Dan Hooker, który niedawno rozprawił się z Nasratem Haqparastem, szybko powróci do oktagonu i już pod koniec października zmierzy się z Islamem Makhachevem. Za wzięcie tej walki Hooker otrzymał od UFC dodatkową gratyfikację finansową, ale dla Dana najważniejszy jest prestiż tego pojedynku, który pojawił się na horyzoncie.

Dan Hooker zastąpi kontuzjowanego Rafaela dos Anjosa podczas gali UFC 267. Zawodnik zmierzy się z wybitnym zapaśnikiem — Islamem Makhachevem. Do walki dojdzie 30 października w Abu Zabi, gdzie Jan Błachowicz podejmie Glovera Teixeirę. Jak przyznaje sam Hooker w rozmowie z MMAFighting, walka z Rosjaninem jest jedną z największych w jego karierze.

Nie oszukując, to chciałbym zmierzyć się z Khabibem Nurmagomedovem, aby zobaczyć i poczuć jego umiejętności na własnej skórze. Wtedy mógłbym rzeczywiście zmierzyć, jak daleka droga dzieli mnie od pasa wagi lekkiej. Uważam jednak, że poza Khabibem najlepszym zawodnikiem jest Islam, dlatego cieszę się z tej szansy.

Pokonując Islama, można chociaż trochę wyobrazić sobie starcie z Khabibem w oktagonie. Ich styl jest naprawdę bardzo podobny, mają wiele wspólnych aspektów. Mojego przyszłego rywala porównują do byłego mistrza, stawiają go na piedestale. Dla mnie to nic więcej jak znakomita okazja na sukces. Wygrana ustawi mnie w kolejce po mistrzostwo.

Makhachev (20-1 MMA) na lipcowej gali UFC Vegas 31 przedłużył swoją serię zwycięstw do ośmiu z rzędu. Przed walką z Thiago Moisesem, wygrywał z m.in. Drew Doberem, Davi Ramosem, Gleisonem Tibau czy Armanem Tsarukyanem. Po wygranej w swojej pierwszej walce wieczoru gali UFC, Makhachev zajmuje 5. miejsce w rankingu dywizji do 70 kilogramów. Islam został namaszczony przez swojego przyjaciela, Khabiba Nurmagomedova, na następnego mistrza kategorii lekkiej UFC i jak sam twierdzi, chce bić się z każdym i udowodnić, że jest najlepszym lekkim na świecie.

Hooker (21-10 MMA) na UFC 266 udanie wrócił do oktagonu po porażce z rąk Michaela Chandlera. Zawodnik wygrał na minionej gali z Nasratem Haqparastem przez decyzję sędziowską. „Hangman” obecnie zajmuje 6. miejsce w oficjalnym rankingu dywizji do 70 kilogramów UFC. Na swoim koncie ma on pojedynki z m.in. Paulem Felderem, Dustinem Poirierem, Gilbertem Burnsem czy Jimem Millerem.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Deleted
Deleted

UFC
Welterweight

9,433 komentarzy 6,806 polubień

Khabib nie jest jednostrzalowcem jak Islam

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Raven
Raven

KSW
Middleweight

5,588 komentarzy 21,651 polubień

Dziwkarz spryciula. Jak przegra, to umoczy z "niemal Khabibem", a więc wstydu nie ma. Jak wygra, to jakby korespondencyjnie wygrał z Nurmą, tak więc +100 do glorii. Widać, że Danielek kuma jak promować walkę, bez kretyńskiego ciśnięcia po rywalu :frankapprove:

Odpowiedz 6 polubień

Avatar of Vvallachia
Vvallachia

UFC
Light Heavyweight

15,963 komentarzy 35,395 polubień

Dziwkarz spryciula. Jak przegra, to umoczy z "niemal Khabibem", a więc wstydu nie ma. Jak wygra, to jakby korespondencyjnie wygrał z Nurmą, tak więc +100 do glorii. Widać, że Danielek kuma jak promować walkę, bez kretyńskiego ciśnięcia po rywalu :frankapprove:

Dla mnie zawsze wydawało się lepsze promowanie że przeciwnik taki przechuj bo jak go już pokonasz to rozjebałeś przechuja więc fame dojebany :fjedzia:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Raven
Raven

KSW
Middleweight

5,588 komentarzy 21,651 polubień

Dla mnie zawsze wydawało się lepsze promowanie że przeciwnik taki przechuj bo jak go już pokonasz to rozjebałeś przechuja więc fame dojebany :fjedzia:

Dokładnie. A jeżeli uderzasz w narrację, że przeciwnik to pizda na liścia, a on Ci sklepie maskę, to wychodzisz na pizdę do kwadratu. Jeżeli znowu go pokonasz, to wychodzi na to, że pokonałeś tylko pizdeusza, a więc nie ma czym się jarać. Sytuacja przegrany - przegrany, bez względu na wynik :fjedzia:

Odpowiedz 2 polubień