Czołowy zawodnik wagi koguciej potwierdza, że miał możliwość walki o tymczasowe trofeum pod koniec października, lecz odmówił z powodu wcześniejszego zachorowania na COVID-19.

Na UFC 267 miało dojść do wyczekiwanego rewanżu o tytuł mistrzowski kategorii do 61,2 kg między Aljamainem Sterlingiem i Petrem Yanem. Ponad dwa tygodnie temu świat obiegła informacja, iż aktualny czempion musi wycofać się z tego pojedynku ze względu na problemy zdrowotne. Nieco później do wiadomości podano, że na zastępstwo za „Funkmastera” wejdzie widowiskowy Cory Sandhagen, dla którego będzie to powrót do oktagonu po lipcowej przegranej przez bliską decyzję sędziów z przechodzącym obecnie proces rekonwalescencji T.J.’em Dillashawem. Stawką jego konfrontacji z Yanem będzie tymczasowy pas.

Teraz okazuje się, że rozważano również innego kandydata na rywala dla Rosjanina. Pod uwagę brany był Rob Font, który jednak nie mógł sobie pozwolić na podjęcie rękawicy, o czym opowiedział ostatnio w rozmowie z cenionym dziennikarzem, Jamesem Lynchem.

Dostałem propozycję, ale wtedy dopiero co uporałem się z koronawirusem. Nie byłem w treningu, więc nie mogłem wejść na zastępstwo. Byłem wkurzony, lecz koniec końców nic nie dzieje się bez powodu.

Z tego, co wiem, to ja i Cory Sandhagen byliśmy brani pod uwagę. UFC fajnie się zachowało. Zaoferowali nam dwóm tę walkę. Niestety musiałem odmówić, ale to było miłe z ich strony. Nie miałem pojęcia, czy na szali będzie regularny czy tymczasowy pas. Gdy się już dowiedziałem, to uznałem, że w sumie nie ma najgorzej.

Font (MMA 19-4) ma fantastyczną serię czterech zwycięstw z rzędu. Ostatni występ zaliczył pięć miesięcy temu, kiedy to wypunktował Cody’ego Garbrandta. Wcześniej błyskawicznie rozprawił się z Marlonem Moraesem. Aktualnie jest sklasyfikowany na czwartym miejscu w rankingu. Na początku grudnia ma zaplanowaną walkę z legendarnym Jose Aldo na dystansie pięciu rund.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

MMARocks.pl

Cohones4Life

1,391 komentarzy 1,075 polubień

Czołowy zawodnik wagi koguciej potwierdza, że miał możliwość walki o tymczasowe trofeum pod koniec października, lecz odmówił z powodu wcześniejszego zachorowania na COVID-19.

Na UFC 267 miało dojść do wyczekiwanego rewanżu o tytuł mistrzowski kategorii do 61,2 kg między Aljamainem Sterlingiem i Petrem Yanem. Ponad dwa tygodnie temu świat obiegła informacja, iż aktualny czempion musi wycofać się z tego pojedynku ze względu na problemy zdrowotne. Nieco później do wiadomości podano, że na zastępstwo za "Funkmastera" wejdzie widowiskowy Cory Sandhagen, dla którego będzie to powrót do oktagonu po lipcowej przegranej przez bliską decyzję sędziów z przechodzącym obecnie proces rekonwalescencji T.J.'em Dillashawem. Stawką jego konfrontacji z Yanem będzie tymczasowy pas.

Teraz okazuje się, że rozważano również innego kandydata na rywala dla Rosjanina. Pod uwagę brany był Rob Font, który jednak nie mógł sobie pozwolić na podjęcie rękawicy, o czym opowiedział ostatnio w rozmowie z cenionym dziennikarzem, Jamesem Lynchem.

Dostałem propozycję, ale wtedy dopiero co uporałem się z koronawirusem. Nie byłem w treningu, więc nie mogłem wejść na zastępstwo. Byłem wkurzony, lecz koniec końców nic nie dzieje się bez powodu.
Z tego, co wiem, to ja i Cory Sandhagen byliśmy brani pod uwagę. UFC fajnie się zachowało. Zaoferowali nam dwóm tę walkę. Niestety musiałem odmówić, ale to było miłe z ich strony. Nie miałem pojęcia, czy na szali będzie regularny czy tymczasowy pas. Gdy się już dowiedziałem, to uznałem, że w sumie nie ma najgorzej.

Font (MMA 19-4) ma fantastyczną serię czterech zwycięstw z rzędu. Ostatni występ zaliczył pięć miesięcy temu, kiedy to wypunktował Cody'ego Garbrandta. Wcześniej błyskawicznie rozprawił się z Marlonem Moraesem. Aktualnie jest sklasyfikowany na czwartym miejscu w rankingu. Na początku grudnia ma zaplanowaną walkę z legendarnym Jose Aldo na dystansie pięciu rund.

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...