USA Wrestling, związek zapaśniczy w USA, ogłosił zwiększenie nagród pieniężnych jakie otrzymają zapaśnicy za medale olimpijskie, jak i medale zdobyte na mistrzostwach świata. Ma to na celu powstrzymanie zapaśników od walk MMA.

I tak oto za złoty medal zdobyty w Londynie zapaśnik dostanie 250,000$, za srebrny 50,000$, a za brązowy 25,000$. Dla porównania, za złoty medal z Pekinu wypłacano 40,000$. Co ciekawe PKOL płaci 200,000 zł (czyli ponad 63,000$) za każdy złoty medal przywieziony z Igrzysk Olimpijskich.

Z kolei za złoto zdobyte na mistrzostwach świata, zapaśnik dostanie 50,000$ (wcześniej 21,000$), za srebro 25,000$ (wcześniej 13,500$), a za brąz 15,000$ (wcześniej 11,000$).

Złoty medalista z Pekinu, Henry Cejudo (o którym spekulowano że „wybiera się” do MMA) już wstępnie powiedział że ma zamiar pojechać za 3 lata na Igrzyska, czyli możemy uznać że w najbliższym czasie nie zobaczymy  go ani w ringu, ani w klatce.

Oczywiście starty w MMA nie dyskwalifikują ze startów zapaśniczych. Tylko że najczęściej droga z zapasów do MMA, to droga jednokierunkowa. Było już kilku fighterów, którzy chcieli jednocześnie być zawodnikami MMA i jechać na Igrzyska. W wypadku „Kida” Yamamoto skończyło się to kontuzją, Georges St. Pierre sam zrezygnował, a Sergei Kharitonov (ten to boksował) porzucił swoją karierę olimpijską na rzecz występu w Grand Prix PRIDE.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.