlugi temat

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...
s
sprawnysufit

Oplot Challenge </br><b> Lightweight </b>

28 komentarzy 44 polubień

Czynnik srodowiskowy. W sensie. Tryb zycia ktory prowadzimy bardzo sie rozni od naturalnego. Jeszcze kilkaset lat temu nie bylo tak ze ludzie pracowali gdzoes w budynkach zamknieci przed ekranem caly czas. Nadmiar technologii chujowe jedzenie i pompowana przez media presja jakiegos wyznacznika sukcesu zyciowego. To wszystko zabija.
I to nie takie czasy tylko zostalo stworzone sztucznie min. Przez lehman brothers. To byla wielka kampania zeby przestwwic ludzkie postrzeganie swiata z Potrzeb na Pragnienia. Dlugi temat

Dzięki, ciekawy temat

Odpowiedz 1 Like

b
baxx

Shark Fights </br><b> Middleweight</b>

1,263 komentarzy 1,052 polubień

Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi, dobre czasy tworza miekich ludzi.
Depresja to nie wirus, nikogo nie dopada.
Wszystko zaczyna się i kończy w głowie

żebyś więcej głupot nie pierdolił:

Jak chcesz się mądrzyć to przeczytaj poniższe, generalnie nie jest pewne jakie są przyczyny depresji, natomiast proste uzasadnienie że "wszystko zaczyna się i konczy w głowie" śwaidczy w najlepszym razie o niewiedzy

Przyczyny depresji​

Model biologiczny​

Wyniki badań dostarczają licznych dowodów tego, że występowanie objawów depresji związane jest z zaburzeniami neuroprzekaźnictwa w ośrodkowym układzie nerwowym. Dowody przemawiające za trafnością modeli biologicznych depresji pochodzą m.in. z badań nad działaniem leków przeciwdepresyjnych, które wpływają na neuroprzekaźnictwo. Według tych modeli w patomechanizmie depresji istotną rolę odgrywać może nieprawidłowa wrażliwość receptorów w synapsach pomiędzy komórkami nerwowymi (co zakłóca sposób przekazywania impulsów informacyjnych pomiędzy neuronami – neuroprzekaźnictwo). Hipotezy na temat neurochemicznego podłoża depresji koncentrują się głównie na nieprawidłowościach w neuroprzekaźnictwie serotoniny (hipoteza serotoninowa) oraz norepinefryny, zwanej także noradrenaliną (hipoteza katecholaminowa). Potwierdzenia dla wymienionych hipotez dostarczają badania nad działaniami leków wzmagających przekaźnictwo serotoniny (selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny), noradrenaliny (trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych, blokerów wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny), oraz w mniejszym stopniu dopaminy (blokery wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny). Dalszą konsekwencją nieprawidłowości neuroprzekaźnictwa, której przypisuje się znaczenie w rozwoju depresji, są zmiany w ekspresji genów odpowiadających za powstawanie w komórkach nerwowych czynników neurotroficznych, zwłaszcza neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF)[9][18].

Zobacz więcej w artykule Leki przeciwdepresyjne, w sekcji Mechanizm działania.

Według neuroanatomicznej teorii depresji przyczyną tego zaburzenia jest nieprawidłowy poziom aktywności kory przedczołowej, a w szczególności nadmierna aktywność kory przedczołowej prawego płata czołowego, stanowiącej część układu nagrody i kary, która odpowiada za hamowanie ukierunkowanych na cel dążeń oraz impulsów popędowych[9].

Teorię o organicznym charakterze depresji wspierają następujące obserwacje[9]:

Niektóre badania wskazują, że osoby cierpiące na depresję mają osłabiony węch, co wiąże się z mniejszą objętością obszarów mózgu odpowiedzialnych za zmysł powonienia[19].

