Manhoef

(Fot. Taro Irei / Sherdog.com) Osiem lat po prawdopodobnie najlepszej „bójce” w historii MMA holenderski kickbokser znany z jednego występu w KSW Melvin Manhoef (MMA 29-11-1) po raz drugi w karierze pokonał Evangelistę „Cyborga” Santosa (MMA 19-17). Na gali Gringo Super Fight w Rio de Janeiro „No Mercy” potrzebował tym razem jedynie 46 sekund na odprawienie rywala przed czasem. Był to jego 27. nokaut w 29. zawodowej wygranej w MMA.

Przed i w trakcie pojedynku nie zabrakło jednak kontrowersji. Najpierw brazylijska komisja zakwestionował badania lekarskie Holendra, ale organizatorzy mimo to zdecydowali się sprzeciwić się zaleceniom komisji i dopuścić go do walki. Już w samym pojedynku 37-latek najprawdopodobniej trafił rywala nielegalnym kolanem w parterze, co nie zostało odnotowane przez arbitra, a przyspieszyło porażkę Brazylijczyka.

Po walce ogłoszono, że następnym rywalem Manhoefa w listopadzie będzie były mistrz WEC Paulo Filho, który pokonał go pięć lat temu przez poddanie.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.