Były mistrz dwóch kategorii wagowych UFC – Daniel Cormier umieścił emocjonujący wpis w mediach społecznościowych po śmierci Abdulmanapa Nurmagomedova. Rosjanin zmarł w piątek w godzinach popołudniowych wskutek powikłań COVID-19 oraz problemów z sercem.

Zarówno Cormier, jak i ojciec Khabiba mieli wiele okazji do wspólnych spotkań. Grupa młodzieży trenująca pod czujnym okiem DC spotkała się niegdyś z Abdulmanapem w celu wspólnego treningu. Zawodnik AKA postanowił opublikować nagranie z tego wydarzenia.

Mój bracie, modlę się za twoją rodzinę. Twój ojciec zostawił wielką historię, dziedzictwo . Zawsze, kiedy znajdowałem się obok was, czułem tą więź ojca z synem. Wytrenował cię, a ty dałeś mu wiele pięknych chwil. Kocham cię bracie. W domu przytul swoją matkę, dzieci i żonę, masz w nas wiele wsparcia. To nagranie pokazuje, kim był Abdulmanap — trenował z moimi dzieciakami przed UFC 187. Mógł podchodzić do każdego — małego czy dużego. Nigdy nie zapomnę tych chwil. Spoczywaj w pokoju Abdulmanapie, pewnego dnia spotkamy się ponownie.

View this post on Instagram

My brother Khabib, I am praying for you and your family. Your father leaves such a tremendous legacy behind. Every time I was around him, I could see how proud he was of you. You showed him some amazing things, my brother. He trained you to be a fighter and you got there. I love you, my brother. Hug your mom, hug your wife and children and know you have a ton of support around the world during this tough time. Everyone else, please swipe right. This video shows who Abdulmanap was, as he wrestled one of my youth wrestlers before UFC 187. He would wrestle anyone, big or small. It’s a memory I’ll never forget. Rest In Peace, Abdulmanap. One day we will all meet again. @Khabib_nurmagomedov @mosesmirabal 📸@official.noah.bean

A post shared by Daniel "DC" Cormier (@dc_mma) on

 

15 KOMENTARZE

  1. I to jest akurat hołd człowieka, który go znał i który ma prawo zabrać głos publicznie. Widzisz @Polish Experiment GŁĄBIE różnicę między czymś takim a "kondolencjami" od jkrs czy nawet Janka, któremu może Abdulmanap mignął raz w życiu na backstage'u?

  2. I to jest akurat hołd człowieka, który go znał i który ma prawo zabrać głos publicznie. Widzisz @Polish Experiment GŁĄBIE różnicę między czymś takim a "kondolencjami" od jkrs czy nawet Janka, któremu może Abdulmanap mignął raz w życiu na backstage'u?

    Jasne, DC na pewno lepiej znał pape Khabiba, niż Janek Bisping i reszta. Zasugerowanie że Janek wykorzystał obecną sytuację dla "lajków" pokazało jakim pojebanym gościem jesteś.

  3. Jasne, DC na pewno lepiej znał pape Khabiba, niż Janek Bisping i reszta. Zasugerowanie że Janek wykorzystał obecną sytuację dla "lajków" pokazało jakim pojebanym gościem jesteś.

    Odpowiedz mi w takim razie na trzy proste pytania:

    1. Jak Twoim zdaniem śmierć Abdulmanapa wpłynęła na nastrój Janka i jego dalsze plany na tamten dzień?

    2. Czy Khabib Nurmagomedov i reszta rodziny poczuli się lepiej dzięki twittowi zawodnika, z którym się osobiście nie znają lub twitta organizacji mma, o której nigdy kurwa nie słyszeli?

    3. I wreszcie – konkluzja dwóch pierwszych pytań: jaki był realny efekt tych twittów poza lajkami?

    Wybacz, nie mogę powstrzymać się od udzielenia odpowiedzi na ostatnie pytanie.

    KURWA ŻADEN.