Model psychodynamiczny​

Model psychodynamiczny przyjmuje, że w powstawaniu depresji (i innych zaburzeń psychicznych, zwłaszcza zaburzeń nerwicowych i zaburzeń osobowości) istotną rolę odgrywają bieżące wewnątrzpsychiczne konflikty pomiędzy impulsami, pragnieniami, dążeniami oraz deficyty rozwijanych funkcji psychicznych, dla ukształtowania się których duże znaczenie mają doświadczenia z okresu rozwojowego (dzieciństwa i adolescencji)[9][20].

Pierwsze modele teoretyczne depresji w ujęciu psychoanalitycznym przedstawili Karl Abraham (1911, 1924) oraz Zygmunt Freud (w pracy „Żałoba i melancholia”, 1917). Freud uważał, że przyczyną depresji jest skierowanie całej agresji do wewnątrz, w efekcie czego dochodzi do obniżenia samooceny, samooskarżeń czy wręcz samobójstwa. Osoba depresyjna w dzieciństwie skierowała swoją miłość na drugą osobę i doznała rozczarowania (co określane jest mianem „utraty obiektu miłości”). W efekcie identyfikuje się z utraconym obiektem, „włącza” go w obszar swojego ego. Złość, odczuwana pierwotnie wobec utraconego obiektu, zostaje skierowana na samego siebie. Kolejne doświadczenia straty i odrzucenia reaktywują uczucia związane z utratą pierwotnego obiektu, co może prowadzić do wystąpienia objawów depresji[2][20].

Według Melanie Klein (współtwórczyni teorii relacji z obiektem) jakość relacji matki i dziecka w pierwszym roku życia decyduje o tym, czy w przyszłości jednostka będzie miała skłonności do depresji. Zdaniem autorki każde dziecko przed pierwszym rokiem życia przechodzi okres, w którym szczególnie silnie przeżywa złość – reakcję na frustracje w kontakcie z matką oraz strach, będący z kolei reakcją na przeżywany gniew (tzw. „pozycja depresyjna”). Jeżeli uczucia gniewu i strachu w relacji z matką są silniejsze niż doświadczane uczucie miłości, wówczas pojawiają się patologiczne sposoby rozwiązywania „pozycji depresyjnej”, do których jednostka może powracać w życiu dorosłym[20].

Część psychodynamicznych teorii depresji akcentuje istnienie określonych typów osobowości predysponujących do wystąpienia depresji. Tego rodzaju typy osobowości charakteryzują się nadmiernym poleganiem na zewnętrznych źródłach samooceny, gratyfikacji oraz nadawania znaczenia własnym działaniom (koncepcja Arietiego, Rado, Fenichela – dwaj ostatni kładli także akcent na narcystyczne elementy osobowości depresyjnej oraz narcystyczne zranienie we wczesnym dzieciństwie). Z kolei nurt związany z Edwardem Bibringiem podkreślał, że kluczowym czynnikiem w rozwoju depresji jest bezradność w osiąganiu celów – zaburzenie to pojawia się, gdy ego czuje się bezradne w zaspokajaniu swoich aspiracji; przyczyną tego stanu rzeczy mogą być stawiane nierealistyczne oczekiwania oraz przeżycie silnego poczucia bezradności, najprawdopodobniej w fazie oralnej[2][9][20].

Za punkt wyjścia teorie psychodynamiczne uznają utratę ważnego obiektu, który stanowi dla jednostki źródło oparcia pozwalające na prawidłowe funkcjonowanie i stabilizowanie samopoczucia (w tym braku stabilnego poczucia własnej wartości). Z utratą obiektu wiąże się słabość ego, przy jednoczasowo nadmiernie krytycznym, niestabilnym superego. Argumentów wspierających owe teorie dostarczają m.in. badania przeprowadzone przez René Spitza (1946) poświęcone tzw. depresji anaklitycznej[2][20].

Terapia psychodynamiczna depresji odwołuje się do typowych dla psychoanalizy czynników leczniczych takich, jak dążenie do poszerzenia wglądu pacjenta w nieświadome mechanizmy odpowiedzialne za powstawanie objawów, analiza i interpretacja przeniesienia, mechanizmów obronnych. Tematami przepracowywanymi w toku psychoterapii psychodynamicznej często są narcystyczno-oralne potrzeby miłości, opieki, akceptacji[9][20].

