Paweł Jóźwiak o FEN za granicą

Prezes Zarządu FEN- Paweł Jóźwiak udzielił naszemu portalowi wywiadu. Już na samym początku rozmowy usłyszeliśmy bardzo ciekawą informację. FEN ma w planach organizację pierwszej gali poza Polską, oto co do powiedzenia na ten temat ma prezes.

Za chwilę wyruszam na lotnisko do Gdańska, lecimy ze wspólnikiem za granicę, aby przecierać nowe szlaki, bo kto wie może w przyszłym roku uda nam się zorganizować pierwszą galę za granicami kraju. Nie składam deklaracji, bo droga do sukcesu jest jeszcze daleka, ale lecimy gdzieś i działamy.

Nie mogę uchylić wam rąbka tajemnicy gdzie, jednak lecę prawie 3 tys. kilometrów stąd, egzotyczny kierunek.

W takim razie czy polscy zawodnicy wystąpią w innym kraju, czy też może FEN poszuka miejscowych sportowców?

Polscy zawodnicy na pewno się przewiną, ale jeżeli się dogadamy, to będą zagraniczne gwiazdy. Jadę na rozmowę i zobaczymy.

Nie wybiegajmy w przyszłość, jadę z dobrym nastawieniem, ale przyszłość wszystko pokaże.

Wywiad niebawem zostanie opublikowany na naszym kanale YouTube.

55 KOMENTARZE

  1. Miała być gala w PPV, miała być gala w Tauron Arenie, a tu prezes wyskakuje z zagraniczną galą. Niedługo Jóźwiak  będzie wyciągał króliki z kapelusza.

  2. Życzę powodzenia w ekspansji, za szczerość i ludzki uśmiech, za skromność i brak obycia z kamerą

  3. Nie mogę uchylić wam rąbka tajemnicy gdzie, jednak lecę prawie 3 tys. kilometrów stąd, egzotyczny kierunek.

    Turcja, Azerbejdżan, Iran, Syria, Maroko, Algieria, Tunezja, Libia? Chyba jedyne kraje egzotyczne odległe od Polski o ok. 3000km. Gdzie on chce kurwa tą galę robić? :korwinlaugh:

  4. Też się zastanawiam gdzie tą gale chce robić. Turcja? Stambuł oddalony jest o 1672 km od Gdańska. Odpada. Baku by pasowalo, może i Tbilisi. Damaszek. Kair. Dziwna sprawa.

  5. Nie mogę uchylić wam rąbka tajemnicy gdzie, jednak lecę prawie 3 tys. kilometrów stąd, egzotyczny kierunek.

    Prezes leci z Itaki na Costa del Sol, a tu wielkie poruszenie…:siara:

  6. Chyba kurwa na wyspie Wolin :jump:

    Trzeba jednak pamiętać , ze co roku pierwszy weekend sierpnia na wyspie Wolin jest zarezerwowany na festiwal Słowian i wikingow 🙂

  7. Juz była jedna ale Popuś nie walczył to możesz nie wiedzieć :boss:

    he he, a kiedy ziomeczku z mojego miasta sie ta gala odbywala ? 😮 o:

  8. Turcja, Azerbejdżan, Iran, Syria, Maroko, Algieria, Tunezja, Libia? Chyba jedyne kraje egzotyczne odległe od Polski o ok. 3000km. Gdzie on chce kurwa tą galę robić? :korwinlaugh:

    Od szczękościsku się przejęzyczył, chodziło o 300 km. A ten egzotyczny kierunek to nie może Białystok…

  9. he he, a kiedy ziomeczku z mojego miasta sie ta gala odbywala ? 😮 o:

    No była kilka lat temu, na Arenie. Jeszcze gdzieś mam bilet.

  10. To jest właśnie całe FEN i pan Jóźwiak ,produkt ledwo się broni na rynku krajowym, a ten jedzie podbijać świat.

    Komu nie jest szkoda  na to pieniędzy, jako właścicielowi czy udziałowcowi, ciekawi mnie to, bo nawet gdyby to była pralnia pieniędzy, to jest mocno kosztowna.

