ufc michał oleksiejczuk

Michał Oleksiejczuk przegrał przed czasem na gali UFC w Kopenhadze! Ovince Saint Preux poddał Polaka w drugiej rundzie pojedynku za pomocą swojego firmowego „Von Flue choke”.

Michał zaczął pojedynek aktywnie na nogach, balansował ciałem i odważnie skracał dystans z kolejnymi ciosami. Polak wywierał niesamowitą presję, mieszał ataki na głowę z uderzeniami na korpus. OSP walczył na wstecznym i przyjmował kolejne uderzenia od „Lorda”. Po intensywnej minucie walki, Saint Preux przeszedł do klinczu pod siatką, ale Michał zdobył lepszą pozycję i rozerwał uchwyt. Oleksiejczuk znakomicie kontrolował swojego rywala, który coraz gorzej radził sobie z agresją Oleksiejczuka. Michał zamknął przeciwnika pod siatką, bezlitośnie rozbijając Ovince’a. Saint Preux był absolutnie bezradny w wymianach stójkowych. W ostatnich kilkudziesięciu sekundach pierwszej rundy tempo nieco spadło, ale Michał w dalszym ciągu nie pozwalał swojemu rywalowi na żadną inicjatywę.

Oleksiejczuk po rozpoczęciu kolejnej odsłony kontynuował swoją taktykę na ten pojedynek. „Lord” nieustannie wywierał presję, goniąc za OSP z kolejnymi uderzeniami. Polak jednak zaczął zwalniać, a Saint Preux powoli dochodził do głosu w stójce. Oleksiejczuk zdecydował się przejść na moment do klinczu. Po rozerwaniu OSP ruszył po sprowadzenie i w połowie rundy Polak wylądował na plecach. Po chwili Ovince zapiął duszenie Von Flue, którym zmusił Oleksiejczuka do odklepania.

Dla Michała Oleksiejczuka jest to pierwsza porażka w UFC. „Lord” na gali w stolicy Danii wszedł po raz czwarty do oktagonu największej organizacji na świecie. W swoim debiucie Michał wypunktował Khalila Rountree, jednak po wpadce dopingowej wynik walki został zmieniony na No Contest. W dwóch kolejnych występach Oleksiejczuk nokautował przeciwników w pierwszej rundzie.

Poniżej statystyki z walki

131 KOMENTARZE

  1. Kurwa.. michał

    Idzie do przodu jest jak jebany terminator, ale mam wrażenie, ze brakło właśnie siły ciosu, a o zapasach nie wspominam.. szkoda

  2. Pierwsza runda swietna (takie wszyatkie rundy w wykonaniu Polakow chcialoby sie ogladac) w drugiej niestety widac bylo braki kondycyjne. Druga kwestia to warunki fizyczne ktore poza kondycja mialy bardzo duzy wplyw na wynik walki

  3. No i kolejna weryfikacja polaka w UFC. Macie swojego Oleksiejczuka. Typ nie potrafił skończyć gościa który w połowie pierwszej rundy już nie chciał walczyc , Michał włączył polskie legendarne cardio a 37 letni OSP bez problemu poddaje Polaka. Kolejna weryfikacja odznaczona.

  4. Zawsze mam złe przeczucia kiedy Polak w pierwszej rundzie dominuje, ma okazję do skończenia i tego nie robi. Dziś ten koszmar wrócił :siara:

  5. Najgorzej, że typ ma jedno poddanie, którym ostatnio kosi prawie wszystkich a i tak kolejni dają się na to złapać.

    Szacun dla OSP kurde.

  6. Gdyby nie poprzednie wygrane przez knockout mozna by po tej walce stwierdzić ze Michał ma watę w łapach. Rywal przetrwał nawałnice, paliwa i pomysłu zabrakło na dalszą walkę. Mega szkoda…..

  7. No i kolejna weryfikacja polaka w UFC. Macie swojego Oleksiejczuka. Typ nie potrafił skończyć gościa który w połowie pierwszej rundy już nie chciał walczyc , Michał włączył polskie legendarne cardio a 37 letni OSP bez problemu poddaje Polaka. Kolejna weryfikacja odznaczona.

    Wypierdalaj.

  8. Na pocieszenie zdążyłem zrobić śmiechowe zdjęcie aplikacją do śmiechowych zdjęć, więc wieczór nie jest stracony, Polacy!

    :conorsalute:

  9. Trzeba nabrać mięśnia bo będzie brakowało mocy i siły. Pierwsza runda bardzo dobra, ale niestety nie można liczyć na szybkie KO każdej walce.

  10. zbyt się podpalił, latał bez chłodnej głowy, trudno, wróci silniejszy i pokona przeciwnika na następnych zawodach

    wierzę, że jeszcze daleko zajdzie

  11. No i kolejna weryfikacja polaka w UFC. Macie swojego Oleksiejczuka. Typ nie potrafił skończyć gościa który w połowie pierwszej rundy już nie chciał walczyc , Michał włączył polskie legendarne cardio a 37 letni OSP bez problemu poddaje Polaka. Kolejna weryfikacja odznaczona.

    Oj zamknij dupe.

  12. No i kolejna weryfikacja polaka w UFC. Macie swojego Oleksiejczuka. Typ nie potrafił skończyć gościa który w połowie pierwszej rundy już nie chciał walczyc , Michał włączył polskie legendarne cardio a 37 letni OSP bez problemu poddaje Polaka. Kolejna weryfikacja odznaczona.

    Zamknij się wreszcie choć raz ty marudo jedna, wiecznie ci się coś nie podoba, wszystko źle, wszyscy chujowi. No i co, cieszysz się teraz, satysfakcję masz, czy co? Jesteś książkowym przykładem hejtera, o których tak ciągle pierdolą zawodnicy. Weź… Nie wiem, weź jakieś tabletki na radość życia czy coś

  13. Na pocieszenie zdążyłem zrobić śmiechowe zdjęcie aplikacją do śmiechowych zdjęć, więc wieczór nie jest stracony, Polacy!

    :conorsalute:

    Knurowi takie zrób.

  14. Zemscila się niewykorzystana okazję, miał go na widelcu ehh… Michał pod okiem Mirasa wyciągnie z tej przegranej właściwe wnioski i znów zacznie rozpierdalac na 100%Tak czy inaczej ja kibicuje jeszcze mocniej.Powodzenia Michał!

  15. zbyt się podpalił, latał bez chłodnej głowy, trudno, wróci silniejszy i pokona przeciwnika na następnych zawodach

    wierzę, że jeszcze daleko zajdzie

    gdzie on sie tam niby podpalił ?

  16. Kurwa tak dobrze to wyglądało. :/

    Michał jednak musi chyba pomyślec o zejściu do średniej.

    Prawda, zdecydowanie za mały się wydaje na tą wagę. Ma z czego zbijać, w średniej będzie bił jeszcze mocniej.

  17. Najgorzej się uczyć na wlasnych błędach. 1 no contest sie zdarzyła, do poprawki. Teraz to. Michał wyciągnie wnioski.

    Ale co wieczór zjebany, to zjebany. Dobranoc

    :childcry:

  18. Były nadzieje jak z Jankiem, ta wygrana mogła mu dać przepustkę do top15, a teraz znowu trzeba zaczynać wszystko od początku.