Model poznawczo-behawioralny​

Teorie poznawczo-behawioralne depresji zakładają, że osoba depresyjna przyswoiła sobie nieadaptacyjne wzorce poznawcze i wzorce reagowania, które można zmienić poprzez proces uczenia się. Teoria ta znajduje zastosowanie w praktyce psychoterapeutycznej (psychoterapia poznawczo-behawioralna). Zgodnie z nią celem leczenia jest modyfikacja specyficznych zachowań i myśli, w których upatruje się przyczynę depresji. Niemniej jednak teoria ta nie dostarcza wyjaśnienia dla licznych somatycznych objawów depresji i towarzyszących jej zjawisk biochemicznych. Szczególną popularnością cieszy się model zaproponowany przez Aarona T. Becka. Jego zdaniem zachowanie jednostki zależy od typu informacji, jakie docierają do niej z zewnątrz, oraz sposobu, w jaki informacje te są przez nią przekształcane i interpretowane. U podłoża depresji, zdaniem Becka, leżą nieracjonalne schematy poznawcze kształtowane w okresie dzieciństwa stanowiące rezultat traumatycznych wydarzeń, powtarzanych negatywnych osądów (najczęściej przez rodziców) oraz przez naśladowanie depresyjnych modeli interpretowania i zachowania. Podstawowy schemat poznawczy w depresji to tzw. triada depresyjna: negatywne myśli o sobie, o świecie i o przyszłości. Takie poglądy są przyczyną niskiej samooceny oraz emocjonalnych i fizycznych objawów charakterystycznych dla depresji. Drugim mechanizmem depresji są systematycznie dokonywane błędy poznawcze w procesie wnioskowania, które sprzyjają pogarszaniu się samopoczucia i uniemożliwiają obiektywną ocenę sytuacji przez jednostkę. Terapia zgodna z ujęciem Becka jest krótkoterminowa, dyrektywna, ustrukturalizowana i ukierunkowana przede wszystkim na przekształcenie schematów poznawczych. Korzysta się w niej z technik behawioralnych, przede wszystkim zaś z tzw. eksperymentów behawioralnych. Badania kliniczne potwierdzają jej skuteczność w leczeniu zaburzeń depresyjnych, a także dowodzą, że prawidłowo stosowana terapia poznawczo-behawioralna prowadzi do korzystnych zmian w metabolizmie kory mózgowej[2].

Inne teorie poznawczo-behawioralne[2]:

  • Teorie samokontroli (O’Hara i Rehm) – wskazują jako przyczynę depresji specyficzne deficyty w zakresie samoobserwacji, samoewaluacji oraz samowzmacniania. Terapia przypomina w ogólnych zasadach terapię w podejściu Becka.
  • Teorie oparte na pojęciu wzmocnienia (Lewinsohn) – upatrujące przyczyny depresji w niskim poziomie pozytywnych zewnętrznych wzmocnień. Jako jeden z typów terapii proponuje się tu trening umiejętności społecznych.

Żaden z powyższych modeli nie dostarcza jednak wyjaśnień dla wszystkich zjawisk obserwowanych w przebiegu zaburzeń depresyjnych[20][21].

Wyuczona bezradność

Objawy depresyjne mogą być skutkiem wyuczonej bezradności. Termin ten oznacza utrwalenie przekonań o braku związku przyczynowego między własnym działaniem (reakcją), a jego konsekwencjami (wzmocnieniem). Został rozpropagowany w psychologii przez Martina Seligmana w latach 70. XX w. Bezradność jest tutaj rozumiana jako poczucie, że osobista kontrola wzmocnień i wpływ na sytuację życiową są nieskuteczne. Prowadzi to do utwierdzania się u pacjentów przekonań i oczekiwań dotyczących braku ich kontroli nad własną przyszłością[21].