  11. Octagon czy jakoś tak, nie pamiętam dokładnie.

    Chyba tak. Pamietam ze Nastula był gosciem specjalnym i ze w trakcie wpuszczali za darmo bo pusta hala była. Nawet był artykuł na mmarocks.

  12. Chyba tak. Pamietam ze Nastula był gosciem specjalnym i ze w trakcie wpuszczali za darmo bo pusta hala była. Nawet był artykuł na mmarocks.

    :usunto:

    Kilka lat temu to ja dopiero wyruszylem na moja pierwsza galę KSW 23 do Gdańska, jeszcze sie tak tym nie interesowalem, znalem tylko KSW, a tu takie słuchy mnie dochodzą :ożeszty:

  13. https://www.mmarocks.pl/polskie-mma/okatgon-mma-w-sanoku-rozpiska

    Turniej w wadze ciężkiej

    Open.: Lech Kaczor (0-0)

    Open.: Dariusz Zimoląg (0-0)

    Open.: Marek Sobiegala (0-0)

    Open.: Damian Patyk (0-0)


    Turniej w wadze średniej

    84 kg.: Mariusz Wyżga (0-0)

    84 kg.: Bartłomiej Fabiński (2-0)

    84 kg.: Bartłomiej Butryn (0-0)

    84 kg.: Adam Biega (0-0)

    Turniej w wadze półśredniej

    77 kg.: Wojciech Kulan (0-0)

    77 kg.: Kamil Warchoł (0-1)

    77 kg.: Mateusz Piskorz (1-0)

    77 kg.: Lukasz Lisek (0-0)

    Turniej w wadze lekkiej

    70 kg.: Arkadiusz Milewski (0-0)

    70 kg.: Grzegorz Czerw (0-0)

    70 kg.: Karol Laba (1-0)

    70 kg.: Piotr Jaszczuk (0-0)

    Teraz mogą się pochwalić w swoim CV, ze walczyli w tak strategicznie waznym miescie jak Sanok.

  14. FEN Zoppot (Nazi edition) a w main evencie długowłosy Karol Bedorf vs Marcin Zontek (Kijańczuk z nim przegra, bo trafi okrężnym cepem w Piotra Michalaka) albo mundurowy Szymon Bajor.

  15. 3tysiace km. stąd!! Leci na Wyspy Bergamuta. A na Wyspach Bergamuta Podobno jest kot w butach,

    Widziano także osła,

    Którego mrówka niosła.

  16. Ok zobaczmy – to są destynacje z Gdańska samolotów liniowych (załącznik). Spróbujmy odgadnąć, gdzie ta gala.

    Pozwoliłem sobie na czerwono zaznaczyć miejsca odległe o ok. 3tys km. Są to:

    – Malta (jest mniej, ale licząc trasę autem wychodzi ciut ponad 3k km)

    – Antalya (jak wyżej)

    – Tbilisi/Kutaisi

    – Tel Aviv

    – Hurghada czy cośtam obok

    – Reykyavik (inna egzotyka, kilosów trochę mniej, po prostej 2700, ale jak wiemy prezes z matmy najlepszy nie jest)

    Oczywiście jest to forma zabawy, bo przecież prezes może dolecieć do większego lotniska i się przesiąść – nawet on sobie z tym poradzi.

    Ale brnąc w zabawie dalej – Egipt i Antalyę bym odrzucił od razu, bo to są kurorty i poza turystami i hotelami nic tam nie ma, to generalnie były niezamieszkałe okolice. Malta też nie wydaje się dla mnie mieć sensu.

