Paulo Costa nie podawał prawdziwych informacji przed swoją walką z Lukiem Rockholdem na UFC 278. Brazylijczyk po wygranej z Amerykaninem ma jeszcze jedną walkę na obecnym kontrakcie z organizacją prowadzoną przez Danę White’a.

Costa, który pokonał Rockholda na UFC 278 w Salt Lake City w miniony weekend przez decyzję sędziowską, przed starciem powtarzał, że prawdopodobnie to jego ostatnia walka na obecnym kontrakcie z UFC. Później Brazylijczyk zaczął publicznie zastanawiać się czy przypadkiem nie została mu jeszcze poza pojedynkiem z Rockholdem jedna walka na umowie z UFC. W ostatniej rozmowie z Ag. Fight, „Borrachinha” potwierdził, że ma jeszcze jeden pojedynek na kontrakcie z amerykańskim gigantem i chciałby wrócić do oktagonu pod koniec tego roku.

Mam jeszcze jedną walkę na kontrakcie. Może być grudzień, może zawalczę w styczniu przyszłego roku.

Wszystko zależy teraz od negocjacji. Muszę zadbać o swój interes. UFC jest wielką organizacją, każdy zawodnik MMA marzy o byciu tutaj, ale myślę, że mam inne okazje na duże walki, wliczając w to boks. Kocham boks. Tam też można zarobić, a ja kocham to robić.

Zapytany o potencjalnego rywala na ostatnią walkę w UFC, Costa stwierdził, że chciałby rewanżu z Adesanyą, ale zaakceptuje także starcie z m.in. Derekiem Brunsonem.

Jeśli miałbym wybierać to chciałbym walczyć z Adesanyą, obecnym mistrzem, ale zobaczymy. Jest wiele nazwisk. Jest Derek Brunson. Co tam, Derek, ty ci*o? Chcesz tego? Nie sądzę, że zaakceptuje taką walkę.

Brunson ma zaplanowaną walkę w grudniu tego roku z Jackiem Hermanssonem. Jeśli chodzi o Adesanyę, ten zmierzy się w listopadzie w Madison Square Garden z Alexem Pereirą na UFC 281.

Costa w przeszłości nieprzychylnie wyrażał się na temat traktowania go przez UFC. Brazylijczyk wierzy, że zasługuje na większe zarobki i powtarzał, że chciałby przetestować wolny rynek i wysłuchać ofert innych potencjalnych pracodawców. Dana White po UFC 278 stwierdził, że chciałby zatrzymać Brazylijczyka w organizacji i podczas rozmów będą chcieli podpisać nowy kontrakt z „Borrachinhą”.

5 KOMENTARZE

  1. UFC to najlepsza droga byleby tylko wrócił borrachinha z poprzednich walk co wali luj za lujem a przygłupy padają pod ich naporem.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of jihaad
jihaad

UFC
Middleweight

12,240 komentarzy 31,881 polubień

Kocham boks. Tam też można zarobić, a ja kocham to robić.

W boksie tylko Krul zarobił i żaden zawodnik MMA tego nie powtórzy długi czas, a ty nigdy.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

UFC
Light Heavyweight

16,715 komentarzy 126,591 polubień

Zawsze może zrobić uprawnienia na widlaka

Odpowiedz polub

Avatar of Risky
Risky

UFC
Light Heavyweight

14,670 komentarzy 58,350 polubień

OoW boksie tylko Krul zarobił i żaden zawodnik MMA tego nie powtórzy długi czas, a ty nigdy.

No jak to? Marty nie walczy już z Canelo o miano najniebezpieczniejszego człowieka na ziemi i p2p na międzygalaktycznej liście zabójców? :juanlaugh:

Odpowiedz 3 polubień

G
Guest

Jest wiele nazwisk. Jest Derek Brunson. Co tam, Derek, ty ci*o? Chcesz tego? Nie sądzę, że zaakceptuje taką walkę.

Jezu jak takie coś się pięknie czyta :antonio:

Odpowiedz polub