Odpowiedz polub

click to expand...
Scurvol

KSW </br><b> Light Heavyweight</b>

5,749 komentarzy 10,666 polubień

Sprawdza sie tu stara zasada, ze kto nie doswiadczyl depresji na wlasnej skorze ten jej nigdy nie zrozumie. Chociaz nie wiadomo jak by mu sie wydawalo, ze wie o co chodzi, nie wie i lepiej pozostac w blogiej nieswiadomosci. Sa rozne rodzaje/nasilenia depresji ale te najciezsze sa tzw endogennymi czyli tymi, w ktorych sam dotkniety schorzeniem nie jest w stanie podac przyczyny. Wszystko w zyciu moze isc super a nagle czlowiek, czasem stopniowo, czasem idzie do dosyc szybko, zaczyna tracic tzw smak zycia. (Tyson Fury) Zmienia mu sie "chemia w mozgu", braki serotoniny sprawiaja, ze nie jest w stanie odczuwac jakiejkolwiek radosci czy satysfakcji z czegokolwiek. Kazda sekunda takiego zycia jest jak brniecie przez bagno, ktorego konca nie widac. Najbardziej dotkliwa sprawa jest to, ze jego tzw mozliwosci intelektualne drastycznie spadaja. Mozg jest tak jakby pod lawina i z powiedzmy, w miare bystrego czlowieka staje sie otepialym warzywem. Jak w kawalku Massive Attack "Unfinished Sympathy"
"Like a soul without a mind
In a body without a heart..."

Ja wiem, ze dzisiaj depresja stala sie bardzo "modna" ale podejrzewam, ze spora czesc zadnymi depresjami w ogole nie jest. Smutek po utracie bliskiej osoby czy jakims niepowodzeniu to nie, od razu depresja, chociaz czasem moze sie w nia przerodzic. Trzeba zrozumiec, ze przez te zmiany w mozgu czlowiek nie jest w stanie "wziac sie w garsc" jak to niektorzy sugeruja bo to "mozg ma nas nie my mozg" :wink:

Odpowiedz 6 polubień

click to expand...
baju

Vale Tudo </br><b> Championship</b>

27,648 komentarzy 37,217 polubień

Sprawdza sie tu stara zasada, ze kto nie doswiadczyl depresji na wlasnej skorze ten jej nigdy nie zrozumie. Chociaz nie wiadomo jak by mu sie wydawalo, ze wie o co chodzi, nie wie i lepiej pozostac w blogiej nieswiadomosci. Sa rozne rodzaje/nasilenia depresji ale te najciezsze sa tzw endogennymi czyli tymi, w ktorych sam dotkniety schorzeniem nie jest w stanie podac przyczyny. Wszystko w zyciu moze isc super a nagle czlowiek, czasem stopniowo, czasem idzie do dosyc szybko, zaczyna tracic tzw smak zycia. (Tyson Fury) Zmienia mu sie "chemia w mozgu", braki serotoniny sprawiaja, ze nie jest w stanie odczuwac jakiejkolwiek radosci czy satysfakcji z czegokolwiek. Kazda sekunda takiego zycia jest jak brniecie przez bagno, ktorego konca nie widac. Najbardziej dotkliwa sprawa jest to, ze jego tzw mozliwosci intelektualne drastycznie spadaja. Mozg jest tak jakby pod lawina i z powiedzmy, w miare bystrego czlowieka staje sie otepialym warzywem. Jak w kawalku Massive Attack "Unfinished Sympathy"
"Like a soul without a mind
In a body without a heart..."

Ja wiem, ze dzisiaj depresja stala sie bardzo "modna" ale podejrzewam, ze spora czesc zadnymi depresjami w ogole nie jest. Smutek po utracie bliskiej osoby czy jakims niepowodzeniu to nie, od razu depresja, chociaz czasem moze sie w nia przerodzic. Trzeba zrozumiec, ze przez te zmiany w mozgu czlowiek nie jest w stanie "wziac sie w garsc" jak to niektorzy sugeruja bo to "mozg ma nas nie my mozg" :wink:

Tyson to mega przykład i osoby umniejszające tym sytuacjom powinny posłuchać co mówi "Gypsy King", który w bezpośredniej konfrontacji zmiażdżyłby przecież 99% społeczeństwa...

