Dustin Poirier tymczasowym mistrzem UFC w wadze lekkiej! „The Diamond” pokonał Maxa Hollowaya przez jednogłośną decyzję po niesamowitej walce na gali UFC 236!

RUNDA 1

Poirier jako pierwszy przeprowadził celny atak, trafił mistrza wagi piórkowej niskim kopnięciem. Poirier ruszył agresywnie na Hollowaya z kolejnymi ciosami, ale Max uniknął szarży i samemu przeszedł do ataku. Sytuacja znów obróciła się na korzyść Dustina, który zepchnął Maxa do defensywy, trafiając mocnymi kombinacjami. Holloway zbierał wiele ciosów na szczękę, jednak nadal stał pewnie na nogach. Max przetrwał najmocniejsze ataki Dustina i po kilku dobrych akcjach ze strony Hawajczyka, Poirier po raz kolejny ruszył agresywnie do przodu. Tempo pierwszej rundy było bardzo wysokie. Holloway przyjął bardzo dużo uderzeń, ale samemu również udało mu się przeprowadzić kilka skutecznych ataków.

RUNDA 2

Drugą rundę lepiej rozpoczął Holloway, który atakował będącego przy siatce Poiriera. Max prezentował się dużo lepiej w tej odsłonie. „Blessed” czuł się coraz pewniej w wymianach bokserskich, a „Diamond” po 3 minutach ruszył po nieskutecznie obalenie. Poirier przegrywał większość wymian, ale w końcu naruszył Hawajczyka, Max mocno zachwiał się na nogach. Poirier wyczuł szansę na odzyskanie przewagi i ruszył z kolejnymi ciosami w stronę Hollowaya, ale ten nic sobie nie robił z ataków swojego rywala i odpowiadał własnymi kombinacjami.

RUNDA 3

Holloway również i trzecią rundę zaczął lepiej od Poiriera. Tempo pojedynku niezmiennie było bardzo wysokie, obaj zawodnicy nieustannie wyprowadzali kolejne uderzenia. Holloway wywierał presję, ale Dustin celnie kontrował, bijąc przy tym bardzo mocno. Holloway na kilkadziesiąt sekund przed końcem rundy ruszył agresywnie do przodu, jednak Poirier przechwycił atak latającym kolanem w wykonaniu Hawajczyka i przycisnął Maxa do siatki. Ostatnie sekundy trzeciej odsłony minęły na starciu w klinczu.

RUNDA 4

Dustin na początku czwartej rundy poszedł po obalenie, ale udało mu się sprowadzić Hollowaya tylko na kolana. „Blessed” wstał do stójki i przeszedł do ofensywy. Holloway tafiał coraz częściej i celniej, a Poirier został zepchnięty do głębokiej defensywy pod siatką. Dustin nie dawał jednak za wygraną i będąc mocno zmęczonym próbował jeszcze obrócić sytuację na swoją korzyść. „Diamond” pozostawał bardzo groźny uderzając z kontry. Na twarzy Maxa pojawiło się duże rozcięcie po przyjęciu kolana od Poiriera. Dustin spróbował przenieść walkę do parteru, ale Max skutecznie obronił się, próbując jeszcze zapiąć duszenie w ostatnich sekundach tej odsłony.

Obaj zawodnicy do ostatniej rundy wychodzili porozbijani i zakrwawieni. Max i Dustin zafundowali wszystkim widzom fenomenalne widowisko. Ani na moment nie zwolnili tempa tego pojedynku. Obaj trafiali z dużą częstotliwością. Na półtorej minuty przed końcem starcia, Poirier ponownie przeniósł walkę do klinczu. Holloway w ostatnich sekundach zerwał uchwyt i poszedł z Dustinem na kolejną szaleńczą wymianę.

Werdykt

Sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięstwo Poiriera, który został tymczasowym mistrzem UFC w kategorii lekkiej.

76 KOMENTARZE

  1. Dobra walka, bylem za Maxem ale chyba dobrze się stalo bo by nim Khabib powycierał matę, a Poirier może postawi jakikolwiek opór.

  2. Max klasa, zero tłumaczeń, wymówek. Bylem najlepsza wersja siebie tego wieczora i tyle.

    Dustin ogień straszny. Życzę jemu by odprawił terrorystę.

  3. Kowalkiewicz lepiej trzyma GARDE niz Holloway. Porier mu wkladal każdy cios nawet taki z czapy. Zreszta co ja będę tu pisał  zajmę się ważniejszym sprawami mianowicie dobra dupka z tej Joley co do Porier przyszła ale tak dziwnie chodziła panowie. Co sądzicie? Czy to przez szpilki czy może ma krzywe nogi?