  19. Zamknij się wreszcie choć raz ty marudo jedna, wiecznie ci się coś nie podoba, wszystko źle, wszyscy chujowi. No i co, cieszysz się teraz, satysfakcję masz, czy co? Jesteś książkowym przykładem hejtera, o których tak ciągle pierdolą zawodnicy. Weź… Nie wiem, weź jakieś tabletki na radość życia czy coś

    Co mi nie pasuje i gdzie wiecznie marudze ? Po drugie napisałem tylko prawdę. Zdecydowana większość była pewna wygranej Michała a skończyło się jak się skończyło. Jeśli ma się takie okazje to się kończy walkę zwłaszcza z zawodnikiem , który nie miał siły już po pierwszej rundzie a Michał się wypompował a OSP bez problemu wykorzystał sytuację. Serio myślisz , że mam satysfakcję z porażki rodaka ?

  20. Kurwa tak dobrze to wyglądało. :/

    Michał jednak musi chyba pomyślec o zejściu do średniej.

    Oczywiście,  Michał jest malutki na półciężką.

  21. Najgorzej się uczyć na wlasnych błędach. 1 no contest sie zdarzyła, do poprawki. Teraz to. Michał wyciągnie wnioski.

    Ale co wieczór zjebany, to zjebany. Dobranoc

    :childcry:

    Bądz cierpliwy! Przyjda lepsze czasy

  22. gdzie on sie tam niby podpalił ?

    No np ja na początku też widziałem podpalenie,lecenie na wariata i chęć skończenia jeszcze"swieżego"rywala który w tym zamieszaniu może skontrowac.Cos ala Werdum-Stipe.Na szczęście Michał ma na tyle poukladaną stójke że z łatwością unikał kontr mimo przewagi wzrostu i zasięgu OSP.niestety skończyło się jak skończyło.

  23. Nacieszcie się  jeszcze Jankiem i Aśką , bo potem będzie posucha. UFC bierze bumów a ignoruje dobrych polskich zawodników, więc coś nie ten tego, nie widzą przyszłości w Polsce. Aśka właściwie bazuje na popularności poza krajem. Janek trochę za późno się wbił do tego topu, ale teraz walczy z samymi kocurami i jest jednak trochę rozpoznawalny.

  24. Mirek GOAT trener, ale nie wiem, czy nie potrzebuje lepszych partnerów do treningu niż trybson, stangista Kolecki i młodszego brata.

  25. Mógł go skończyć w 1 r jak był za plecami.. 8-10 młotków na ucho, nawet przez rękawice i sędzia to przerywa..

    a tak cienki, podstarzały, poobijany murzyn ogrywa go na spokojnie. Szkoda. moze wróci silniejszy.

  26. Moim zdaniem bardzo dobry występ. Michał wiedział, że walczy z gościem, który ma nad nim tak dużą przewagę fizyczną jak mało kto. Sama wielka murzyńska dupa Ovince'a ledwo mieści się w limicie kategorii średniej. W każdym razie Lord miał dobry game plan, stójka wyglądała wybitnie i wiele nie brakowało, żeby skończyć rywala w pierwszej po raz kolejny. Wystrzelał się to trudno, ale podjął ryzyko, które już nie raz mu się opłaciło i którego tak wielu zawodnikom brakuje. Po stronie plusów na pewno wychodzenie z klinczu, gdzie widać było, że przewaga siłowa OSP nie była tak ogromna jak przewaga gabarytu. Ostatecznie o porażce zdecydował przede wszystkim głupi błąd w parterze. Uważam, że gdyby nie to, to Michał wciąż miałby okazję wygrać przez decyzję, pomimo zmęczenia.

    @Faryzejusz mam naprawdę teraz wejść na twój profil i zacytować twoje hejty? Mam niezłą pamięć, widzę co tu uskuteczniasz. Ty chyba też masz świadomość tego co piszesz. Dla mnie to jest po prostu niepotrzebne. A to, że dziwi cię hype na polskiego zawodnika wśród polskich fanów, przy takim wejściu do UFC jak miał Lord to w ogóle… :stevecarell:

  27. Michałowi paradoksalnie może ta porażka pomóc.

    Wyciągnie wnioski, nie będzie stawiał wszystkiego na jedną kartę i nauczy się selekcjonować siły.

    Jest to nieszlifowany diament i chociaż jest malutki, to ma pierdolnięcie niesamowite.

    Będzie dobrze. Wszystkiego dobrego Michał!

  28. gdzie on sie tam niby podpalił ?

    Od samego początku. I nie miał Preuxa na widelcu, bo nie miał kondycji na kolejne dwie rundy takiej agresji, skoro w pierwszej już miał miękkie ręce. Sorki, Mirek – dałeś dupy. Jesteś dobrym trenerem, ale jeszcze jedna taka chujnia, i będzie jad. Już ja o to zadbam.

  29. Walka przegrana przez własną głupotę i amatorski parter. Łapanie gilotyny w momencie kiedy gość kontroluje cię z bocznej to proszenie się o to poddanie. I jeszcze kurwa z gościem, który w ten sposób wygrywa walki red cardOkniński czarny pas  :waldeklaugh:

  30. Chuj tam, wolę jak Polacy walczą jak Oleksiejczuk, czyli wchodzą z hitem, bez kompleksów, z zamiarem ujebania głowy rywalowi. A nie jak Sajewski, za którym się brązowa smuga ciągnęła już z szatni, krążący w kółko, sparaliżowani, zesrani, bojący się zadać inny cios niż jab na 1/4 zasięgu i przestrzelony lowkick. Dziś Michałowi się nie udało, ale będą z niego ludzie. Janek też na początku miał bumpy ride, a teraz kurwa napierdala się z samym topem

  31. OSP wspmniał, że miał dobre cięcie wagi i się tak nie odwadniał, w związku z czym mógł zjeść te ciosy Aleksandra Siejczuka i tak zrobił.

