Benson Henderson nigdy nie skupiał się na promowaniu walk poprzez trash-talking. „Smooth” w wywiadzie dla MMAFighting przyznaje, że odkąd dołączył do organizacji Bellator MMA nie musi martwić się o rozgłos medialny i nikt nie wywiera na nim presji, aby uzyskiwał jak największy szum medialny przed swoimi pojedynkami. Amerykanin przyznaje, że jest zadowolony ze swojej współpracy z obecnym pracodawcą, ponieważ nie musi udawać kogoś, kim nie jest.

Dziękuję panu, że nie muszę użerać się z tym aspektem polityki w UFC. Nigdy nie byłem osobą, która przejmowała się generowaniem jak największego zainteresowania kibiców.

Człowieku, kiedy masz 6 czy 7 wygranych z rzędu, a nie dostajesz szansy walki o pas, bo przeszkadza polityka, to jest po prostu chore. Nie jesteś znany z tego, co robisz w oktagonie, tylko jak sprzedajesz się poza nim. To bardzo mnie irytuje, bo jestem nudną osobą poza klatką, chodzę do pracy i wyciskam poty na treningu. Nie jestem osobą, która mówi coś głupiego tylko i wyłącznie po to, aby zdobyć nowych obserwatorów na Twitterze. Nie wrzucam nagich zdjęć na Instagram po to, aby ludzie mnie obserwowali.

Według Hendersona osoby, które wspinają się w rankingach UFC bardzo często zmieniają swoją osobowość, być może dlatego, że promocja na nich naciska.

Myślę, że w UFC jest taka specjalna droga, którą musisz podążać. Musisz przyciągnąć uwagę, aby to zrobić, włóż okulary i powiedz coś głupiego. Po drugie musisz zacząć nosić futra. Znam wielu młodych zawodników, którzy wchodząc do UFC byli normalni, byli głodni wygrywania i ciężko trenowali, to właśnie tym sposobem dostali się do organizacji. A teraz kiedy są na fali 3 zwycięstw noszą futra i okulary na konferencjach prasowych. Kim oni są teraz?

Prawda wszyscy dorastamy, rozwijamy się. Nigdy nie będziemy taką samą osobą w wieku 29 lat, jak byliśmy, mając 24 lata, ale stawać się dzieckiem, które w połowie lipca ubiera się w futro to dziwne. Tak czy siak, jestem bardzo szczęśliwy, że nie muszę się o to martwić.

Wydaje się, że jedyną rzeczą, o którą martwi się Benson jest nadchodzący pojedynek z Adamem Piccolottim na gali Bellator 220.

Myślę, że to najważniejsza walka w mojej karierze. Być może to ostatni przystanek przed starciem mitrzowskim. Chcę zdobyć pas Bellatora. Zrobię wszystko, żeby znalazł się na moich biodrach.

9 KOMENTARZE

  1. Henderson był najnudniejszym mistrzem mistrzem w historii UFC.  Oprócz tej obrony z Diazem wszystkie obrony przez niejednogłośna decyzję a Pettis go wyjaśnił podstawowa techniką.  Nikt w UFC za nim nie tęskni ale OK … niech sobie Ben tłumaczy to tak że to on wybrał inna drogę niż UFC.

  2. Znam wielu młodych zawodników, którzy wchodząc do UFC byli normalni, byli głodni wygrywania i ciężko trenowali, to właśnie tym sposobem dostali się do organizacji. A teraz kiedy są na fali 3 zwycięstw noszą futra i okulary na konferencjach prasowych.

    Że niby kto?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.