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
Vvallachia

BAMMA </br><b> Heavyweight</b>

1,059 komentarzy 969 polubień

Tyson to najlepszy przykład (a tuż za nim oryginalny Tyson) jeśli chodzi o sporty walki że pieniądze i sukces szczęścia nie dają

Chociaż jeśli chodzi o Mike'a to raczej przez wychowanie Cus'a niż że sukces.

Odpowiedz polub

Sekator

Brutaal</br><b> Lightweight</b>

503 komentarzy 433 polubień

Oczywiście, że nie wie, o czym pisze. Niestety to typowe nie zrozumienie tego, czym depresja jest. Wyjaśniając: jak nastolatki pierdolą ze maja depresję bo dostały jedynkę w szkole i są smutne to nie ma z depresją nic wspólnego. Depresja to bardzo ciężka choroba, która czasem dopada także ludzi, którzy wcale nie mają powodu by się smucić

To tez troche zly przyklad. W pewnych okreslonych ramach poziomy odczuwanego stresu sa zblizone. Czyli stres wywolany presja w pracy czy na uczelni moze miec taki sam poziom jak stres wywolany zdiagnozowaniem poznej fazy raka. Ludzie prawie zawsze odczuwaja jakies natezenie negatywnych emocji. Dlatego np mlodzi sie zabijaja bo dziewczyna rzucila albo stracili prace. Dla jednego. To bzdura dla drugiego cale zycie. Podobnie jak z pozytywnymi emocjami. Jeden zbiera znaczki i moglby godzinami o nich mowic. Ktos inny jezdzi na dachach pociagow bo uwaza ze to jego sport ekstremalny. Dla jednego glupota dla drugiego cale zycie

Odpowiedz polub

click to expand...
Jebuch

Brutaal</br><b> Super Heavyweight</b>

692 komentarzy 1,652 polubień

Napiłby się ze mną wódki to by mu przeszło.
Nawet bym postawił.

Odpowiedz polub

Kumar

BAMMA </br><b> Light Heavyweight</b>

1,017 komentarzy 308 polubień

żebyś więcej głupot nie pierdolił:

Jak chcesz się mądrzyć to przeczytaj poniższe, generalnie nie jest pewne jakie są przyczyny depresji, natomiast proste uzasadnienie że "wszystko zaczyna się i konczy w głowie" śwaidczy w najlepszym razie o niewiedzy

Przyczyny depresji​

Model biologiczny​

Wyniki badań dostarczają licznych dowodów tego, że występowanie objawów depresji związane jest z zaburzeniami neuroprzekaźnictwa w ośrodkowym układzie nerwowym. Dowody przemawiające za trafnością modeli biologicznych depresji pochodzą m.in. z badań nad działaniem leków przeciwdepresyjnych, które wpływają na neuroprzekaźnictwo. Według tych modeli w patomechanizmie depresji istotną rolę odgrywać może nieprawidłowa wrażliwość receptorów w synapsach pomiędzy komórkami nerwowymi (co zakłóca sposób przekazywania impulsów informacyjnych pomiędzy neuronami – neuroprzekaźnictwo). Hipotezy na temat neurochemicznego podłoża depresji koncentrują się głównie na nieprawidłowościach w neuroprzekaźnictwie serotoniny (hipoteza serotoninowa) oraz norepinefryny, zwanej także noradrenaliną (hipoteza katecholaminowa). Potwierdzenia dla wymienionych hipotez dostarczają badania nad działaniami leków wzmagających przekaźnictwo serotoniny (selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny), noradrenaliny (trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych, blokerów wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny), oraz w mniejszym stopniu dopaminy (blokery wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny). Dalszą konsekwencją nieprawidłowości neuroprzekaźnictwa, której przypisuje się znaczenie w rozwoju depresji, są zmiany w ekspresji genów odpowiadających za powstawanie w komórkach nerwowych czynników neurotroficznych, zwłaszcza neurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF)[9][18].