  32. Michał za dużo  się nasłuchał że skończy go szybko i się podpalił ,ale ta porażka przyszła w odpowiednim momencie

  33. Tak obiektywnie to OSP nie był jakoś szczególnie naruszony czy przestraszony naporem ze strony Polaka, po prostu czuł, że może przyjąć ciosy Michała, które nie robiły jakoś zamierzonego efektu. Ok zajebisty movement, przechodzenie defensywy OSP wkładają ciosy ale cel jaki sobie postawił w postaci naruszenia i skończenia nie zadziałał. Doświadczenie ogranego już Haitańczyka w klatkach UFC wzięło góre. Mają materiał do przestudiowania i wyciągnięcia wniosków ale po dzisiejszej lekcji obawiałbym sie starcia w kolejnej walce z zapasiorem. Pojawią się dywagacje odnośnie dywizji czy jest to najlepsza kategoria do kontynuowania kariery

  34. Nacieszcie się  jeszcze Jankiem i Aśką , bo potem będzie posucha. UFC bierze bumów a ignoruje dobrych polskich zawodników, więc coś nie ten tego, nie widzą przyszłości w Polsce. Aśka właściwie bazuje na popularności poza krajem. Janek trochę za późno się wbił do tego topu, ale teraz walczy z samymi kocurami i jest jednak trochę rozpoznawalny.

    chyba o Zyrafie z Afryki zapomniales:roberteyeblinking:

  35. Moim zdaniem bardzo dobry występ. Michał wiedział, że walczy z gościem, który ma nad nim tak dużą przewagę fizyczną jak mało kto. Sama wielka murzyńska dupa Ovince'a ledwo mieści się w limicie kategorii średniej. W każdym razie Lord miał dobry game plan, stójka wyglądała wybitnie i wiele nie brakowało, żeby skończyć rywala w pierwszej po raz kolejny. Wystrzelał się to trudno, ale podjął ryzyko, które już nie raz mu się opłaciło i którego tak wielu zawodnikom brakuje. Po stronie plusów na pewno wychodzenie z klinczu, gdzie widać było, że przewaga siłowa OSP nie była tak ogromna jak przewaga gabarytu. Ostatecznie o porażce zdecydował przede wszystkim głupi błąd w parterze. Uważam, że gdyby nie to, to Michał wciąż miałby okazję wygrać przez decyzję, pomimo zmęczenia.

    @Faryzejusz mam naprawdę teraz wejść na twój profil i zacytować twoje hejty? Mam niezłą pamięć, widzę co tu uskuteczniasz. Ty chyba też masz świadomość tego co piszesz. Dla mnie to jest po prostu niepotrzebne. A to, że dziwi cię hype na polskiego zawodnika wśród polskich fanów, przy takim wejściu do UFC jak miał Lord to w ogóle… :stevecarell:

    No dobrze ale to zależy czego człowiek oczekuje po danym zawodniku. Np. Arianka , która dostała w ostatniej walce totalną ogórzycę , która na laciku porobiła Ariane. Tutaj Michał dostał zawodnika z nazwiskiem ale już wiekowego i rozbitego. Ma parę naprawdę fajnych okazji na zakończenie walki a tu wychodzi potem legendarne polskie cardio no i porażka. Michał jest młody i nikt go tu nie skreśla ale on dostał naprawdę fajnego przeciwnika na dodanie do rekordu. Skoro takich okazji się nie wykorzystuje no to ciężko nie być trochę krytycznym.

  36. No dobrze ale to zależy czego człowiek oczekuje po danym zawodniku. Np. Arianka , która dostała w ostatniej walce totalną ogórzycę , która na laciku porobiła Ariane. Tutaj Michał dostał zawodnika z nazwiskiem ale już wiekowego i rozbitego. Ma parę naprawdę fajnych okazji na zakończenie walki a tu wychodzi potem legendarne polskie cardio no i porażka. Michał jest młody i nikt go tu nie skreśla ale on dostał naprawdę fajnego przeciwnika na dodanie do rekordu. Skoro takich okazji się nie wykorzystuje no to ciężko nie być trochę krytycznym.

    Napierdał jak wściekły z nadzieją na nokaut i się przeliczył. Ogromne doświadczenie + voodoo z narożnika Haitanczyka zadziałało i tyle. Przestań już pierdolić o tym legendarnym cardio bo w tej wadze utrzymać takie tempo byłoby trudne dla każdego.

  37. A wykurwiac malkontenci, Michał przynajmniej wychodzi się bić, a nie spierdalac. Nie jestem jego wielkim fanem, ale doceniam sposób w jaki walczy i doceniam charakter. Lamusy dupa cicho kurwy.

  38. Nacieszcie się  jeszcze Jankiem i Aśką , bo potem będzie posucha. UFC bierze bumów a ignoruje dobrych polskich zawodników, więc coś nie ten tego, nie widzą przyszłości w Polsce. Aśka właściwie bazuje na popularności poza krajem. Janek trochę za późno się wbił do tego topu, ale teraz walczy z samymi kocurami i jest jednak trochę rozpoznawalny.

    Kogo ty stawiasz obok Janka? ::really::

    Zresztą trzymaj się tematu, czyli męskiej półciężkiej. A jak nie potrafisz, to idź brandzlowac się do fanklubow. Albo na instagram.

  39. Odnośnie szybkiego tempa Michała to zauważcie, że w każdej walce tak zaczynał tylko tym razem nie udało się skończyć rywala. Sytuacja mogła się powtórzyć wcześniej ale ładnie Michał wszedł ciosami i skończył. Czy poprzedni rywale byli tak szklani czy OSP tak twardy? Niewątpliwie warunkami i siłą odstaje. Wiemy jakie dziki sa w LHW niekoniecznie ze skillami na topa ale wystarczającymi by "małemu" Michałowi sporządzić wiele kłopotów

  40. A wykurwiac malkontenci, Michał przynajmniej wychodzi się bić, a nie spierdalac. Nie jestem jego wielkim fanem, ale doceniam sposób w jaki walczy i doceniam charakter. Lamusy dupa cicho kurwy.

    Lamusy zaorane :deniroclap:

  41. Napierdał jak wściekły z nadzieją na nokaut i się przeliczył. Ogromne doświadczenie + voodoo z narożnika Haitanczyka zadziałało i tyle. Przestań już pierdolić o tym legendarnym cardio bo w tej wadze utrzymać takie tempo byłoby trudne dla każdego.

    Wszystko prawda, ale poprzednio kardio i plan po prostu miał, a tym razem ani kardio, ani planu. A Mirek kurwa zaciesz, jakby postawił na Preuxa. Mam, kurwa, wiem – że to pomyłka, i trener zejdzie na ziemię, i przygotuję tym razem wszystko. Natomiast kardio się na karteczce nie otrzymuje, to nie jest kurwa prezent z okazji chrzcin, czy tam Bożego Narodzenia. Tak samo jak prędkość. Już się wypowiedziałem, czekamy teraz na posypanie głowy popiołem przez trenera, i kurwa powrót do korzeni, a raczej na powrót KO-LA-NA!!!

    :bleed::bleed::bleed::bleed::bleed:

  42. Kogo ty stawiasz obok Janka? ::really::

    Zresztą trzymaj się tematu, czyli męskiej półciężkiej. A jak nie potrafisz, to idź brandzlowac się do fanklubow. Albo na instagram.

    O kurwa jesteś dobrym użytkownikiem ale twoja nienawiść do Aśki jest już mega śmieszna:DC:To, że jej nie lubisz ok twoje prawo. Ale weź nie pisz takich bzdur, że stawianie byłej mistrzyni która wielokrotnie broniła pasa obok Janka jest nie na miejscu. Zluzuj bo wygląda to żałośnie.

  43. Michale, wybiegaj te "boczki"

    będzie lepsze cardio i przy okazji zejdziesz do naturalnej wagi 84kg

    Nie wiem czy to będzie takie proste jak wielu sądzi, on waży ponad 100 na roztrenowaniu i z tego co mówią to tendencja jest raczej w górę, w końcu jest młody i nabiera jeszcze trochę krzepy. Oczywiście jak  się chce, to się da tylko pytanie czy to będzie dla niego dobre rozwiązanie na dłuższą metę..

