Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, przyznał, że początkowo planowano, aby Adrian Bartosiński, mistrz wagi półśredniej, zmierzył się po raz drugi z Andrzejem Grzebykiem. Ostatecznie jednak Bartosiński zawalczy z Salahdinem Parnasse’em. Natomiast Andrzej Grzebyk dostanie innego rywala.

W starciu wieczoru gali KSW 82, która odbyła się 13 maja w Warszawie, Andrzej Grzebyk pokonał Briana Hooia. Zwycięstwo to zapewniło mu awans na miejsce pierwsze rankingu wagi półśredniej. KSW planowało więc zestawić Grzebyka z Adrianem Bartosińskim, który zasiada na tronie kategorii półśredniej. Ostatecznie jednak Bartosiński zmierzy się z Salahdine’em Parnasse’em. Mówiąc o tym w programie Oktagon Live, Wojsław Rysiewski stwierdził:

Po walkach, które odbyły się w kwietniu, maju, publicznie mówiłem, że Andrzej jest pierwszym pretendentem. Taki był plan, ale życie zmieniło trochę te plany. W międzyczasie wypadł trochę z tej układanki Igor Michaliszyn, ale Andrzej zawalczy jeszcze w tym roku. Myślę, że z bardzo ciekawym rywalem.

Andrzej Grzebyk w roku 2022 walczył już raz z Adrianem Bartosińskim i został przez niego poddany. Grzebyk ma za sobą siedem pojedynków w okrągłej klatce.  Andrzej słynie z efektowanego stylu walki – najczęściej nokautuje swoich rywali. W ten sposób wygrał już dwanaście razy. Trzy razy natomiast zdobywał zwycięstwo przez poddanie.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

5 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

42,754 komentarzy 148,524 polubień

Michaliszyn/Szczepaniak o interima pewnie :mamed:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Siedem
Siedem

NoLife FC

32,836 komentarzy 80,526 polubień
Avatar of PanMac
PanMac

PRIDE FC
Welterweight

6,450 komentarzy 19,034 polubień
Avatar of zielony666
zielony666

Vale Tudo
Open

22,693 komentarzy 93,922 polubień

Dawać Michaliszyna z Żan Polem!

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Heavyweight

17,698 komentarzy 75,879 polubień

Polski McGregor.

Nawet złamał sobie nogę jak Condor.

:penn:

Odpowiedz polub