Zobacz więcej w artykule Leki przeciwdepresyjne, w sekcji Mechanizm działania.

Według neuroanatomicznej teorii depresji przyczyną tego zaburzenia jest nieprawidłowy poziom aktywności kory przedczołowej, a w szczególności nadmierna aktywność kory przedczołowej prawego płata czołowego, stanowiącej część układu nagrody i kary, która odpowiada za hamowanie ukierunkowanych na cel dążeń oraz impulsów popędowych[9].

Teorię o organicznym charakterze depresji wspierają następujące obserwacje[9]:

Niektóre badania wskazują, że osoby cierpiące na depresję mają osłabiony węch, co wiąże się z mniejszą objętością obszarów mózgu odpowiedzialnych za zmysł powonienia[19].

Model psychodynamiczny​

Model psychodynamiczny przyjmuje, że w powstawaniu depresji (i innych zaburzeń psychicznych, zwłaszcza zaburzeń nerwicowych i zaburzeń osobowości) istotną rolę odgrywają bieżące wewnątrzpsychiczne konflikty pomiędzy impulsami, pragnieniami, dążeniami oraz deficyty rozwijanych funkcji psychicznych, dla ukształtowania się których duże znaczenie mają doświadczenia z okresu rozwojowego (dzieciństwa i adolescencji)[9][20].

Pierwsze modele teoretyczne depresji w ujęciu psychoanalitycznym przedstawili Karl Abraham (1911, 1924) oraz Zygmunt Freud (w pracy „Żałoba i melancholia”, 1917). Freud uważał, że przyczyną depresji jest skierowanie całej agresji do wewnątrz, w efekcie czego dochodzi do obniżenia samooceny, samooskarżeń czy wręcz samobójstwa. Osoba depresyjna w dzieciństwie skierowała swoją miłość na drugą osobę i doznała rozczarowania (co określane jest mianem „utraty obiektu miłości”). W efekcie identyfikuje się z utraconym obiektem, „włącza” go w obszar swojego ego. Złość, odczuwana pierwotnie wobec utraconego obiektu, zostaje skierowana na samego siebie. Kolejne doświadczenia straty i odrzucenia reaktywują uczucia związane z utratą pierwotnego obiektu, co może prowadzić do wystąpienia objawów depresji[2][20].

Według Melanie Klein (współtwórczyni teorii relacji z obiektem) jakość relacji matki i dziecka w pierwszym roku życia decyduje o tym, czy w przyszłości jednostka będzie miała skłonności do depresji. Zdaniem autorki każde dziecko przed pierwszym rokiem życia przechodzi okres, w którym szczególnie silnie przeżywa złość – reakcję na frustracje w kontakcie z matką oraz strach, będący z kolei reakcją na przeżywany gniew (tzw. „pozycja depresyjna”). Jeżeli uczucia gniewu i strachu w relacji z matką są silniejsze niż doświadczane uczucie miłości, wówczas pojawiają się patologiczne sposoby rozwiązywania „pozycji depresyjnej”, do których jednostka może powracać w życiu dorosłym[20].

Część psychodynamicznych teorii depresji akcentuje istnienie określonych typów osobowości predysponujących do wystąpienia depresji. Tego rodzaju typy osobowości charakteryzują się nadmiernym poleganiem na zewnętrznych źródłach samooceny, gratyfikacji oraz nadawania znaczenia własnym działaniom (koncepcja Arietiego, Rado, Fenichela – dwaj ostatni kładli także akcent na narcystyczne elementy osobowości depresyjnej oraz narcystyczne zranienie we wczesnym dzieciństwie). Z kolei nurt związany z Edwardem Bibringiem podkreślał, że kluczowym czynnikiem w rozwoju depresji jest bezradność w osiąganiu celów – zaburzenie to pojawia się, gdy ego czuje się bezradne w zaspokajaniu swoich aspiracji; przyczyną tego stanu rzeczy mogą być stawiane nierealistyczne oczekiwania oraz przeżycie silnego poczucia bezradności, najprawdopodobniej w fazie oralnej[2][9][20].