    1) Reykyavik – to ma sens, bo po pierwsze ludzie kasiaści, po drugie – największą mniejszością są Polacy. Do tej pory Islandia nie była kojarzona w ogóle z MMA, jeden Gunnar Nelson też wiosny nie czyni. Wydarzeń na scenie pewnie nie ma wielu, a Islandczycy lubią sporty walki. Bardzo intensywnie działają od lat szkółki BJJ (chciałem kiedyś jechać na wymianę to dokładnie wszystko sprawdziłem). Zanim jeszcze Nelson zaczął karierę w MMA to krajowe zawody przyciągały po kilkuset zawodników – w skali kraju mającego 350tys ludności jest to super wynik. Na pewno kariera Nelsona też musiała odbić się na popularności sportu, ale tu już zgaduję bo na wymianę pojechałem gdzie indziej i dalej sprawy nie śledziłem.

    Także – na pierwszy rzut oka dziwny typ, ale mający sens, a też przecież dla nas egzotyczny – tylko inaczej niż ciapaci na pustyni.

    2) Gruzja – są super tradycje sztuk walki, popularne są zapasy i judo jak na cąłym kaukazie. Ale na ile MMA tam stoi, to szczerze nie wiem. Natomiast ludność mimo iż biedna, na pewno by była skora wypełnić halę.

    3) Izrael – moim zdaniem super destynacja. Są pieniądze, są sztuki walki, są zawodnicy, co i rusz są gale o których nawet u nas słychać. Wszystko pasuje i moim zdaniem najbardziej prawdopodobne miejsce.

    Chyba kurwa na wyspie Wolin

    Tam są już walki wojów, to wystarczy. Organizacja festiwalu Słowian i Wikingów na Wolinie na pewno jest lepsza niż FENu, więc raczej nie będą wchodzić i konkurować 🙂

  17. Ok zobaczmy – to są destynacje z Gdańska samolotów liniowych (załącznik). Spróbujmy odgadnąć, gdzie ta gala.

    Pozwoliłem sobie na czerwono zaznaczyć miejsca odległe o ok. 3tys km. Są to:

    – Malta (jest mniej, ale licząc trasę autem wychodzi ciut ponad 3k km)

    – Antalya (jak wyżej)

    – Tbilisi/Kutaisi

    – Tel Aviv

    – Hurghada czy cośtam obok

    – Reykyavik (inna egzotyka, kilosów trochę mniej, po prostej 2700, ale jak wiemy prezes z matmy najlepszy nie jest)

    Oczywiście jest to forma zabawy, bo przecież prezes może dolecieć do większego lotniska i się przesiąść – nawet on sobie z tym poradzi.

    Ale brnąc w zabawie dalej – Egipt i Antalyę bym odrzucił od razu, bo to są kurorty i poza turystami i hotelami nic tam nie ma, to generalnie były niezamieszkałe okolice. Malta też nie wydaje się dla mnie mieć sensu.

    1) Reykyavik – to ma sens, bo po pierwsze ludzie kasiaści, po drugie – największą mniejszością są Polacy. Do tej pory Islandia nie była kojarzona w ogóle z MMA, jeden Gunnar Nelson też wiosny nie czyni. Wydarzeń na scenie pewnie nie ma wielu, a Islandczycy lubią sporty walki. Bardzo intensywnie działają od lat szkółki BJJ (chciałem kiedyś jechać na wymianę to dokładnie wszystko sprawdziłem). Zanim jeszcze Nelson zaczął karierę w MMA to krajowe zawody przyciągały po kilkuset zawodników – w skali kraju mającego 350tys ludności jest to super wynik. Na pewno kariera Nelsona też musiała odbić się na popularności sportu, ale tu już zgaduję bo na wymianę pojechałem gdzie indziej i dalej sprawy nie śledziłem.

    Także – na pierwszy rzut oka dziwny typ, ale mający sens, a też przecież dla nas egzotyczny – tylko inaczej niż ciapaci na pustyni.

    2) Gruzja – są super tradycje sztuk walki, popularne są zapasy i judo jak na cąłym kaukazie. Ale na ile MMA tam stoi, to szczerze nie wiem. Natomiast ludność mimo iż biedna, na pewno by była skora wypełnić halę.

    3) Izrael – moim zdaniem super destynacja. Są pieniądze, są sztuki walki, są zawodnicy, co i rusz są gale o których nawet u nas słychać. Wszystko pasuje i moim zdaniem najbardziej prawdopodobne miejsce.