  44. Nie wiem czy to będzie takie proste jak wielu sądzi, on waży ponad 100 na roztrenowaniu i z tego co mówią to tendencja jest raczej w górę, w końcu jest młody i nabiera jeszcze trochę krzepy. Oczywiście jak  się chce, to się da tylko pytanie czy to będzie dla niego dobre rozwiązanie na dłuższą metę..

    Kurwa, od kiedy wylewające się sadło to krzepa? Chuj mnie obchodzi ile wazy na roztrenowaniu. Jak wpierdoli jeszcze 10 snickersow to będzie ważył 120kg., ale to nie zrobi z niego zawodnika wagi ciężkiej…

  45. O kurwa jesteś dobrym użytkownikiem ale twoja nienawiść do Aśki jest już mega śmieszna:DC:To, że jej nie lubisz ok twoje prawo. Ale weź nie pisz takich bzdur, że stawianie byłej mistrzyni która wielokrotnie broniła pasa obok Janka jest nie na miejscu. Zluzuj bo wygląda to żałośnie.

    Szacunek za zasługi, ale nie żyjmy przeszłością.

    Dla jednych żałosne może być pisanie o swoim idolu w każdym temacie, a dla innych wytykanie tego 😉

    Peace & eot

    A co do Michała to wierzę, że da jeszcze dużo radości. On ma 24 lata i już jakąś rozpoznawalność w UFC, pamiętajcie o tym.

  46. Spokojnie tam! Wszystko będzie dobrze! To tylko cenne doswiadczenie dla Michała z ktorego wyciagnie wnioski tego jestem pewien bo to mentalny twardziel!

    Ps: Dobrze ze nie przegral przez ko, zawsze to więcej zrowia zabiera

  47. Bądz cierpliwy! Przyjda lepsze czasy

    Panie ja na te lepsze czasy to już czekam 12 lat ( od debiutu Drwala w ufc w 2007r.)

    PS. Tylko Asia pozwoliła mi uwierzyć w siłę PL MMA

  48. szkoda, walka była do wygrania. porażka odsunie go na trochę od mocnych nazwisk ale może wyciągnie z tej lekcji nauczkę.

  49. Niech zapierdalają z nim do Lublina do takiego CrossFit Z16, zrobią mu porządne badania antropometryczne i będzie kurwa wiadomo jaka jest dla niego optymalna waga, mając takie dane można układać resztę.

  50. A wykurwiac malkontenci, Michał przynajmniej wychodzi się bić, a nie spierdalac. Nie jestem jego wielkim fanem, ale doceniam sposób w jaki walczy i doceniam charakter. Lamusy dupa cicho kurwy.

    W morde jebane kurwy rozjeżdżałbym walcem.

  51. Brawo OSP, jebać sterydziarzy i oszustów. ::jondance::

    :latajacaslomkaptysiowa:

    I kurwa gif Coco Bonesa:mjsmile:

  52. Panie ja na te lepsze czasy to już czekam 12 lat ( od debiutu Drwala w ufc w 2007r.)

    PS. Tylko Asia pozwoliła mi uwierzyć w siłę PL MMA

    I myslisz, że te 12 lat wystarczy?

  53. O kurwa jesteś dobrym użytkownikiem ale twoja nienawiść do Aśki jest już mega śmieszna:DC:To, że jej nie lubisz ok twoje prawo. Ale weź nie pisz takich bzdur, że stawianie byłej mistrzyni która wielokrotnie broniła pasa obok Janka jest nie na miejscu. Zluzuj bo wygląda to żałośnie.

    Lamy nie widzą, że nie ma żadnego prawdziwego talentu na horyzoncie. Michał oddalił się od walk z czołówką na następne 3-4 lata. Kto z młodych polskich zawodników ma jakieś perspektywy, żeby dobić do czołówki w UFC? Jakieś nazwiska? Asia i Jano to weterani, którzy już dorabiają do emerytury (Janek kosi main event co-mainy, dobre karty ppv, jak szalony), kilku klientów/klientek jeszcze zatłuką,ale wokół pasa się nie zakręcą.

  54. Kogo ty stawiasz obok Janka? ::really::

    Zresztą trzymaj się tematu, czyli męskiej półciężkiej. A jak nie potrafisz, to idź brandzlowac się do fanklubow. Albo na instagram.

    Kurwa ironia poziom hard, mama jest dumna.

  55. To niby ma być weryfikacja? To była po prostu lekcja, gorzka bo gorzka ale lekcja, teraz się okaże na ile uczeń (a właściwie uczniowie) jest pojętny. Następna walka, następne dwie walki pokażą na co stać Michała, czy poprawi co jest do poprawy, czy nie da rady. Osobiście dalej widzę potencjał, chociaż może przydałaby się zmiana kategorii.

    Co do wyrabiania kondycji to nie chce mi się tego po raz kolejny pisać. Tu zaważyło doświadczenie, Michał się po prostu wystrzelał i dodatkowo stracił energię na siłowanie się z dużo silniejszym fizycznie i cięższym przeciwnikiem.

    Oczywiście na kondycją też trzeba popracować, ale nawet najlepsza kondycja nic nie da jak źle dozuje się siły podczas walki. Zastanawiam się czy piszący komentarze odnośnie kondycji walczyli kiedykolwiek w full contact. Taka anegdotka: ja nigdy jakimś specem od kondycji nie byłem, a miałem kumpla co był i miedzy innym hobbystycznie oprócz sztuk walki biegał też trailwo w górach. Warunki fizyczne mieliśmy podobne, w ćwiczeniach wytrzymałościowych był kilka lvl nade mną, ale kiedy przychodziło do sparingów to nagle po rundzie dwóch to on zaczynał oddychać ramionami. Czemu? Bo nie był w stanie dostosować się do presji, a sam atakował zero jedynkowo czyli albo wszystko albo nic. Wystarczyło na spokojnie przeczekać. Paliwo w każdym baku się kiedyś skończy, a jak ktoś pałuje silnik na maksymalnych obrotach to ten czas się bardzo skraca.

    Czekam na kolejne walki Lorda

  56. Przez jebane No Contest Lorda dopadła klątwa dużego czarnego murzyna. Michał musi ją zdjąć stopniowo tak jak to zrobił Janek Błachowicz.

  57. Michał wychodzi do walki jak lord a jak poległ to z honorem. Takich zawodników zawsze warto oglądać, bo mają charakter i widać po co to robią.

    Nie chcę powtarzać po kolegach wyżej, że w przeciwieństwie do wielu naszych wcześniej, wychodzi walczyć a nie robić gówno w gacie i liczyć na cud.

  58. Przez jebane No Contest Lorda dopadła klątwa dużego czarnego murzyna. Michał musi ją zdjąć stopniowo tak jak to zrobił Janek Błachowicz.

    Dokładnie, teraz powinien dobrać najmniejszego i najjaśniejszego murzyna w rosterze, a potem powoli piąć się w górę drabinki karnacji i rozmiarów.

