One championship

Azjatycka organizacja One Championship od lat przynosi straty. Nie inaczej było w roku 2019, kiedy to wyniosły one 99 milionów dolarów.

Jak poinformował serwis Bloody Elbow, według corocznego sprawozdania finansowego One Championship w roku 2019 miało rekordowe przychody w wysokości 46,1 miliona dolarów. Niestety w tym samy czasie starty wyniosły 99 milionów.

W roku 2019 przychody One wzrosły o 67 procent w porównaniu do roku 2018, a straty o 60. Starty te wynikają głównie z ogromnych wydatków przeznaczonych na marketing. W roku 2019 było to 54 miliony dolarów. Same więc wydatki na marketing przekroczyły roczny przychód organizacji.

Łączne straty marki na koniec roku 2019 sięgnęły już 229 milionów dolarów.

Organizacja cały czas jest jednak wspierana przez partnerów biznesowych, wśród których znajdują się takie firmy inwestycyjne jak: Sequoia Capital, Temasek czy Greenoaks Capital. Część z nich jest powiązana z rządem Singapuru.

W czerwcu 2020 roku azjatycka organizacja One Championship ogłosiła, że powiększyła swój kapitał o 70 milionów dolarów, który dzięki temu posunięciu wynosi łącznie 346 milionów. Marka poinformowała również, że pracuje nad usprawnieniem swojej działalności i zmniejszyła o 20 procent zatrudnienie w firmie.

Azjatycka organizacja One Championship działa na rynku mieszanych sztuk walki od roku 2011. Marka zorganizowała już ponad 130 wydarzeń i rozszerzyła swoją działalność na inne dyscypliny, np. kickboxing i muay thai. Dodatkowo jakiś czas temu weszła do świata e-sportu.

14 KOMENTARZE

  1. Łysy zaraz ich wykupi, i zrobi z nich sobie filie na daleki wschód.

    Łysy chyba już z Azjatami nie będzie interesów robił, ostatnio kupił karton kaset VHS za 70mln USD.

  2. Jak to funkcjonuje w ogóle?

    Mówią inwestorom że ich gale ogląda 2 miliardy ludzi, a inwestorzy co roku wrzucają im miliony dolarów licząc na pokaźne zwroty w przyszłości, coś w stylu tego jak urosło UFC 🙂

  3. Mówią inwestorom że ich gale ogląda 2 miliardy ludzi, a inwestorzy co roku wrzucają im miliony dolarów licząc na pokaźne zwroty w przyszłości, coś w stylu tego jak urosło UFC 🙂

    Tylko że to nie rośnie

  4. Mając taki hajs mogli by wykupić glory lub k1 i pod sprawdzonym i rozpoznawalnym brandem organizowac gale. Bo niestety wydali już tyle pieniędzy na budowanie brandu a nic się nie zmienia pod względem zainteresowania.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.