Wygląda na to, że Mike Perry (MMA 14-7) garnie się do ponownego wejścia do oktagonu największej organizacji na świecie. Kontrowersyjny Amerykanin w sobotni wieczór za pośrednictwem mediów społecznościowych postanowił wyzwać na pojedynek aż ośmiu zawodników. Na jego celowniku znalazły się naprawdę uznane nazwiska.

Alan, czy to czas na rewanż?

Albo co powiecie na pojedynek z Jingliangiem? Pokonał Ponzinibbio i wydaje mi się, że w przeszłości odrzucił propozycję walki ze mną. Na dodatek jestem wielkim fanem chińskich sztuk walki, więc to byłby zaszczyt go znokautować.

Lawler? McGregor? Iaquinta? Rewanż z Felderem? Rewanż z Luque? Price też może zostać znokautowany. Ktoś jeszcze? Zrobię wagę i będę gotowy.

„Platinum” wygrał zaledwie jedną ze swoich ostatnich czterech walk. Na gali z numerem 255, która odbyła się w listopadzie ubiegłego roku, musiał uznać wyższość Tima Meansa na kartach punktowych. Mieszkaniec Orlando przystępując do tego starcia znacznie przekroczył wymagany limit kategorii półśredniej. Warto również zaznaczyć, że był to dla niego powrót do startów po ukończeniu terapii antyalkoholowej.

9 KOMENTARZE

  1. Warto również zaznaczyć, że był to dla niego powrót do startów po ukończeniu terapii antyalkoholowej.

    Z tego co pamietam to całkiem niedawno leżał najebany w kałuży swojej krwi po skopaniu drzwi… także coś szybka ta terapia :jimcarrey:

  2. Dana go wyjebie z UFC dlatego tak skomla, gdzie gość z takim bilansem walk do takich zawodników :juanlaugh: kiedyś Perry nie był blaznem

  3. Dana go wyjebie z UFC dlatego tak skomla, gdzie gość z takim bilansem walk do takich zawodników :juanlaugh: kiedyś Perry nie był blaznem

    No właśnie… Mu w którymś momencie się jakaś śrubka odkręciła… tylko nie mogę namierzyć w którym ::really::

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.