Do strasznej kontuzji doszło w walce kobiet na brazyliskiej gali SFT 22. W jednej z głównych walk Karine Silva (MMA 13-4-0) poddała balachą Sidy Rochę (MMA 12-8-0). Pojedynek zostal przerwany po tym, jak sędzia zobaczył okropne złamanie u 43-letniej zawodniczki. Co ciekawe, sama Rocha chciała kontynuować pojedynek, gdyż nie zdawała sobie sprawy z kontuzji.

Dla 26-letnie zawodniczki o pseudonimie „Killer” było to czwarte zwycięstwo z rzędu. W poprzednich starciach odprawiała przed czasem Simone Duarte, Geovannę Eduardę i Vitorię Ferreirę.

Rocha natomiast weszła do klatki po ubiegłorocznej przegranej decyzją sędziów z Marianą Morais. Była to więc jej druga przegrana z rzędu i ósma w zawodowej karierze.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez MMA Em Foco (@mma_em_foco)

15 KOMENTARZE

  1. Jak to możliwe? Wyrzut adrenaliny?? Miałem złamany palec i ziobro mi pękneli dwa razy to raczej  nie dało się nie zauważyć :D:D

  2. Jak to możliwe? Wyrzut adrenaliny?? Miałem złamany palec i ziobro mi pękneli dwa razy to raczej  nie dało się nie zauważyć :D:D

    Ziobro?

  3. Jak to możliwe? Wyrzut adrenaliny?? Miałem złamany palec i ziobro mi pękneli dwa razy to raczej  nie dało się nie zauważyć :D:D

    Nie wiem…ja dopóki pierwszy raz w życiu nie złamałem nogi to na boisku byłem pewny, że przy urazie zerwałem ścięgno i wkurzony wróciłem kulejąc z buta do domu. Niby mocno bolało, ale dopiero dwa dni później metrem do szpitala i się okazało, że doczłapałem na złamanej kostce. 6 tygodni gipsu. A innym razem coś mniejszego się wydarzy i trudno usiedzieć. :korwinwhat:

  4. Yamasaki by to puścił dalej, w końcu nie klepała

    [ATTACH]27151

    Bo to był tzw. bone crunch acoustic tap out

  5. Jak to możliwe? Wyrzut adrenaliny?? Miałem złamany palec i ziobro mi pękneli dwa razy to raczej  nie dało się nie zauważyć :D:D

    Może naszprycowana substancjami przeciwbólowymi

  6. Ze złamaniami to różnie bywa. Ja kiedyś wyjebałem szlifa idąc na siłownię. Ręka mnie trochę pobolewała (palce), ale postawiłem to na karb stłuczenia, więc poszedłem na trening, zrobiłem swoje (miałem tylko problem jak ciężar spoczywał głównie na palcach, tak poza tym to było spoko) i wróciłem do domu. Na następny dzień trochę mi palce (dwa) napuchły, ale nadal nie bolało mnie na tyle żeby się przejmować. Moja zaczęła mi jednak marudzić, żeby dla pewności iść i zrobić prześwietlenie. Nie chciało mi się, bo i dyskomfort był minimalny, no ale dla spokoju poszedłem, żeby mi nie jebała za uszami. Okazało się, że jest złamanie, ale – co najlepsze – kości śródręcza (gdzie nic mnie nie bolało, nawet przy uciskaniu), a z palcami, które mnie pobolewały – wsio było ok;)

    Tak więc różnie z tymi złamaniami bywa.

  7. Dokladnie pojebane te zlamania. Moja corcia jak miala 1,5 roku zlamala 1 kosc srodstopia( palec duzy jej sie podwinal jak biegla). Troche stopa spuchla ale szybko opuchlizna w sumie zeszla. Tydzien tak chodzila do zlobka, biegala wszystko normalnie tylko jak zle czasami stanela to pozniej kulala troche. Po 1,5 tyg poszlismy na przeswietlenie ktore wykazalo zlamanie(w sumie 2 tyg tak chodzila bo jeszcze dlugo za zdjeciem czekalismy plus zdjecie do odbioru dopiero po weekendzie) i gips w sume nosila tylko 2 tyg bo ortopeda te 2 tyg zaliczyl juz jako okres zrastania sie kosci. Kosci wiadomo u takiego malucha szybko sie zrastaja ale stary kon pewnie by nie mogl chodzic i stekal by 2 miesiace plus gips to kolejny placz.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.