Przemysław Mysiala przegrał swój pojedynek podczas gali PFL 8. Polak musiał uznać wyższość Anglika, Lee Chadwicka w pojedynku kategorii półciężkiej.

Na samym początku zawodnicy nie wykazywali większej aktywności. Pierwszy inicjatywę przejął Mysiala, który najpierw trafił rywala obrotówką, a następnie sprowadził go do parteru. Tam Polak kontrolował pozycję, a w późniejszych sekundach zaszedł rywalowi za plecy. Mysiala konsekwentnie szukał poddania zza pleców, ale Chadwick nie zamierzał się łatwo poddać. Pojedynek przeniósł się pod siatkę, ale „The Polish Bear” nie mógł znaleźć sposobu na skończenie przeciwnika. Chadwickowi w końcu udało się podnieść i Anglik ruszył do ataków parokrotnie trafiając Polaka. Mysiala odpowiadał lewym sierpowym oraz niskimi kopnięciami. Do końca rundy obraz się nie zmienił, jedynie Chadwick prowokował rywala szyderczym uśmiechem.

Druga runda zaczęła się od przejęcia inicjatywy przez Anglika, który trafiał celnie Polaka. Ten z kolei odpowiadał pojedynczymi ciosami i wydawał się przy tym podirytowany, że nie robią większego wrażenia na Chadwicku. Rywal sprowadził udanie Mysialę do parteru, spokojnie go kontrolując w tej płaszczyźnie. Tam Anglik trafiał Polaka uderzeniami na korpus. „The Polish Beer” nie miał pomysłu na to jak uwolnić się spod swojego przeciwnika. Przez dłuższy czas obraz walki nie ulegał zmianie. Około 40 sekund przed końcem rundy udało się Polakowi powrócić do stójki, ale tam nie miał raczej wiele do zaoferowania. Do końca odsłony nic się nie zmieniło.

Trzecia runda rozpoczęła się spokojnie. Chadwick sprowadził Polaka do parteru, który szybko się przetoczył i przejął pozycję dominującą. Długo jednak to nie trwało. Walka przeniosła się do stójki, gdzie lepiej radził sobie Anglik. Mysiala nie miał pomysłu na zagrożenie swojemu rywalowi. W końcu Chadwick wystrzelił lewym sierpowym, który powalił Polaka na deski. Mysiala jest już wyraźnie zmęczony i nie wydaje się, aby był w stanie odmienić losy pojedynku. Polakowi udało się jeszcze sprowadzić rywala do parteru, ale tam poza pojedynczymi ciosami nie mógł wiele zaoferować. Na sam koniec Chadwick podniósł walkę do stójki.

93 kg.: Lee Chadwick pok. Przemysława Mysialę jednogłośną decyzję sędziów (30-27, 29-28, 29-28)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

32,832 komentarzy 112,267 polubień

Ladnie sie pokazal Przemek mimo wszystko, powinni mu dac jeszcze dobra walke :frankapprove:

Odpowiedz 4 polubień

m
miszaa

ONE FC
Heavyweight

2,590 komentarzy 5,223 polubień

Dotrwał, ale szkoda ze przegrana.

Odpowiedz polub

Średniej wielkości znawca

Legacy FC
Middleweight

2,070 komentarzy 6,589 polubień

Obaj w KSW chętnie zobaczę - Mysialę z Piwowarczykiem, Chadwicka z Narkunem

Odpowiedz polub