  59. Lamy nie widzą, że nie ma żadnego prawdziwego talentu na horyzoncie. Michał oddalił się od walk z czołówką na następne 3-4 lata. Kto z młodych polskich zawodników ma jakieś perspektywy, żeby dobić do czołówki w UFC? Jakieś nazwiska? Asia i Jano to weterani, którzy już dorabiają do emerytury (Janek kosi main event co-mainy, dobre karty ppv, jak szalony), kilku klientów/klientek jeszcze zatłuką,ale wokół pasa się nie zakręcą.

    3 – 4 lata?

    Ty chyba nie jesteś poważny

  60. Chujowy gameplan , gdyby rozłożył siły na trzy rundy to by go spokojnie rozjechal.  Chyba się poczuł za pewnie, zawsze nokautowal nie będzie. Doświadczenie zdobyte,  oby wnioski zostały wyciagniete

  61. Michał oddalił się od walk z czołówką na następne 3-4 lata

    Na ile?? Z całym szacunkiem, ale dzisiaj to JEDEN rok (3 walki) wystarczają by trafić do TOP 5.

  62. Ogólnie, z każdą kolejną chwilą, patrzę na to coraz bardziej pozytywnie. Michał prawdopodobnie, przede wszystkim z racji wieku i fizyczności, nie jest gotowy na rywali z TOP 10. Może któregoś by ujebał, nie twierdzę, że nie, ale ogólnie jest jeszcze dla niego na to trochę za wcześnie. Gdyby teraz odjebał OSP w 1 rundzie to jego pozycja w UFC mogłaby stać się aż "zbyt mocna" i mógłby dostać np dwóch bardzo trudnych rywali pod rząd i w obydwu tych walkach polec. Jest cała masa zawodników, którzy po pierwszych efektownych wygranych, bardzo szybko zaczęli walczyć z najlepszymi, by potem notować serie 2, czy 3 porażek z rzędu. Np taki Darren Till jest teraz na prostej drodze do trzeciej przegranej z rzędu, choć to wciąż zawodnik, który najlepsze lata ma przed sobą. Michałowi taka przygoda do niczego nie jest potrzebna, lepiej niech buduje rekord na zawodnikach typu dwaj poprzedni rywale. Teraz będzie mieć na to szansę. Ogólnie, ta walka na pewno da i jemu i trenerom spory materiał do przemyśleń, a przecież Lord i tak wygrał pierwszą rundę, i tak zrobił kilka fantastycznych akcji i – przede wszystim – przegrał przez bezurazowe poddanie nie zbierając praktycznie nic istotnego na głowę. To jest bardzo ważne, np porównując to do tego okrutnego wpierdolu, jaki zebrał Oskar Piechota po dwóch pierwszych zwycięstwach w organizacji. Powtórzę to po raz kolejny: uważam, że ten wpierdol od Meerschaerta zmienił go na zawsze jako zawodnika i że może się już po tym nie pozbierać, zwłaszcza na poziomie UFC. Michał zaś po prostu lekko wyhamował swoją karierę i dowiedział się czegoś bardzo ważnego na temat swoich własnych możliwości kończenia walki, tego czy na pewno należy nastawiać się na szybkie skończenie oraz tego jak odnaleźć się w sytuacji, w której skończenie nie przychodzi. Jak mawia klasyk: jest tutaj dobrze w chuj! Lecimy dalej.

    Odnosiłem się dzisiaj już raz do Janka, w kontekście jego mega cennego zwycięstwa z przeszłości, oczywiście chodzi o zwycięstwo nad przejebanym killerem Cannonierem. Odniosę się do Janka po raz drugi: kiedy Janek był w wieku Michała, miał rekord 3-2 i przegrywał na KRS Andre Fyeetem. Polecam sprawdzić człowieka, mocny. Zmierzam do tego, że Michał jak na kategorię 93 jest jeszcze przedszkolakiem i że sam fakt, że na ten moment ma bilans 2(3)-1 w UFC to jest coś fenomenalnego. Będziemy mieli z niego pociechę przez wiele, wiele lat, więc kurwa ani mi się waż ktokolwiek odwracać teraz od niego po takiej małej wtopie.

  63. Cohones mówi, Piechota ich wszystkich zapierdoli- wierzę, Cohones mówi Lord idzie na mistrza-wierzę. Kurwa, chłopaki, chyba muszę przestać Wam bezgranicznie wierzyć… nieważne. Ważne jest to, ze żona jest wkurwiona, ze znowu się najebalem i nie będzie bzykania przez jakiś czas, to jest kurwa problem

  64. Ważne jest to, ze żona jest wkurwiona, ze znowu się najebalem i nie będzie bzykania przez jakiś czas, to jest kurwa problem

    Każdemu się zdarza nie podołać po pijaku, ale 3 godzinki, wytrzeźwiejesz i konar znów zapłonie.

    Prawdopodobnie… :stevecarell:

  65. Chuj tam, wolę jak Polacy walczą jak Oleksiejczuk, czyli wchodzą z hitem, bez kompleksów, z zamiarem ujebania głowy rywalowi. A nie jak Sajewski, za którym się brązowa smuga ciągnęła już z szatni, krążący w kółko, sparaliżowani, zesrani, bojący się zadać inny cios niż jab na 1/4 zasięgu i przestrzelony lowkick. Dziś Michałowi się nie udało, ale będą z niego ludzie. Janek też na początku miał bumpy ride, a teraz kurwa napierdala się z samym topem

    Bo lajk to za mało mordo:beer:

  66. Na ile?? Z całym szacunkiem, ale dzisiaj to JEDEN rok (3 walki) wystarczają by trafić do TOP 5.

    Ewidentnie budowali Michała na starszych zużytych zawodnikach po powrocie z zawieszenia. Antigulov, Villante, OSP to mocno przebrzmiali zawodnicy. Michał nie podołał.  Teraz będzie dużo trudniej.

  67. Za słaby fizycznie na OSP , Villante i Antigulov od razu padali , a tu mudżin przyjął w chuj ciosów i stał niewzruszony ,z takim Cutelabą patrzącna to co dzisiaj mołdawianin pokazał też by była porażka.Oleksiejczuk musi isc do Jocza .

  68. Miał go na widelcu …

    Michał za bardzo uwierzył w siłę swoich ciosów.

    Gdy Haitaniec oddał plecy  szukał nokautu zamiast udusić skur…syna.

    Brak doświadczenia trochę wyszedł, trochę błędy młodości.

    Wróci silniejszy i to nie jest kurna żart.

