
Michał Oleksiejczuk po wygranej z Chidim Njokuanim na gali UFC w Singapurze, zapewne omyłkowo wyzwał na pojedynek zawodnika kategorii ciężkiej UFC, Curtisa Blaydesa.
Czołowy polski średni wrócił do oktagonu największej organizacji MMA na świecie, kiedy to zmierzył się z mocnym stójkowiczem, Chidim Njokuanim, którego znokautował w pierwszej rundzie. Oleksiejczuk od jakiegoś czasu wspominał o potencjalnej walce z Chrisem Curtisem, którego prawdopodobnie Polak chciał wywołać w rozmowie z Michaelem Bispingiem. Zamiast tego, „Husarz” pomylił się i wspomniał o Curtisie Blaydesie, zawodniku kategorii ciężkiej UFC, który ma zaplanowaną walkę na UFC w Sao Paulo z Jailtonem Almeidą.
Chcę wejść do pierwszej piętnastki rankingu kategorii średniej UFC i chcę bić się z Curtisem Blaydesem albo z innym bardzo dobrym zawodnikiem z czołówki tej dywizji.
Dla Oleksiejczuka (19-6, 1 NC MMA) był to udany powrót do oktagonu po przegranej z Caio Borralho z kwietnia tego roku. Polak w ostatnich 4 pojedynkach ma bilans 3-1. Starszy z popularnych braci 15 z 19 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem. Teraz chciałby bić się ze sparingpartnerem Seana Stricklanda, 36-letnim Chrisem Curtisem. Ten obecnie zajmuje 14. miejsce w rankingu kategorii średniej UFC.

























13 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
KSW Light Heavyweight
UFC Middleweight
M-1 Global Featherweight
Vale Tudo Open
Oplot Challenge Heavyweight
Jungle Fight Heavyweight
NoLife FC
Vale Tudo Championship
PRIDE FC Lightweight
Jungle Fight Heavyweight
Vale Tudo Championship
UFC Heavyweight
EFC Africa Lightweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/69386/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>