W nocy z soboty na niedzielę czekają nas wielkie emocje. Na szczycie wagi ciężkiej Deontay Wilder (42-0-1, BOKS) podejmie w rewanżu Tysona Fury’ego (29-0-1). Stawką tego pojedynku będzie mistrzostwo świata organizacji WBC. Przypomnijmy, że pierwsze starcie panów miało miejsce w grudniu 2018 roku i po 12 rundach pojedynek zakończył się remisem. Przejdźmy zatem do informacji wokół gali w Las Vegas.

Transmisja

W Polsce walkę możemy oglądać na kanale telewizyjnym TVP Sport, dzięki telewizji naziemnej DVB-T. Przekaz telewizyjny rozpocznie się o godzinie 3:45 w nocy z soboty na niedzielę.

W internecie oczywiście także możemy obejrzeć galę w bardzo dobrej jakości na stronie internetowej – sport.tvp.pl. Jeżeli nie strona internetowa, to wystarczy pobrać aplikację mobilną TVP Sport na swój smartfon. Ważne – przekaz internetowy rozpocznie się o 3:05, czyli 40 minut wcześniej, niż w telewizji.

Deontay Wilder oraz Tyson Fury w ringu pojawią się około 6:00 nad ranem!

Rozpiska

Deontay Wilder (42-0-1) vs Tyson Fury (29-0-1) – około 6:00
Gerald Washington (20-3-1) vs. Charles Martin (27-2-1)
Joe Santisima (19-2) vs Emanuel Navarrete (30-1) – rusza transmisja telewizyjna
Sebastian Fundora (13-0-1) vs Daniel Lewis (6-0) – od 3:05 w internecie i aplikacji.

Typowanie

Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, który z panów wygra drugą potyczkę, szczególnie kiedy oglądało się ich pierwszy pojedynek. Weźmy pod lupę jednak przygotowania obu bokserów, zacznijmy od Tysona. Ten zmienił trenera i przeniósł się pod skrzydła innego obozu. Teraz trenuje w Kronk Gym z Javanem ”Sugarem” Hillem, ale za jego strategią i szybkością od zawsze stał Ben Davison.

Co więcej, sam Fury stwierdził, że w rewanżu chce ważyć więcej, aby znokautować Wildera, jednak nie wierzę w te słowa, bo na jednym z filmów z obozu nie wygląda, aby nabrał kilogramów. Raczej będzie dążył on do jeszcze aktywniejszej pracy na nogach i bazowania na dystansie. Wydaje mi się, że uniknie on lekkiego ”roztargnienia” z pierwszej walki i będzie bardziej czujny. Nie zdziwię się, jeżeli zobaczymy więcej ciosów prostych w wykonaniu Fury’ego i zejść z celownika Wildera. Prostymi jest w stanie wybić rywala z rytmu, w dodatku ma spory zasięg ramion i cepy Deontaya mogą zostawać gdzieś na rękach.

Co do obecnego mistrza wagi ciężkiej jestem przekonany, że nie zmienił on podejścia. Jedyne czego się spodziewam to większej agresji z jego strony, w pierwszej walce posłał Brytyjczyka dopiero w 12 rundzie, więc od początku musi upatrywać swojej szansy. Na pewno nie będzie on bazował na wygrywaniu pojedynczych oczek, poczeka na swoją okazję, o czym już wcześniej wspominał, mówiąc – „To samo przyjdzie, nie mrugajcie, kiedy bardzo się staram, to nie wychodzi, ale ten moment zawsze nadchodzi„.

Ten pojedynek jest naprawdę emocjonujący, sam stawiam na Tysona przez decyzję. Nie jestem tego pewien, raczej jest to 51 do 49 dla ”Króla Cyganów”, jednak zalecam nie odchodzić od ekranu, bo kiedy do akcji wkracza ”Amerykański Bombardier” to wszystko jest możliwe.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.