Informacji ze świata MMA jest naprawdę sporo. Nie wszystkie zdążą się załapać na nasz portal. Dlatego też powstał MMA Express czyli skrót informacji z kilku ostatnich dni o których będzie można przeczytać u nas na szybko, zamiast męczyć się i wertować zagraniczne portale. Cykl jeszcze nie określił się w jakich odstępach będzie się pojawiał, jednak będzie traktował o tym co pominięto, a co warte jest też przytoczenia.

UFC w Brazylii

Całkiem niedawno zakończyła się gala zorganizowana w kraju kawy i samby, a już zaplanowano teoretyczny powrót do ojczyzny Andersona Silvy. Z powodu dobrych wyników ekspansji ZUFFY na to terytorium, ruch ten nie dziwi. Jednak zaskoczyć może fakt terminu, gdyż ten wyznaczono na 19 stycznia, czyli już na galę UFC 156! Ze słów Dany White’a jasno wynika, że ma nadzieję na zorganizowanie gal w innych miastach Brazylii niż tylko w Rio i Belo Horizonte. Co sugeruje, że w grę wchodzi wcześniej przymierzane Sao Paulo. Wieści mówią o powrocie José Aldo (MMA 21–1 UFC/WEC 11-0) na tę datę oraz jego konfrontacji z byłym mistrzem wagi lekkiej Frankie Edgarem (MMA 14–3–1 UFC 9-3-1), tak jak to już raz było zaplanowane.

60-80 milionów widzów UFC

Skoro już jesteśmy przy brazylijskim UFC, warto przytoczyć liczby, które padają w kontekście tego kraju. Prezydent UFC podkreślił ostatnio, że od 60 do 80 milionów widzów może nawet oglądać ich gale.

Kiedy walczymy w Brazylii 60 do 80 milionów ludzi to ogląda. A w Brazylii jest tylko 200 milionów mieszkańców

Rzekł Dana White w audycji radiowej Morning Zoo. Wszystko to ma podkreślić miłość Brazylijczyków do tego sportu oraz fakt, że ZUFFA to docenia i cyklicznie będzie powracać do tego kraju dając mu walki na najwyższym poziomie z brazylijskimi ulubieńcami w roli głównej. UFC 153 zebrało widownie rzędu 12 milionów gospodarstw na Globo TV network. UFC 147 zebrało z kolei 20 milionów, a UFC 142 – 23 milionów. Należy tu jednak wziąć za poprawkę to, iż 12 milionów wyniku, to jakieś 20 milionów poszczególnych widzów oglądających na żywo. Wobec tak wysokich wyników oglądalności, wcale nie dziwi rychły powrót UFC do Brazylii.

Powrót Josha Koschecka

Josh Koscheck ( MMA 17-6, UFC 15-6) powróci do oktagonu w 2013 roku. Amerykanin miał nadzieję na powrót do klatki jeszcze przed Nowym Rokiem, jednak nie uda mu się ta sztuka. Z tego też powodu udzielił kilku wywiadów w których nakreśla z kim chciałby walczyć w przyszłości. Wśród potencjalnych rywali, znalazły się takie nazwiska jak: Nick Diaz, Demian Maia, Jake Ellenberger oraz Rory MacDonald. Z Ellenbergerem (MMA 28–6, UFC 7-2) już wcześnie był zestawiony, jednak z powodu kontuzji pleców, Josh musiał odmówić walki. W przypadku Nicka Diaza (MMA 26-8, UFC 7-5), zawieszenie kończy się dopiero w lutym. Rory MacDonald (MMA 13-1, UFC 4-1) z kolei czeka już na zaklepaną walkę z BJ Pennem (MMA 16-8-2, UFC 12-7), która ma się odbyć ósmego grudnia na UFC on Fox 5. W komfortowej sytuacji wygląda za to Demian Maia (MMA 17-4, UFC 11-4), który po wygranej z Rickiem Story na UFC 153 pewnie będzie gotowy do kolejnego starcia już od początku roku. Co by nie mówić, Josh po przegranej z Johnym Hendricksem (MMA 13-1, UFC 8-1) wybiera sobie naprawdę trudnych rywali na odbudowę.

Ronda Rousey w UFC?

Coraz więcej szumu i zamieszania jest wokół osoby Rondy Rousey (MMA 6-0, SF 4-0). Obecna supergwiazda kobiecej dywizji jest bliżej UFC niż kiedykolwiek. Ostatnio Dana White w wywiadzie udzielonym dla Sports Illustrated rzekł, iż kategoria kobiet zdecydowanie i z całą pewnością zagości w UFC, a Ronda będzie ambasadorką tego wydarzenia. W kontekście tych słów prezydent UFC nie precyzuje jednak kiedy to wydarzenie miałoby nastąpić, rzucając w wywiadzie lakoniczne: to może się zdarzyć jutro lub za rok od dnia dzisiejszego. Dana White mimo wszystko zdaje sobie sprawę, że jedna wojowniczka nie czyni dywizji, a ta jak zawsze zresztą jest bardzo mizerna jeżeli porównać ilość potencjalnych rywalek dla Rondy czy nawet (o zgrozo) walk mających zachęcić ludzi do oglądania kategorii bez udziału Amerykanki. O ile potencjalna dywizja jest na razie tylko teoretycznym marzeniem, tak super walka z Cristiane Santosową (MMA 10-1, SF 4-0) jest chyba najbliżej urzeczywistnienia.

