fa

(Foto Paweł Najmowicz / Fighters Arena) Wyniki i relacja po przejściu.

Nieoczekiwanym zwycięzcą walki wieczoru Fighters Areny w Bełchatowie i pierwszym posiadaczem pasa w wadze ciężkiej został D.J. Linderman (MMA 14-5). Amerykanin pokonał przez TKO w drugiej rundzie Michała Kitę (MMA 14-7). Pojedynek rozpoczął się po myśli naszego zawodnika. Masakra wygrywał wymiany w stójce i szczególnie obszernymi podbródkowymi w klinczu zdobywał punkty. Niestety w połowie rundy Zabrzanin zaczął okazywać oznaki słabnącej kondycji. Wtedy Linderman zaatakował obaleniami, pod koniec pierwszej odsłony zdobywając nawet plecy. Drugie pięć minut to już pełna dominacja zawodnika ze Stanów. Kolejne obalenia, pozycja boczna i duża liczba ciosów z góry bez reakcji wycieńczonego Michała zakończyły walkę w trzeciej minucie.

Debiut kraśniczanina Adama Maciejewskiego (MMA 9-5-1) na polskiej ziemi trwał tylko 55 sekund. Zawodnik mieszkający i trenujący w Chicago łatwo odprawił Rafała Niedziałkowskiego (MMA 2-4) w drugiej z głównych walk Fighters Areny 8. Niespodziewanie to zawodnik z Jasła jako pierwszy spróbował obalenia, „Maja” łatwo je jednak wybronił i sam zdobył pozycję z góry. Będąc w gardzie, Maciejewski przerzucił nogi przeciwnika i uderzeniami z góry zmusił go do poddania walki.

Zwinna praca na nogach, dokładny lewy prosty i żelazna kondycja zapewniły Michałowi Włodarkowi (MMA 5-0) zwycięski powrót do walk po prawie dwuletniej przerwie w startach. Ostatni pogromca Daniela Omielańczuka nie dał żadnych szans Jackowi Czajczyńskiemu (MMA 6-6) w trzyrundowym rewanżowym starciu. Zawodnik z Poznania z łatwością punktował twardego częstochowianina, całkowicie rozbijając mu twarz. Z zapuchniętym okiem i krwawiącym nosem „Godzilla” próbował atakować rywala, ale Włodarek bardzo umiejętnie unikał jego ciosów, konsekwentnie realizując swój plan walki w dystansie. Po ostatnim gongu nie było wątpliwości, że to ręka zawodnika z Ankosu Zapasy powędruje w górę.

Tylko 83 sekundy trwała pierwsza z ciężkich walk gali w Bełchatowie. Michał Andryszak (MMA 9-3) udanie powrócił po niedawnej wpadce w Olsztynie, demolując Michała Pukina (MMA 3-2). „Longer” najpierw napoczął zawodnika z Mighty Bulls silnym kolanem, a następnie kawalkadą ciosów dokończył dzieła zniszczenia, zmuszając sędziego Sławomira Cypla do przerwania pojedynku.

Cztery tygodnie po sukcesie na MMA Attack 3 Damian Milewski (MMA 2-1-1) był o krok od odniesienia kolejnego wartościowego zwycięstwa w starciu z turniejowym mistrzem KSW Vitorem Nobregą (MMA 12-5-2), ostatecznie sędziowie orzekli jednak remis. Pierwsze pięć minut należało do gościa z Brazylii, który obalał i kontrolował z pozycji bocznej podopiecznego Tomasza Drwala. Milewski powrócił do starcia w drugiej odsłonie, mimo wyraźnego zmęczenia wielokrotnie trafiając, niemniej zapowietrzonego rywala ciosami, łokciami i kolanami w klinczu. Podobny przebieg miała również ostatnia runda, jednak w niej Polak był mniej skuteczny, a Nobrega również zafundował mu solidną porcję ciosów kierowanych w stronę krwawiącego nosa. Po piętnastu minutach dwóch z trzech sędziów oceniło walkę na remis.

Tomasz Kondraciuk (MMA 10-4) potrzebował jedynie 31 sekund na odprawienie słabego Serba Mile Nikolica (MMA 0-1). Po krótkim badaniu w stójce, „Tomaj” sklinczował rywala, rzucił go o ziemię i serią ciosów łokciami zakończył ten nierówny pojedynek.

Skuteczne obalenia i ground and pound były kluczem do zwycięstwa Mateusza Kalinarczyka (MMA 4-1) z wysoko notowanym Mateuszem Strzelczykiem (MMA 6-2). O ile jeszcze w pierwszej rundzie starcie obu zawodników było wyrównane, z delikatnym wskazaniem na zawodnika z Lublińca, która trafił rywala kilka razy pod siatką, to już dwóch kolejnych odsłonach przewaga poznaniaka nie podlegała dyskusji. Podopieczny trenera Andrzeja Kościelskiego znakomicie obalał i rozbijał ciosami z góry swojego rywala. Strzelczyk miał swoją szansę na początku trzecich pięciu minut, kiedy kolanem dość poważnie rozciął twarz Kalinarczyka, jednak ten momentalnie sprowadził walkę do parteru, gdzie kontrolował jej przebieg już do ostatniego gongu.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas Fighters Areny w wadze ciężkiej
120 kg: D.J. Linderman pok. Michała Kitę przez TKO (uderzenia w parterze), 2 runda, 2:51.

Pozostałe:

120 kg: Adam Maciejewski pok. Rafała Niedziałkowskiego przez poddanie (uderzenia w parterze), 1. runda, 0:55.
120 kg: Michał Włodarek pok. Jacka Czajczyńskiego przez jednogłośną decyzję
120 kg: Michał Andryszak pok. Michała Pukina przez TKO (uderzenia w stójce), 1. runda, 1:23.
80 kg: Damian Milewski zremisował z Vitorem Nobregą, 2 x 29-29; 29-28
93 kg: Tomasz Kondraciuk pok. Mile Nikolica przez TKO (łockie w parterze), 1. runda, 0:31.
77 kg: Mateusz Kalinarczyk pok. Mateusza Strzelczyka przez jednogłośną decyzję

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.