Za punkt wyjścia teorie psychodynamiczne uznają utratę ważnego obiektu, który stanowi dla jednostki źródło oparcia pozwalające na prawidłowe funkcjonowanie i stabilizowanie samopoczucia (w tym braku stabilnego poczucia własnej wartości). Z utratą obiektu wiąże się słabość ego, przy jednoczasowo nadmiernie krytycznym, niestabilnym superego. Argumentów wspierających owe teorie dostarczają m.in. badania przeprowadzone przez René Spitza (1946) poświęcone tzw. depresji anaklitycznej[2][20].

Terapia psychodynamiczna depresji odwołuje się do typowych dla psychoanalizy czynników leczniczych takich, jak dążenie do poszerzenia wglądu pacjenta w nieświadome mechanizmy odpowiedzialne za powstawanie objawów, analiza i interpretacja przeniesienia, mechanizmów obronnych. Tematami przepracowywanymi w toku psychoterapii psychodynamicznej często są narcystyczno-oralne potrzeby miłości, opieki, akceptacji[9][20].

Model poznawczo-behawioralny​

Teorie poznawczo-behawioralne depresji zakładają, że osoba depresyjna przyswoiła sobie nieadaptacyjne wzorce poznawcze i wzorce reagowania, które można zmienić poprzez proces uczenia się. Teoria ta znajduje zastosowanie w praktyce psychoterapeutycznej (psychoterapia poznawczo-behawioralna). Zgodnie z nią celem leczenia jest modyfikacja specyficznych zachowań i myśli, w których upatruje się przyczynę depresji. Niemniej jednak teoria ta nie dostarcza wyjaśnienia dla licznych somatycznych objawów depresji i towarzyszących jej zjawisk biochemicznych. Szczególną popularnością cieszy się model zaproponowany przez Aarona T. Becka. Jego zdaniem zachowanie jednostki zależy od typu informacji, jakie docierają do niej z zewnątrz, oraz sposobu, w jaki informacje te są przez nią przekształcane i interpretowane. U podłoża depresji, zdaniem Becka, leżą nieracjonalne schematy poznawcze kształtowane w okresie dzieciństwa stanowiące rezultat traumatycznych wydarzeń, powtarzanych negatywnych osądów (najczęściej przez rodziców) oraz przez naśladowanie depresyjnych modeli interpretowania i zachowania. Podstawowy schemat poznawczy w depresji to tzw. triada depresyjna: negatywne myśli o sobie, o świecie i o przyszłości. Takie poglądy są przyczyną niskiej samooceny oraz emocjonalnych i fizycznych objawów charakterystycznych dla depresji. Drugim mechanizmem depresji są systematycznie dokonywane błędy poznawcze w procesie wnioskowania, które sprzyjają pogarszaniu się samopoczucia i uniemożliwiają obiektywną ocenę sytuacji przez jednostkę. Terapia zgodna z ujęciem Becka jest krótkoterminowa, dyrektywna, ustrukturalizowana i ukierunkowana przede wszystkim na przekształcenie schematów poznawczych. Korzysta się w niej z technik behawioralnych, przede wszystkim zaś z tzw. eksperymentów behawioralnych. Badania kliniczne potwierdzają jej skuteczność w leczeniu zaburzeń depresyjnych, a także dowodzą, że prawidłowo stosowana terapia poznawczo-behawioralna prowadzi do korzystnych zmian w metabolizmie kory mózgowej[2].

Inne teorie poznawczo-behawioralne[2]:

  • Teorie samokontroli (O’Hara i Rehm) – wskazują jako przyczynę depresji specyficzne deficyty w zakresie samoobserwacji, samoewaluacji oraz samowzmacniania. Terapia przypomina w ogólnych zasadach terapię w podejściu Becka.
  • Teorie oparte na pojęciu wzmocnienia (Lewinsohn) – upatrujące przyczyny depresji w niskim poziomie pozytywnych zewnętrznych wzmocnień. Jako jeden z typów terapii proponuje się tu trening umiejętności społecznych.