    Tam są już walki wojów, to wystarczy. Organizacja festiwalu Słowian i Wikingów na Wolinie na pewno jest lepsza niż FENu, więc raczej nie będą wchodzić i konkurować 🙂

    Serio rozkminiasz temat gali FEN za granicą?:razz:ociesznymirek:

    Prezes leci na last minute, a nie ogarniać biznesy.

  18. Serio rozkminiasz temat gali FEN za granicą?

    Prezes leci na last minute, a nie ogarniać biznesy.

    Rozumiem, że może się to wydawać stratą czasu….ale ujmę to tak – jestem w pracy :D:D:D

    A czy cokolwiek z tego wyjdzie? Poczekamy i zobaczymy…

    Natomiast skoro o tym gada, to coś musi być na rzeczy. Pewnie jakiś inwestor lokalny, bo własnym sumptem to FEN przecież ledwo zipie

  19. Ok zobaczmy – to są destynacje z Gdańska samolotów liniowych (załącznik). Spróbujmy odgadnąć, gdzie ta gala.

    Pozwoliłem sobie na czerwono zaznaczyć miejsca odległe o ok. 3tys km. Są to:

    – Malta (jest mniej, ale licząc trasę autem wychodzi ciut ponad 3k km)

    – Antalya (jak wyżej)

    – Tbilisi/Kutaisi

    – Tel Aviv

    – Hurghada czy cośtam obok

    – Reykyavik (inna egzotyka, kilosów trochę mniej, po prostej 2700, ale jak wiemy prezes z matmy najlepszy nie jest)

    Oczywiście jest to forma zabawy, bo przecież prezes może dolecieć do większego lotniska i się przesiąść – nawet on sobie z tym poradzi.

    Ale brnąc w zabawie dalej – Egipt i Antalyę bym odrzucił od razu, bo to są kurorty i poza turystami i hotelami nic tam nie ma, to generalnie były niezamieszkałe okolice. Malta też nie wydaje się dla mnie mieć sensu.

    1) Reykyavik – to ma sens, bo po pierwsze ludzie kasiaści, po drugie – największą mniejszością są Polacy. Do tej pory Islandia nie była kojarzona w ogóle z MMA, jeden Gunnar Nelson też wiosny nie czyni. Wydarzeń na scenie pewnie nie ma wielu, a Islandczycy lubią sporty walki. Bardzo intensywnie działają od lat szkółki BJJ (chciałem kiedyś jechać na wymianę to dokładnie wszystko sprawdziłem). Zanim jeszcze Nelson zaczął karierę w MMA to krajowe zawody przyciągały po kilkuset zawodników – w skali kraju mającego 350tys ludności jest to super wynik. Na pewno kariera Nelsona też musiała odbić się na popularności sportu, ale tu już zgaduję bo na wymianę pojechałem gdzie indziej i dalej sprawy nie śledziłem.

    Także – na pierwszy rzut oka dziwny typ, ale mający sens, a też przecież dla nas egzotyczny – tylko inaczej niż ciapaci na pustyni.

    2) Gruzja – są super tradycje sztuk walki, popularne są zapasy i judo jak na cąłym kaukazie. Ale na ile MMA tam stoi, to szczerze nie wiem. Natomiast ludność mimo iż biedna, na pewno by była skora wypełnić halę.

    3) Izrael – moim zdaniem super destynacja. Są pieniądze, są sztuki walki, są zawodnicy, co i rusz są gale o których nawet u nas słychać. Wszystko pasuje i moim zdaniem najbardziej prawdopodobne miejsce.

    Tam są już walki wojów, to wystarczy. Organizacja festiwalu Słowian i Wikingów na Wolinie na pewno jest lepsza niż FENu, więc raczej nie będą wchodzić i konkurować 🙂

    Nie koniecznie musiał leciec lotem bezpośrednim, Ta Islandia to chyba za zimno… on coś tam mówił w wywiadzie, że gorąco ma być… chyba, że źle usłyszałem. Ja typuje Izrael

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.