    Nie posądzam wszystkich zawodników o chłodną kalkulację. Myślę, że połowa dokonała chłodnej kalkulacji, a druga połowa jest po prostu bezmyślna, wierzę, że nasz najlepszy zawodnik łapie się do tej drugiej grupy. Kiedy w czyimś życiu dzieje się coś obiektywnie strasznego, trudnego, bolesnego, a w naszym nie zmieniło się absolutnie nic, to nie gadajmy o tym. Właśnie z szacunku do osób dotkniętych tragedią. Rozumiesz to? Jak w Wenezueli rozpierdoli się samolot, a Ty napiszesz "myślami jestem z rodzinami ofiar katastrofy w Wenezueli", to jesteś zwykłym dupkiem, który chce tylko powiedzieć: "no, odjebał się przypał, ale bądźcie tak mili i nie zapominajcie o tym, jakim jestem szlachetnym i wrażliwym człowiekiem, heloł!". I nawet jeśli kiedyś byłeś na tygodniowych wakacjach w Wenezueli (przykładowa równowartość minięcia Abdulmanapa na backstage'u) to nie zmienia to faktu, że jesteś atencyjnym kutasem i po prostu zamknij wtedy mordę.

  4. Jako pracownicy jednej firmy, to chyba mają prawo złożyć kondolencje jednemu z nich. Okazanie wsparcia komuś ze środowiska mma to prawdopodobnie nic złego. A fakt, faktem, że ktokolwiek cokolwiek napisze, czy powie, to tylko (i aż) miły, uprzejmy gest. Khabibowi to ojca nie zwróci, wiadomo.

  5. Odpowiedz mi w takim razie na trzy proste pytania:

    1. Jak Twoim zdaniem śmierć Abdulmanapa wpłynęła na nastrój Janka i jego dalsze plany na tamten dzień?

    2. Czy Khabib Nurmagomedov i reszta rodziny poczuli się lepiej dzięki twittowi zawodnika, z którym się osobiście nie znają lub twitta organizacji mma, o której nigdy kurwa nie słyszeli?

    3. I wreszcie – konkluzja dwóch pierwszych pytań: jaki był realny efekt tych twittów poza lajkami?

    Wybacz, nie mogę powstrzymać się od udzielenia odpowiedzi na ostatnie pytanie.

    KURWA ŻADEN.

    Nie posądzam wszystkich zawodników o chłodną kalkulację. Myślę, że połowa dokonała chłodnej kalkulacji, a druga połowa jest po prostu bezmyślna, wierzę, że nasz najlepszy zawodnik łapie się do tej drugiej grupy. Kiedy w czyimś życiu dzieje się coś obiektywnie strasznego, trudnego, bolesnego, a w naszym nie zmieniło się absolutnie nic, to nie gadajmy o tym. Właśnie z szacunku do osób dotkniętych tragedią. Rozumiesz to? Jak w Wenezueli rozpierdoli się samolot, a Ty napiszesz "myślami jestem z rodzinami ofiar katastrofy w Wenezueli", to jesteś zwykłym dupkiem, który chce tylko powiedzieć: "no, odjebał się przypał, ale bądźcie tak mili i nie zapominajcie o tym, jakim jestem szlachetnym i wrażliwym człowiekiem, heloł!". I nawet jeśli kiedyś byłeś na tygodniowych wakacjach w Wenezueli (przykładowa równowartość minięcia Abdulmanapa na backstage'u) to nie zmienia to faktu, że jesteś atencyjnym kutasem i po prostu zamknij wtedy mordę.

    Janek poczciwa morda. Wiadomo nie wpwwpłynęło to na plaby itp., ale cóż zawsze troche szkoda cczłowieka.  Skoro w srodowisku sportowym był szanowany, to nic złego że srodowisko skladało kondolencje. Moze to byc oznaka, że szanowali go za coś i docenili jego wklad w cos czy to w rozwoj khabiba zawodnikow itp.

  6. Odpowiedz mi w takim razie na trzy proste pytania:

    1. Jak Twoim zdaniem śmierć Abdulmanapa wpłynęła na nastrój Janka i jego dalsze plany na tamten dzień?

    2. Czy Khabib Nurmagomedov i reszta rodziny poczuli się lepiej dzięki twittowi zawodnika, z którym się osobiście nie znają lub twitta organizacji mma, o której nigdy kurwa nie słyszeli?

    3. I wreszcie – konkluzja dwóch pierwszych pytań: jaki był realny efekt tych twittów poza lajkami?

    Wybacz, nie mogę powstrzymać się od udzielenia odpowiedzi na ostatnie pytanie.

