Cat Zingano zwolniona z UFC

Cat Zingano (10-4) została zwolniona z UFC. Informację podał portal ESPN, który potwierdził wcześniejsze doniesienia.

Amerykanka w UFC zasłynęła po pierwszej wygranej z Mieshą Tate, a następnie pokonała obecną mistrzynię dwóch kategorii wagowych- Amandę Nunes. W 2015 ”Alpha” stanęła do pojedynku o pas mistrzowski z Rondą Rousey, jednak po 14 sekundach została poddana balachą. Od tamtego momentu przegrywała dwa starcia z Julianną Peną oraz Ketlen Vieirą. Co prawda udało jej się powrócić na zwycięskie tory na UFC Fight Night 133, jednak na gali UFC 232 przegrała z Megan Anderson.

Zingano zdążyła już wyjaśnić powód, dla którego żegna się z UFC. Zawodniczka podobno pracuje nad ”projektem”, którego szczegółów nie chciała zdradzić.

Nie chciałam przyjąć ultimatum. To było raczej wspólna decyzja. Mam pewien projekt, bardzo ważny dla mnie, dla fanów oraz społeczności MMA. Musiałam umieścić go przed UFC.

25 KOMENTARZE

  1. Mam pewien projekt, bardzo ważny dla mnie, dla fanów oraz społeczności MMA. Musiałam umieścić go przed UFC.

    Związek?

  2. Szkoda Cat, była najbrutalniejszą zawodniczką jaką pamiętam. Kiedyś na tym forum napisałem o niej następujące zdania: "Nie jest to typowa przedstawicielka żeńskiego MMA, czyli taka, która daje mdłe walki, ale jest to babka, która naprawdę potrafi się bić. Jej walki z Amandą Nunes i Mieshą Tate to dwie najlepsze walki w historii dywizji koguciej kobiet, a przynajmniej będące w TOP 5. Babka jest świetna w każdej płaszczyźnie i co najważniejsze, jej walki są krwawe. Fakt, przegrała w fatalnym stylu z Rondą Rousey, ale Ronda to one trick pony i swoją balachą by każdą rywalkę była w stanie poddać. Co najwyżej można więc powiedzieć, że gameplany Cat są jej najsłabszą stroną. Zingano jednak najbliżej standardu męskiego MMA ze wszystkich zawodniczek walczących w koguciej kobiet. Julianna Pena nie jest już tak spektakularna i nie ma za bardzo czym się popisać, ale to nadal twarda babka i starcie akurat tych dwóch rywalek powinno przynieść dość dobre widowisko. Jeśli ktoś chciałby się zaznajomić z żeńskim MMA, to na pewno polecałbym mu walki Cat Zingano.". Szkoda. To moje ulubiona zawodniczka z dawnych lat.

  3. Niech jej się wiedzie. W mojej pamięci na zawsze zapisała się z krwawych wpierdoli na Nunes i Mieshy. Szkoda, że później kariera nie potoczyła się tak dobrze

  4. Zingano jednak najbliżej standardu męskiego MMA ze wszystkich zawodniczek walczących w koguciej kobiet

    To prawda, była podręcznikowym wręcz przykładem tzw. drugorzędnych cech męskich, więc do męskiego standardu miała blisko (szeroka żuchwa, włosy na plecach, stojąca łechtaczka etc).

    Cyborgowa trochę bliżej, ale zastrzegłeś wszak, że chodziło o kogucią

    Ja to w ogóle jestem zaskoczony, że ona ciągle była w UFC.

    Myślałem, że dawno temu ją wyjebali

  5. Ja tam Cat bardzo szanuję, twarda babka, nie tylko w klatce, ale też w życiu prywatnym. Oby jej się wiodło, szkoda, że jej forma tak spadła, bo fajnie jakby najebała Amandowi jeszcze raz.

  6. twarda babka, nie tylko w klatce, ale też w życiu prywatnym

    rzeczywiście – taka twarda, że aż mąż miał jej dość i podziękował

  7. Szkoda, obserwowałem Cat od walki z Pennington a później z Tate i byłem pewien, że na długie lata zagości w ścisłej czołówce dywizji, jednak ta błyskawiczna porażka z Rondą mocno przyczyniła się do końca jej kariery. Twarda babka z mocnym charakterem

  8. No słabe, ale tak im się życie potoczyło, ludzie się rozchodzą bo mają się dość

    ale jej mąż chyba strzelił samobója z tego co pamiętam ?

  9. ale jej mąż chyba strzelił samobója z tego co pamiętam ?

    Oczywiscie ze tak. Kolega wyzej chyba nie wie o tym…

  10. Oczywiscie ze tak. Kolega wyzej chyba nie wie o tym…

    Jego pierwszy "smieszkowy" komentarz, w odpowiedzi do mnie, sugeruje coś innego.

  11. rzeczywiście – taka twarda, że aż mąż miał jej dość i podziękował

    Przecież ona była z innym, jak jej mąż popełnił samobójstwo…

    Poza tym zgadzam się jeśli chodzi o wspomagacze. Cat chyba jeden z lepszych przykładów używania dopingu. Po USADA kariera się rypła.

    Zresztą lubię taką Holly ale nie widze większej różnicy pomiędzy Holly a Cyborgiem…ładniejsza buźka i tylko tyle.

  12. Szkoda, że jej nie będzie. Jak dla mnie usprawiedliwione jest to, że dość rzadko występowała w oktagonie. Choć nie oszukujmy się, ostatnia przegrana jak dla mnie jest w cholerę kontrowersyjna – rozcięcie przy oku od drapnięcia pazurkiem przy kopie. No co z tego że były ciosy, ale to było ewidentnie przypadkowe i powinno być no contest. Moim zdaniem nawet Megan nie powinna się pucować takim zwycięstwem, a publika nie była zadowolona z walki…

  13. Szkoda, że jej nie będzie. Jak dla mnie usprawiedliwione jest to, że dość rzadko występowała w oktagonie. Choć nie oszukujmy się, ostatnia przegrana jak dla mnie jest w cholerę kontrowersyjna – rozcięcie przy oku od drapnięcia pazurkiem przy kopie. No co z tego że były ciosy, ale to było ewidentnie przypadkowe i powinno być no contest. Moim zdaniem nawet Megan nie powinna się pucować takim zwycięstwem, a publika nie była zadowolona z walki…

    Może jestem krytyczny wobec niej jako zawodniczki, ale naprawdę zastanawiające jest, że sporo zawodników/zawodniczek ma dość UFC i nawet pisze o tym otwarcie. Zingano napisała wprost dlaczego rozeszli się z UFC. Odchodzi sporo dobrych zawodników. Wiadomo, że nie szło jej w ostatnich walkach, ale każdy kto pisze o jej rekordzie w ostatnich 5 walkach to musi być trollem opłaconym przez UFC: jedna porażka przez split, inna bardzo kontrowersyjna, porażka z Rondą w walce o pas (Cat wzięła za tamtą walkę 10 k $ wyobraźcie sobie) i to jeszcze 5 lat temu. Może Zingano kombinuje, żeby wystartować w turnieju PFL.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.