Ekstremalne Sporty w UFC

Sporty ekstremalne lub te, które niosą za sobą ryzyko poważnych obrażeń nie mają ostatnio lekkiego życia w UFC. Jakiś czas temu z powodu wypadku na motocyklu, Jose Aldo zaprzepaścił sobie wystąpienie na UFC 153 przeciwko Frankie Edgarowi. To wydarzenie było przyczyną występu Andersona Silvy ze Stephanem Bonnarem w Rio. Jasnym wtedy stało się, że zawodnicy szafują swoim zdrowiem w nieodpowiedzialny sposób. Nastąpił więc plan wdrażania w życie nowej klauzuli w kontrakcie, która zabraniałaby zatrudnionym pracownikom ZUFFY uprawiania co bardziej niebezpiecznych sportów, zwłaszcza przed ich ustalonymi walkami. O tej sytuacji wypowiedział się Donald „Cowboy” Cerrone (MMA 19-4-1, UFC 6-1), któremu klauzula ta popsuła marzenia występu na PBR tour (Profesjonalne Ujeżdżanie Byków). Zawodnik ten wystosował nawet próby negocjacji z Daną, jednak jego roszczenia szybko zostały odprawione z negatywnym wynikiem. Wszystko to Cerrone skwitował ripostą: sądzę, że powinniśmy kierować życiem tak jak my tego chcemy, dodając na koniec: to jest do bani!. Implementacja tego typu restrykcji dla zawodników na pewno jeszcze długo będzie tematem do dyskusji, jednak jedno jest pewne, zawodnicy rzadziej będą odwoływać walki z powodu urazów związanych ze sportem dodatkowym, a nie treningiem. Choć z drugiej strony tych nie było aż tak dużo i gdyby nie Jose Aldo, nie wiadomo czy w ogóle takie pomysły ujrzałyby światło dzienne.

Megumi Fujii bliska końca kariery

Jedna z legend japońskiego kobiecego MMA Megumi Fujii (MMA 25–2) jest bliska emerytury. Jak podaje Ariel Helwani, zawodniczka ta ma w planach pożegnalny występ w organizacji DREAM na noworocznej gali. Promotorzy wydarzenia szukają jej teraz przeciwniczki. Jeśli jednak nie znajdą żadnej, to Megumi planuje odejść mimo wszystko. 38-letnia Fujii przez lata uważana była za najlepszą zawodniczkę świata bez podziału na kategorię wagową. Swoją ostatnią walkę przegrała z Jessicą Aguilar (MMA 14-4) na gali Bellator 69.

Wojna i pokój

A na koniec informacja, która powinna ucieszyć wszystkich. Andrei Arlovski (MMA 17–9-1) wyznał ostatnio, że nie czuje już nienawiści do swojego odwiecznego rywala Tima Sylvii (MMA 31–7). Białorusin powiedział, że po kuriozalnej walce w ONE FC on wraz z Sylvią zaczęli rozmawiać i wybaczyli sobie wszystkie poprzednie waśnie. Zapalnikiem do pojednania był najzwyczajniejszy na świecie dialog. Może dzięki temu nie ujrzymy już piątego pojedynku pomiędzy tymi dwoma mistrzami świata UFC kategorii ciężkiej.

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

23 KOMENTARZE

  1. Co dokładnie? Temat z suchymi linkami, które pokrywają się w 90 % z tym co i tak ląduje na głównej? To inaczej nikt by nic nie pisał na stronie, bo i tak to się powtarza w temacie z newsami. Ja rozwijam temat tak jak to czynione jest w każdym innym wpisie na Rocksach.

  2. Mimo, ze to wszystko wiedzialem, to fajnie miec tak pod reka, ostatnie ciekawe "newsy". Dodatkowo rozwiniete.

    Mi sie podoba. Kontynuuj cykl, Evangelista.

    btw Koscheck – Ellenberger

    Diaz – Maia Wink

  3. Silva – Bonnar było następstwem wypadnięcia Aldo z rozpiski a nie na odwrót:P

  4. Naprawdę dobry pomysł, niech to będzie cykl, bo Evan trafiłeś z fajnymi i ciekawymi newsami. Jeden z lepszych pomysłów na stronie!

  5. A co do MMA Express – dla mnie strzał w dziesiątke 🙂 Jednak można wprowadzić coś nowego do życia portalu:) Ba,ten dział pasował by nawet do czasopisma 🙂

  6. Będzie nowy temat utworzony, który znając życie podbije znów rekordy komentarzy. Także bądź gotowy!

  7. Zagraniczna konkurencja juz zna rywala!

    Mamed Khalidov vs. Melvin Manhoef (KSW 121)

  8. Jeśli będzie, się pojawiać w miarę często ten cykl to czemu nie 🙂

    Na walkę Koschecka z Maią napewno bym nie narzekał. Dla Demiana byłby to spory krok w kierunku TS.

  9. ciekawy pomysł, daje możliwość do nadrobienia zaległości, jestem za tym, aby cykl został kontynuowany 🙂

  10. Co do nowego działu:

     

    Z innej beczki: Kiedy będziemy mogli się spodziewać kolejnej części MMA Komiksu?

  11. Bardzo mi się podoba pomysł z tym nowym cyklem. Swoją drogą nie wiedziałem, że Mega Megu kończy karierę ;( 

  12. Dzięki. Zatem będzie kontynuowany przez jakiś czas. Szady -> Po weekendzie. Mam już wszystko ułożone.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.