  69. 1 runda była piękna , lecz oglądając ja zastanawiałem się czy podoła w tym tempie poprowadzić walkę , niestety trochę się lord wypompowal , ale jestem pewien że wyciągnie wnioski , Jones go tak nie cisnął , to było piękne , Oleksiejczuk wróci silniejszy , mówię wam

  70. Ogólnie, z każdą kolejną chwilą, patrzę na to coraz bardziej pozytywnie. Michał prawdopodobnie, przede wszystkim z racji wieku i fizyczności, nie jest gotowy na rywali z TOP 10. Może któregoś by ujebał, nie twierdzę, że nie, ale ogólnie jest jeszcze dla niego na to trochę za wcześnie. Gdyby teraz odjebał OSP w 1 rundzie to jego pozycja w UFC mogłaby stać się aż "zbyt mocna" i mógłby dostać np dwóch bardzo trudnych rywali pod rząd i w obydwu tych walkach polec. Jest cała masa zawodników, którzy po pierwszych efektownych wygranych, bardzo szybko zaczęli walczyć z najlepszymi, by potem notować serie 2, czy 3 porażek z rzędu. Np taki Darren Till jest teraz na prostej drodze do trzeciej przegranej z rzędu, choć to wciąż zawodnik, który najlepsze lata ma przed sobą. Michałowi taka przygoda do niczego nie jest potrzebna, lepiej niech buduje rekord na zawodnikach typu dwaj poprzedni rywale. Teraz będzie mieć na to szansę. Ogólnie, ta walka na pewno da i jemu i trenerom spory materiał do przemyśleń, a przecież Lord i tak wygrał pierwszą rundę, i tak zrobił kilka fantastycznych akcji i – przede wszystim – przegrał przez bezurazowe poddanie nie zbierając praktycznie nic istotnego na głowę. To jest bardzo ważne, np porównując to do tego okrutnego wpierdolu, jaki zebrał Oskar Piechota po dwóch pierwszych zwycięstwach w organizacji. Powtórzę to po raz kolejny: uważam, że ten wpierdol od Meerschaerta zmienił go na zawsze jako zawodnika i że może się już po tym nie pozbierać, zwłaszcza na poziomie UFC. Michał zaś po prostu lekko wyhamował swoją karierę i dowiedział się czegoś bardzo ważnego na temat swoich własnych możliwości kończenia walki, tego czy na pewno należy nastawiać się na szybkie skończenie oraz tego jak odnaleźć się w sytuacji, w której skończenie nie przychodzi. Jak mawia klasyk: jest tutaj dobrze w chuj! Lecimy dalej.

    Odnosiłem się dzisiaj już raz do Janka, w kontekście jego mega cennego zwycięstwa z przeszłości, oczywiście chodzi o zwycięstwo nad przejebanym killerem Cannonierem. Odniosę się do Janka po raz drugi: kiedy Janek był w wieku Michała, miał rekord 3-2 i przegrywał na KRS Andre Fyeetem. Polecam sprawdzić człowieka, mocny. Zmierzam do tego, że Michał jak na kategorię 93 jest jeszcze przedszkolakiem i że sam fakt, że na ten moment ma bilans 2(3)-1 w UFC to jest coś fenomenalnego. Będziemy mieli z niego pociechę przez wiele, wiele lat, więc kurwa ani mi się waż ktokolwiek odwracać teraz od niego po takiej małej wtopie.

    Amen.

  71. Lord nadal idzie na mistrza, take porażki tylko go przy tym utwierdzają, on ma kurwa 24 lata panowie, jeszcze będziemy Mirka na rękach nosić. Zapamiętajcie moje słowa.

  72. @Cloud z innej beczki trochę

    Czy da radę wrzucić na forum informacje ile kto zbijał bądź ile kto ważył w dniu walki ? Jestem ciekaw liczb Michała , Cutelaby, Rountrre no i OSP

  73. Typowe cohones, albo raczej garstka zjebów na cohones. Przed walką: jedziesz Lord, dasz radę, ciężka walka ale jest do porobienia. Po walce: balonik pękł, za słaby, za to za sramto. Ogarnijcie się eksperty.

  74. W 1rundzie był blisko dokończenia dzieła i wtedy wszyscy piali by z zachwytu.

    To tylko mały krok wstecz, będzie dobrze.

  75. No i kolejna weryfikacja polaka w UFC. Macie swojego Oleksiejczuka. Typ nie potrafił skończyć gościa który w połowie pierwszej rundy już nie chciał walczyc , Michał włączył polskie legendarne cardio a 37 letni OSP bez problemu poddaje Polaka. Kolejna weryfikacja odznaczona.

    Ty byś skończył OSP bez problemu? Też się zawiodłem ale przed komputerkiem zawsze się łatwo ocenia… Rób formę i do boju.

  76. Oczywiście po wczorajszej walce pozostaje rozczarowanie i wkurw, ale nawet do łba by mi nie przyszło hejtować Michała. Lubię i szanuję go jako zawodnika cały czas równie mocno i równie mocno jak wcześniej kibicuję.

    Jedna rzecz zwróciła moją uwagę tuż przed walką – miałem wrażenie, że podczas wyjścia do klatki i zapowiedzi Buffera Michała "nosiło" bardziej niż zwykle. Jakby przekroczył cienką granicę między byciem skupionym killerem, a zawodnikiem… bo ja wiem? Przemotywowanym? Rozkojarzonym? Zestresowanym? Jakby tym razem emocje brały górę.

    Nawet dzisiaj obczaiłem sobie analogiczne momenty przed wcześniejszymi walkami w UFC i nadal wydaje mi się, że tym razem było inaczej. Ale bardzo możliwe, że to spostrzeżenia kompletnie z dupy i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością :tongue:

    W każdym razie wierzę, że będzie to cenne doświadczenie na przyszłość.

  77. (…)

    Co do wyrabiania kondycji to nie chce mi się tego po raz kolejny pisać. Tu zaważyło doświadczenie, Michał się po prostu wystrzelał i dodatkowo stracił energię na siłowanie się z dużo silniejszym fizycznie i cięższym przeciwnikiem.

    Oczywiście na kondycją też trzeba popracować, ale nawet najlepsza kondycja nic nie da jak źle dozuje się siły podczas walki. Zastanawiam się czy piszący komentarze odnośnie kondycji walczyli kiedykolwiek w full contact. Taka anegdotka: ja nigdy jakimś specem od kondycji nie byłem, a miałem kumpla co był i miedzy innym hobbystycznie oprócz sztuk walki biegał też trailwo w górach. Warunki fizyczne mieliśmy podobne, w ćwiczeniach wytrzymałościowych był kilka lvl nade mną, ale kiedy przychodziło do sparingów to nagle po rundzie dwóch to on zaczynał oddychać ramionami. Czemu? Bo nie był w stanie dostosować się do presji, a sam atakował zero jedynkowo czyli albo wszystko albo nic. Wystarczyło na spokojnie przeczekać. Paliwo w każdym baku się kiedyś skończy, a jak ktoś pałuje silnik na maksymalnych obrotach to ten czas się bardzo skraca.

    Czekam na kolejne walki Lorda

    Ale co ty porównujesz amatora do gościa, który miał już wchodzić do top15 ufc?

    Jak Michał zmniejszy tempo walki to go pokonają goście dużo słabsi od OSP. Jego stójka jest chaotyczna, ma braki techniczne, zapasy defensywne nie najgorsze, ale warunki fizyczne za to słabe do przepychania się. W parterze też dużo nie pokazał, żeby nie powiedzieć, że nic. Jego największe atuty to ruchliwość, szybkość, częstotliwość zadawania ciosów, mocna szczęka.