    KURWA ŻADEN.

    Nie posądzam wszystkich zawodników o chłodną kalkulację. Myślę, że połowa dokonała chłodnej kalkulacji, a druga połowa jest po prostu bezmyślna, wierzę, że nasz najlepszy zawodnik łapie się do tej drugiej grupy. Kiedy w czyimś życiu dzieje się coś obiektywnie strasznego, trudnego, bolesnego, a w naszym nie zmieniło się absolutnie nic, to nie gadajmy o tym. Właśnie z szacunku do osób dotkniętych tragedią. Rozumiesz to? Jak w Wenezueli rozpierdoli się samolot, a Ty napiszesz "myślami jestem z rodzinami ofiar katastrofy w Wenezueli", to jesteś zwykłym dupkiem, który chce tylko powiedzieć: "no, odjebał się przypał, ale bądźcie tak mili i nie zapominajcie o tym, jakim jestem szlachetnym i wrażliwym człowiekiem, heloł!". I nawet jeśli kiedyś byłeś na tygodniowych wakacjach w Wenezueli (przykładowa równowartość minięcia Abdulmanapa na backstage'u) to nie zmienia to faktu, że jesteś atencyjnym kutasem i po prostu zamknij wtedy mordę.

    Dobra mordko, troszkę za długi, za inteligentny post jak dla takiego osła jak ja po 12h rojby ale kumam twój pkt widzenia i na tym może zakończmy. Peace

  7. @Wito

    Nie: "zostawił karierę"

    tylko

    "pozostawił po sobie wielkie dziedzictwo"

    Jak już poprawisz to mój post usuń

    Dzięki za poprawkę!

  8. nie zmienia to faktu, że jesteś atencyjnym kutasem i po prostu zamknij wtedy mordę.

    Troszku się zagalopowałeś… Być może któryś z tych, co złożyli kondolencje, ma to rzeczywiście gdzieś i zrobił to dla atencji… Ale to miał być czas na zadumę a nie przestrzeganie przed manipulatorami i gnojenie [wrzuconych do jednego wora] ludzi, którzy wspomnieli o Abdulmanapie.

    1. Jak Twoim zdaniem śmierć Abdulmanapa wpłynęła na nastrój Janka i jego dalsze plany na tamten dzień?

    Prawdopodobnie zasmuciła go ta wiadomość i przez pewien czas się na tym skupił. Pewnie miał w związku z tym kilka przemyśleń jak i uznał to za coś na tyle istotnego, by o tym wspomnieć.  Pod koniec dnia być może znów o tym rozmyślał.

    2. Czy Khabib Nurmagomedov i reszta rodziny poczuli się lepiej dzięki twittowi zawodnika, z którym się osobiście nie znają lub twitta organizacji mma, o której nigdy kurwa nie słyszeli?

    Pewnie nie, choć tego też nie wiemy do końca; może niektórzy z nich śledzą wpisy, bo pomaga im to, że wielu ludzi się tym przejęło.

    3. I wreszcie – konkluzja dwóch pierwszych pytań: jaki był realny efekt tych twittów poza lajkami?

    Coś jak zbiorowy smutek, wspólne wyrażenie uznania dla ojca Khabiba. Informacja dla tych, którzy jeszcze nie wiedzieli. Chwilowe zatrzymanie się, wywołanie nieco dłuższej chwili kontemplacji, zamiast chwilę po tym zapomnieć i zacząć oglądać śmieszne koty w internecie.

    Kiedy w czyimś życiu dzieje się coś obiektywnie strasznego, trudnego, bolesnego, a w naszym nie zmieniło się absolutnie nic, to nie gadajmy o tym. Właśnie z szacunku do osób dotkniętych tragedią.

    Ty masz takie spojrzenie, wielu ma inne. Musimy uważać z zarzucaniem innym złych intencji, bo z niewiedzy możemy się pomylić. Gdy zmarł Gmitruk, też "gadałeś o tym"-pozostawiłeś komentarz.

    Jak w Wenezueli rozpierdoli się samolot, a Ty napiszesz "myślami jestem z rodzinami ofiar katastrofy w Wenezueli", to jesteś zwykłym dupkiem

    Gdy chodzi o całkiem nieznanych ludzi, to pewnie szansa, iż jest to wyrachowanie, jest większa. Jednak niewykluczone, że wielu empatycznych ludzi rzeczywiście myśli o danej katastrofie – przykładowo godzinę – i wyobrażają sobie również cierpienia rodzin, nie potrzebując znać kogokolwiek osobiście.