Żaden z powyższych modeli nie dostarcza jednak wyjaśnień dla wszystkich zjawisk obserwowanych w przebiegu zaburzeń depresyjnych[20][21].

Wyuczona bezradność

Objawy depresyjne mogą być skutkiem wyuczonej bezradności. Termin ten oznacza utrwalenie przekonań o braku związku przyczynowego między własnym działaniem (reakcją), a jego konsekwencjami (wzmocnieniem). Został rozpropagowany w psychologii przez Martina Seligmana w latach 70. XX w. Bezradność jest tutaj rozumiana jako poczucie, że osobista kontrola wzmocnień i wpływ na sytuację życiową są nieskuteczne. Prowadzi to do utwierdzania się u pacjentów przekonań i oczekiwań dotyczących braku ich kontroli nad własną przyszłością[21].

Dzięki naprawdę za czas poświęcony w tej dyskusji! Widze ze potrafisz korzystać z wyszukiwarki, to jest już plus, polecam również czytać to co bezmyślnie wklejasz, bo zauważyłbys że Twoja irytacja i brak kultury nie ma żadnych podstaw. Wyjaśnię Ci to w sposób trywialny, piszę "wszystko zaczyna się w głowie", nie wiem czy wiesz ale nasz mózg znajduje się w głowie a najczęstszą przyczyną depresji są zmiany w mózgu.
Wszyscy się zgadzają ze depresja jest ciężko choroba lecz również wszyscy się zgodzą że żyjemy w czasach "pizd" życiowych,Millenialsów. Płatków śniegu których samopoczucie jest uzależnione od ilości lików czy nowego iphone

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
b
baxx

Shark Fights </br><b> Middleweight</b>

1,263 komentarzy 1,052 polubień

Dzięki naprawdę za czas poświęcony w tej dyskusji! Widze ze potrafisz korzystać z wyszukiwarki, to jest już plus, polecam również czytać to co bezmyślnie wklejasz, bo zauważyłbys że Twoja irytacja i brak kultury nie ma żadnych podstaw. Wyjaśnię Ci to w sposób trywialny, piszę "wszystko zaczyna się w głowie", nie wiem czy wiesz ale nasz mózg znajduje się w głowie a najczęstszą przyczyną depresji są zmiany w mózgu.
Wszyscy się zgadzają ze depresja jest ciężko choroba lecz również wszyscy się zgodzą że żyjemy w czasach "pizd" życiowych,Millenialsów. Płatków śniegu których samopoczucie jest uzależnione od ilości lików czy nowego iphone

Problem polega na mieszaniu zagadnienia "snowflakes" i depresji. Jak chcesz przykładów gości, którzy nie są "płatkami śniegu", a mierzyli się z depresją, to może np. Tyson Fury, Rob Whittaker albo Max Holloway? To są Twoim zdaniem "pizdy i rurkowce"?

Odpowiedz 5 polubień

click to expand...
vast

M-1 Global </br><b> Welterweight</b>

3,724 komentarzy 5,663 polubień

Ilu tu psychiatrów

Odpowiedz 5 polubień

s
sprawnysufit

Oplot Challenge </br><b> Lightweight </b>

28 komentarzy 44 polubień

Ilu tu psychiatrów

A mi się podoba taka dyskusja. Wiadomo, najlepiej napisać "nie wiem, nie znam, nie ubliżam", bo to strona o mma a nie kozetka psychiatryczna. Ale news dotyczy właśnie choroby psychicznej
Edit
Po prostu cieszy, że na stronie o brutalnym sporcie, docenia się zdrowie psychiczne

Odpowiedz 1 Like

Sekator

Brutaal</br><b> Lightweight</b>

503 komentarzy 433 polubień

Ilu tu psychiatrów

Wypraszam sobie. Wiekszosc psychiatrow ma kompletnie wyjebane w tego typu zagadnienia i zajmuje sie wylacznie pompowaniem w mozgi pacjentow farmakologii. O tym jakie sa dlugofalowe efekty po latach powstalo duzo publikacji.

Odpowiedz polub