    Dla mnie stała się najgorsza rzecz jaka mogła stać się w tej walce. Zabrakło kondycji. A wcale Bóg wie jak wielkiego tempa nie narzucił. Bez przesady. Murzyn też tam był i prawie się nie spocił ( a sam cierpi na słabą kondycję ). Bez porządnego cardio to jego styl zostanie szybciutko rozpracowany. Mógłbym nawet rzec więcej, ale dam sobie spokój.  Teraz każdy team wie, że wystarczy lorda przeczekać i obalić.

    Jeśli się odbuduje to za kilka lat, jak poprawi wiele luk w swojej grze. Szkoda, bo OSP to był wielki prezent, ale może racja, że za szybko na topowych rywali.

    PS. Trenowałem i walczyłem w Full Contact.

  78. Typowe cohones, albo raczej garstka zjebów na cohones. Przed walką: jedziesz Lord, dasz radę, ciężka walka ale jest do porobienia. Po walce: balonik pękł, za słaby, za to za sramto. Ogarnijcie się eksperty.

    Nie pierdol, bo nikt nie pisze o baloniku, może poza blazinim i jego kopiach zapasowych. Wyszedł w tempie, na które nie miał zapasów energii, bo chyba przyznasz sam, że nie utrzymałby takiego tempa walki przez trzy rundy, a spompowany nie jest sobą? No właśnie… Wróci silniejszy, natomiast wypada dupę Mirkowi obrobić, bo sodówka mu pod sufit wypieprzyła, pszeczkolak jeden… :suchykarol::childcry:

  79. Ale co ty porównujesz amatora do gościa, który miał już wchodzić do top15 ufc?

    Jak Michał zmniejszy tempo walki to go pokonają goście dużo słabsi od OSP. Jego stójka jest chaotyczna, ma braki techniczne, zapasy defensywne nie najgorsze, ale warunki fizyczne za to słabe do przepychania się. W parterze też dużo nie pokazał, żeby nie powiedzieć, że nic. Jego największe atuty to ruchliwość, szybkość, częstotliwość zadawania ciosów, mocna szczęka.

    Dla mnie stała się najgorsza rzecz jaka mogła stać się w tej walce. Zabrakło kondycji. A wcale Bóg wie jak wielkiego tempa nie narzucił. Bez przesady. Murzyn też tam był i prawie się nie spocił ( a sam cierpi na słabą kondycję ). Bez porządnego cardio to jego styl zostanie szybciutko rozpracowany. Mógłbym nawet rzec więcej, ale dam sobie spokój. Teraz każdy team wie, że wystarczy lorda przeczekać i obalić.

    Jeśli się odbuduje to za kilka lat, jak poprawi wiele luk w swojej grze. Szkoda, bo OSP to był wielki prezent, ale może racja, że za szybko na topowych rywali.

    PS. Trenowałem i walcz

    No dlatego piszę, że będzie trudniej. Nie dadzą już preferencyjnych matchupów, w postaci starszych zawodników (co taki Villante robi jeszcze w UFC? wyjaśniam: trzymaja go, zeby zbudowac innych zawodników) (OSP uzywają do budowania innych zawodników).

    Może byc tak, ze teraz będzie dostawał zawodników na podobnym etapie kariery, młodych i wygłodniałych. Dodatkowo jak napisałeś, przy porażkach wychodzą słabe strony.

  80. Michał to pierwszy zawodnik z Polski w którym widzę w przyszłości solidną firmę w UFC. Kwestia jak się rozwinie. Ale ma to co trzeba by wygrywać i być w czołówce przez lata IMO

  81. Michał postawił wszystko na jedną kartę,  chciał wygrać szybko i spektakularnie. Niestety życie nie jest takie proste.

  82. Szkoda porażki bo chyba by otworzyło możliwości przed zwiększeniem kontraktu nad dotychczasowym , walka z OSP chyba ostatnia na starym . Mimo wszystko powodzenia w przyszłości !

  83. Szkoda porażki bo chyba by otworzyło możliwości przed zwiększeniem kontraktu nad dotychczasowym , walka z OSP chyba ostatnia na starym . Mimo wszystko powodzenia w przyszłości !

    Tylko wygrana by utwierdzila w przekonaniu, że wszystko gra, a tu ani chłodnej głowy, ani kondycji, ani tych zabójczych ciosów nie było. Owszem, siadały ładne gongi, ale nic naprawdę zabójczego – jeśli taki OSP po swoim prime je zjadł jak Bastek kanapkę? A najgorsze – trener nadal jest w bańce mydlanej… Zero chłodnej głowy, a to kurła UFC, i aż tak wielu szans nie będzie. Ech… :razz:ociesznymirek:

    Michał ma spore IQ, trener na szczęście to nie ośrodek sterowania światem. Choć takie podejście trochę zaburza mój spokój ducha,czy aby na pewno wszystko gra. Cóż, poczekajmy na wypowiedź Michała. :einsteinsmoke:

  84. Ogólnie, z każdą kolejną chwilą, patrzę na to coraz bardziej pozytywnie. Michał prawdopodobnie, przede wszystkim z racji wieku i fizyczności, nie jest gotowy na rywali z TOP 10. Może któregoś by ujebał, nie twierdzę, że nie, ale ogólnie jest jeszcze dla niego na to trochę za wcześnie. Gdyby teraz odjebał OSP w 1 rundzie to jego pozycja w UFC mogłaby stać się aż "zbyt mocna" i mógłby dostać np dwóch bardzo trudnych rywali pod rząd i w obydwu tych walkach polec. Jest cała masa zawodników, którzy po pierwszych efektownych wygranych, bardzo szybko zaczęli walczyć z najlepszymi, by potem notować serie 2, czy 3 porażek z rzędu. Np taki Darren Till jest teraz na prostej drodze do trzeciej przegranej z rzędu, choć to wciąż zawodnik, który najlepsze lata ma przed sobą. Michałowi taka przygoda do niczego nie jest potrzebna, lepiej niech buduje rekord na zawodnikach typu dwaj poprzedni rywale. Teraz będzie mieć na to szansę. Ogólnie, ta walka na pewno da i jemu i trenerom spory materiał do przemyśleń, a przecież Lord i tak wygrał pierwszą rundę, i tak zrobił kilka fantastycznych akcji i – przede wszystim – przegrał przez bezurazowe poddanie nie zbierając praktycznie nic istotnego na głowę. To jest bardzo ważne, np porównując to do tego okrutnego wpierdolu, jaki zebrał Oskar Piechota po dwóch pierwszych zwycięstwach w organizacji. Powtórzę to po raz kolejny: uważam, że ten wpierdol od Meerschaerta zmienił go na zawsze jako zawodnika i że może się już po tym nie pozbierać, zwłaszcza na poziomie UFC. Michał zaś po prostu lekko wyhamował swoją karierę i dowiedział się czegoś bardzo ważnego na temat swoich własnych możliwości kończenia walki, tego czy na pewno należy nastawiać się na szybkie skończenie oraz tego jak odnaleźć się w sytuacji, w której skończenie nie przychodzi. Jak mawia klasyk: jest tutaj dobrze w chuj! Lecimy dalej.