    Ojciec Khabiba był częścią MMA, słyszało się o nim, czytało i widziało na galach. Więc odbiło się to szerokim echem. Gdy ginie ktoś znany, ludzie składają kondolencje, piszą R.I.P i w większości w ogóle nie myślą o jakichś lajkach.

     

    Wchodzę w taki temat do zadumy, a tam rzucanie mięsem na całego :crazy::cohon:

  9. Troszku się zagalopowałeś… Być może któryś z tych, co złożyli kondolencje, ma to rzeczywiście gdzieś i zrobił to dla atencji… Ale to miał być czas na zadumę a nie przestrzeganie przed manipulatorami i gnojenie [wrzuconych do jednego wora] ludzi, którzy wspomnieli o Abdulmanapie.

    Prawdopodobnie zasmuciła go ta wiadomość i przez pewien czas się na tym skupił. Pewnie miał w związku z tym kilka przemyśleń jak i uznał to za coś na tyle istotnego, by o tym wspomnieć.  Pod koniec dnia być może znów o tym rozmyślał.

    Pewnie nie, choć tego też nie wiemy do końca; może niektórzy z nich śledzą wpisy, bo pomaga im to, że wielu ludzi się tym przejęło.

    Coś jak zbiorowy smutek, wspólne wyrażenie uznania dla ojca Khabiba. Informacja dla tych, którzy jeszcze nie wiedzieli. Chwilowe zatrzymanie się, wywołanie nieco dłuższej chwili kontemplacji, zamiast chwilę po tym zapomnieć i zacząć oglądać śmieszne koty w internecie.

    Ty masz takie spojrzenie, wielu ma inne. Musimy uważać z zarzucaniem innym złych intencji, bo z niewiedzy możemy się pomylić. Gdy zmarł Gmitruk, też "gadałeś o tym"-pozostawiłeś komentarz.

    Gdy chodzi o całkiem nieznanych ludzi, to pewnie szansa, iż jest to wyrachowanie, jest większa. Jednak niewykluczone, że wielu empatycznych ludzi rzeczywiście myśli o danej katastrofie – przykładowo godzinę – i wyobrażają sobie również cierpienia rodzin, nie potrzebując znać kogokolwiek osobiście.

    Ojciec Khabiba był częścią MMA, słyszało się o nim, czytało i widziało na galach. Więc odbiło się to szerokim echem. Gdy ginie ktoś znany, ludzie składają kondolencje, piszą R.I.P i w większości w ogóle nie myślą o jakichś lajkach.

     

    Wchodzę w taki temat do zadumy, a tam rzucanie mięsem na całego :crazy::cohon:

    Dobra odpowiedź, szanuję.

  10. Odpowiedz mi w takim razie na trzy proste pytania:

    1. Jak Twoim zdaniem śmierć Abdulmanapa wpłynęła na nastrój Janka i jego dalsze plany na tamten dzień?

    2. Czy Khabib Nurmagomedov i reszta rodziny poczuli się lepiej dzięki twittowi zawodnika, z którym się osobiście nie znają lub twitta organizacji mma, o której nigdy kurwa nie słyszeli?

    3. I wreszcie – konkluzja dwóch pierwszych pytań: jaki był realny efekt tych twittów poza lajkami?

    Wybacz, nie mogę powstrzymać się od udzielenia odpowiedzi na ostatnie pytanie.

    KURWA ŻADEN.

    Nie posądzam wszystkich zawodników o chłodną kalkulację. Myślę, że połowa dokonała chłodnej kalkulacji, a druga połowa jest po prostu bezmyślna, wierzę, że nasz najlepszy zawodnik łapie się do tej drugiej grupy. Kiedy w czyimś życiu dzieje się coś obiektywnie strasznego, trudnego, bolesnego, a w naszym nie zmieniło się absolutnie nic, to nie gadajmy o tym. Właśnie z szacunku do osób dotkniętych tragedią. Rozumiesz to? Jak w Wenezueli rozpierdoli się samolot, a Ty napiszesz "myślami jestem z rodzinami ofiar katastrofy w Wenezueli", to jesteś zwykłym dupkiem, który chce tylko powiedzieć: "no, odjebał się przypał, ale bądźcie tak mili i nie zapominajcie o tym, jakim jestem szlachetnym i wrażliwym człowiekiem, heloł!". I nawet jeśli kiedyś byłeś na tygodniowych wakacjach w Wenezueli (przykładowa równowartość minięcia Abdulmanapa na backstage'u) to nie zmienia to faktu, że jesteś atencyjnym kutasem i po prostu zamknij wtedy mordę.

