
Podczas wygranej walki w ten weekend w UFC w Las Vegas, Michał Oleksiejczuk zostawił w oktagonie sporo zdrowia. Polak szczerze przyznał, że jest bardzo rozbity po walce z Marc-Andre Barriaultem.
Michał Oleksiejczuk wrócił do oktagonu największej organizacji MMA na świecie, kiedy to w ten weekend w Las Vegas zmierzył się z solidnym, mocnym Kanadyjczykiem, Marc-Andre Barriaultem. Polak wygrał przez jednogłośną decyzję sędziowską, ale to nie oznacza, że wyszedł z pojedynku bez szwanku. Na swoim profilu na X, Husarz szczerze przyznał, że zostawił wiele zdrowia w oktagonie podczas pojedynku z bardzo solidnym i twardym Kanadyjczykiem.
Wszystko mnie boli, jestem rozbity w ch. Nogi, dłonie, głowa i plecy. Mówię serio, ta walka zabrała mi trochę zdrowia.
Wszystko mnie boli, jestem rozbity w ch. Nogi , dłonie, głowa i plecy. Mówię serio, ta walka zabrała mi trochę zdrowia.
— Michal Oleksiejczuk (@oleksiejczukufc) February 8, 2026
Dla Oleksiejczuka (21-9 MMA) była to trzecia wygrana z rzędu. Polak po fatalnej serii w 2024 roku wrócił na zwycięskie tory. Do starcia z Barriaultem wchodził po wygranej przez TKO z bardziej doświadczonym Geraldem Meerschaertem. Dla 30-latka była to 5. wygrana w karierze przez decyzję sędziowską. Zdecydowaną większość, bo 17 z 21, zwycięstw zdobywał przez skończenia przed czasem. Już niedługo przekonamy się zapewne czy wygrana z Kanadyjczykiem da Polakowi szansę na wejście do czołówki rankingu kategorii średniej UFC.



























9 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
NoLife FC
PRIDE FC Middleweight
Maximum FC Middleweight
Vale Tudo Championship
UFC Heavyweight
NoLife FC
UFC Middleweight
Loża Szyderców
NoLife FC
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/83054/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>