    Odnosiłem się dzisiaj już raz do Janka, w kontekście jego mega cennego zwycięstwa z przeszłości, oczywiście chodzi o zwycięstwo nad przejebanym killerem Cannonierem. Odniosę się do Janka po raz drugi: kiedy Janek był w wieku Michała, miał rekord 3-2 i przegrywał na KRS Andre Fyeetem. Polecam sprawdzić człowieka, mocny. Zmierzam do tego, że Michał jak na kategorię 93 jest jeszcze przedszkolakiem i że sam fakt, że na ten moment ma bilans 2(3)-1 w UFC to jest coś fenomenalnego. Będziemy mieli z niego pociechę przez wiele, wiele lat, więc kurwa ani mi się waż ktokolwiek odwracać teraz od niego po takiej małej wtopie.

    Niech ktoś podeśle tego posta Michałowi jeśli ten nie czyta cohones

  85. Ale co ty porównujesz amatora do gościa, który miał już wchodzić do top15 ufc?

    Nie porównuję tylko przykładem chciałem zobrazować, że nie ma kondycji której nie da się wyczerpać. Umiejętność dozowania sił wynika właśnie z doświadczenia. Nie chodzi o zmniejszenie ruchliwości tylko o nie spinanie się przy każdej akcji i ładowanie na ile fabryka dała.

    Jest u Michała co poprawiać, ale właśnie to daje jakąś tam nadzieję na przyszłość. To nie była walka na zasadzie deklasacji tylko na zasadzie przewagi doświadczenia, warunków fizycznych i przeczekania. Pożyjemy zobaczymy, osobiście liczę na wyciągnięcie wniosków z tej przegranej.

  86. Michał oddalił się od walk z czołówką na następne 3-4 lata

    No kurwa może na 12 lat. :ożeszty:

    3 walki w roku i pod koniec 2020 roku jest w tym samym miejscu jak wszystko pójdzie dobrze.

  87. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie na pewno "hejtował" lorda po tej porażce ale nie sposób ukryć rozgoryczenia wynikiem tej walki bo wszyscy chyba się zgodzą że oleksiejczuka stać na większe rzeczy niż nabijanie osp rekordu jego firmowej techniki. Zdarzyło się kilka niespodziewanych rzeczy, głównie lekkie spompowanie, o które lorda bym nie podejrzewał (aczkolwiek wielkiego kryzysu imo nie było) oraz brak jakiegokolwiek pomysłu na defensywę w parterze. Też miałem wrażenie że główną przyczyną porażki było wymuszanie na siłę wysokiego tempa przy małej efektywności i braku chłodnej głowy, inaczej niż we wcześniejszych walkach. No nic, pozostaje to zrzucić na brak doświadczenia i liczyć na wyciągnięcie wniosków.

  88. No kurwa może na 12 lat. :ożeszty:

    3 walki w roku i pod koniec 2020 roku jest w tym samym miejscu jak wszystko pójdzie dobrze.

    3 wygrane walki w roku. Powodzenia.

  89. Tylko wygrana by utwierdzila w przekonaniu, że wszystko gra, a tu ani chłodnej głowy, ani kondycji, ani tych zabójczych ciosów nie było. Owszem, siadały ładne gongi, ale nic naprawdę zabójczego – jeśli taki OSP po swoim prime je zjadł jak Bastek kanapkę? A najgorsze – trener nadal jest w bańce mydlanej… Zero chłodnej głowy, a to kurła UFC, i aż tak wielu szans nie będzie. Ech… :razz:ociesznymirek:

    Michał ma spore IQ, trener na szczęście to nie ośrodek sterowania światem. Choć takie podejście trochę zaburza mój spokój ducha,czy aby na pewno wszystko gra. Cóż, poczekajmy na wypowiedź Michała. :einsteinsmoke:

    Niby tak ale większy kontrakt to więcej możliwości , spokojniejsza głowa . Niekoniecznie u boku trenera Mirosława .

  90. Tak już Jotko zrezygnował z trenera i jest teraz we :gdzie:

    No nie powiedziałbym, że tam jest. 5 rok stabilnie siedzi w tym ufc i odbił się tylko od top15. Z Mirkiem może by zaszedł dalej, a może nie. Stwierdzenie, że Okniński jest materiałem do podboju ufc to lekkie nadużycie. Ma duże doświadczenie, ale też często gada po fakcie. Wtedy to każdy jest mądry.

  91. Tak już Jotko zrezygnował z trenera i jest teraz we :gdzie:

    Każdy wie że z trenerm Oknińskim Jotko miałby już 3 obrony za sobą 😉

  92. No nie powiedziałbym, że tam jest. 5 rok stabilnie siedzi w tym ufc i odbił się tylko od top15. Z Mirkiem może by zaszedł dalej, a może nie. Stwierdzenie, że Okniński jest materiałem do podboju ufc to lekkie nadużycie. Ma duże doświadczenie, ale też często gada po fakcie. Wtedy to każdy jest mądry.

    No właśnie zaczął gadać bez sensu po porażce Lorda… "Ulozylem wspaniały plan, Lord miał zabić, wyszło jak wyszło. Aha, kondycji nie robiliśmy, bo po co robić kondycję na jedną rundę…" :einsteinsmoke:

  93. 3 wygrane walki w roku. Powodzenia.

    No a jakie jest twoje założenie?

    Bo w sytuacji Lorda pewnie dwie wystarczą. Dwa zwycięstwa ze średniakami, conajmniej jedno efektowne i z rekordem 4-1 jest znów na przedsionku topu.

  94. Powinien walczyć w średniej ,tam byłby naprawde dobry

    w sredniej mial by jeszcze bardziej przejebane, tam sa naprawde dziki, od zapasiorow po stojkowiczow. Na ten moment polciezka to najslabsza dywizja, pomijajac karlow.

  95. w sredniej mial by jeszcze bardziej przejebane, tam sa naprawde dziki, od zapasiorow po stojkowiczow. Na ten moment polciezka to najslabsza dywizja, pomijajac karlow.

    Tyle tylko że Oleksiejczuk ma skila a nie ma warunków fizycznych na półciężką,do średniej zrzuci tylko trochę tłuszczu i będzie jeszcze szybszy.A jak zostanie to będzie mniejszy od każdgo kolejnego przeciwnika i będą go tłamsić w parterze.

  96. Tyle tylko że Oleksiejczuk ma skila a nie ma warunków fizycznych na półciężką,do średniej zrzuci tylko trochę tłuszczu i będzie jeszcze szybszy.A jak zostanie to będzie mniejszy od każdgo kolejnego przeciwnika i będą go tłamsić w parterze.

    Ja tam Wole żeby był Whitakerem półciężkiej. Dla jego zdrowia także.

  97. Ja tam Wole żeby był Whitakerem półciężkiej. Dla jego zdrowia także.

    Tylko że Whiraker wcale nie odstaje fizycznie w średniej.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.