    Mi się wydaje że tego typu posty mają za zadanie oddać szacunek zmarłemu, w tym przypadku pokazując jak wielkie miał znaczenie dla środowiska MMA. Zobacz ile jest takich postów-pokazuje to jak bardzo był szanowany (oczywiście zgadzam się że pewnie spora część dodała posty itp z odruchu, żeby lepiej wyglądać czy whatever ale to już inna sprawa). Przecież tak samo można powiedzieć że na chuj DC dodał posta skierowanego do Khabiba, skoro wiadomo że ten nie siedzi teraz na Instagramie czy Twitterze, a wiadomo że jako przyjaciele pewnie już mieli okazję porozmawiać osobiście. Chodzi o oddanie szacunku zmarlemu- przynajmniej ja to tak odbieram.

  11. Z jednej strony rozumiem @Hefaner, a z drugiej cała resztę. Jest dużo osob, które w jakiś sposób próbują zyskać na tym co aie stało, bo każda okazja dobra, aby przypomnieć o sobie ludziom. Druga strona medalu jest taka, ze Abdulmanap, to ogromna cześć MMA. To nie jest gość, który przewinął się raz czy dwa, nie był trener gościa, którego maksymalne osiągniecie to top 15. Abdulmanap zapracował sobie na szacunek, i chce wierzyć w to, ze ludzie szczerze składają mu hołd i w jakiś sposób wspierają duchowo Khabiba i Jego rodzine.

  12. Odpowiedz mi w takim razie na trzy proste pytania:

    1. Jak Twoim zdaniem śmierć Abdulmanapa wpłynęła na nastrój Janka i jego dalsze plany na tamten dzień?

    2. Czy Khabib Nurmagomedov i reszta rodziny poczuli się lepiej dzięki twittowi zawodnika, z którym się osobiście nie znają lub twitta organizacji mma, o której nigdy kurwa nie słyszeli?

    3. I wreszcie – konkluzja dwóch pierwszych pytań: jaki był realny efekt tych twittów poza lajkami?

    Wybacz, nie mogę powstrzymać się od udzielenia odpowiedzi na ostatnie pytanie.

    KURWA ŻADEN.

    Nie posądzam wszystkich zawodników o chłodną kalkulację. Myślę, że połowa dokonała chłodnej kalkulacji, a druga połowa jest po prostu bezmyślna, wierzę, że nasz najlepszy zawodnik łapie się do tej drugiej grupy. Kiedy w czyimś życiu dzieje się coś obiektywnie strasznego, trudnego, bolesnego, a w naszym nie zmieniło się absolutnie nic, to nie gadajmy o tym. Właśnie z szacunku do osób dotkniętych tragedią. Rozumiesz to? Jak w Wenezueli rozpierdoli się samolot, a Ty napiszesz "myślami jestem z rodzinami ofiar katastrofy w Wenezueli", to jesteś zwykłym dupkiem, który chce tylko powiedzieć: "no, odjebał się przypał, ale bądźcie tak mili i nie zapominajcie o tym, jakim jestem szlachetnym i wrażliwym człowiekiem, heloł!". I nawet jeśli kiedyś byłeś na tygodniowych wakacjach w Wenezueli (przykładowa równowartość minięcia Abdulmanapa na backstage'u) to nie zmienia to faktu, że jesteś atencyjnym kutasem i po prostu zamknij wtedy mordę.

    Ale ty jesteś tępy

  13. Twój stary

    Powiem tylko tak , idź włącz sobie zdjęcie Bedorfa – którego nawet zawodnikiem nie można nazwać bo z takimi umiejętnościami to nadaje się co najwyżej do fff- zwal sobie do niego i ci ciśnienie zejdzie

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.