  4. Świetna walka, kurde, dwie walki wieczoru to była stójkowa miazga i pokaz serca, szczęki, umiejętności, mocy i techniki. Cieszę się, że Dustin wygrał. Obu uwielbiam i nie miałem faworyta (sercem, bo mózg przemawiał za Dustinem), ale jak widziałem, że nikt nie stawia na Dustina, u każdego jest na straconej pozycji, to dziś mu kibicowałem.

    Ale znowu 49-46? Znowu tylko jedna runda dla przegranego. Bardziej to rozumiem niż w poprzedniej walce, ale poza oczywistą trzecią dla Maxa, to można by dołożyć jeszcze czwartą (chociaż Poirer miał swoje momenty, końcówka bardzo mocna, zwłaszcza to kolano) i piątą. Albo chociaż jedną z tych dwóch, albo remis w którejkolwiek. Sam dałem mu czwartą, mimo mocnej końcówki Dustina. Dwie pierwsze 10-8 i 10-9 dla Dustina.

  5. Dustin wyprowadził tu co najmniej 15 ciosów po których zwyczajnie wszyscy w jego wadze leżą. Walić to że był lepszy boksersko , ale max ma straszny łeb.

  6. Wg mnie Max wciąż technicznie jest lepszy od Dustinka, choć niczego Poirierowi nie odbieram z jego umiejętności.

    Holloway mimo problemów z wagą w piórkowej, w lekkiej dalej wyglądał jak piórkowy i walczył jak piórkowy. On ma narzędzia na pokonanie Dustina, ale wydaje się, że coś poszło nie tak z przygotowaniami, że zmianą wagi, może nawet problemy, które przechodził niedawno.

    Podsumowując, Dustin to rasowy lekki, Max jeszcze nie.

  7. O ja kurwie… Byłem wręcz przekonany , że Max skończy Poriera a Dustin nie ma absolutnie żadnych szans a tu proszę… Porier absolutnie wygląda "Diamentowi" a Max ? Z całym szacunkiem do Dustina ale skoro on nie może go pokonać no to raczej cała czołówka w lekkiej jest po za zasięgiem Hollowaya.

  8. Diamond mega się rozwinął. Graty.

    Za parę lat Max będzie mieć ciężko z głową

    Trudno to sobie wyobrazic zeby mialo byc inaczej:

    Walka swietna, ale brakuje mi graplingu w walkach ktore sa brane pod uwage do walki roku. Tak jakby wszyscy olali ten aspekt gry.

  9. 49-46 za wysoko. Po 4 wg mnie byl remis.

    :razz:utinlaugh:

    Max wracaj do piórkowej bo cie tu połamią. Przykład co znaczą warunki fizyczne i słabszy cios. Jones jeszcze bardziej na nich polega, więc w ciężkiej może być podobnie

  10. Max musi nabrać mięśni jak chce dalej walczyć w lekkiej. Ciosy Dustina wyglądały jakby były tak ze dwa razy mocniejsze i przestawiał strasznie Maxa.

    Szacun dla obu. Max to w ogóle jeden z najtwardszych gości w tym całym mma a nie wygląda 😆

  11. Nie wiem co ludzie myśleli przed tym pojedynkiem, że Max był takim faworytem. Max chyba nie ciął wagi, bo wyglądał na gościa z kategorii piórkowej który na short notice zaakceptowal walkę (w sumie niecałe 3 miechy to short notice przy zmianie kategorii, a walka była jeszcze później zaklepana).

    Ciosy Maxa mało ważyły, i dostał porządny wpierdol, choć miał swoje momenty. Dobra obrona przed obaleniami Maxa.

    Dla mnie Dustin wygrywał 3-1 jak przystępowali do ostatniej rundy, ale jedna z tych rund była bardzo bliska.

  12. @kubabuba nie mam pojecia sam obstawilem dustina za niezly kurs i nie rozumialem, ze byl takim underdogiem. Wychodzi duzy ciezki do piorkowego, max jakby mial z rok na wejscie w nowa wage i nabranie miesnia, to wtedy bym zrozumial, a tak to walka swietnego volume punchera z dywizji nizej z prime duzym lekkim, nie wiem co te buki

  13. @kubabuba nie mam pojecia sam obstawilem dustina za niezly kurs i nie rozumialem, ze byl takim underdogiem. Wychodzi duzy ciezki do piorkowego, max jakby mial z rok na wejscie w nowa wage i nabranie miesnia, to wtedy bym zrozumial, a tak to walka swietnego volume punchera z dywizji nizej z prime duzym lekkim, nie wiem co te buki

    Moim zdaniem Max pokazał się z dobrej strony, bo widać, że potencjał na lekką jest ale na spokojnie i ze zbudowaniem masy,  a nie 2 miesiące obozu…Nie kumam że taka Nunes dostaje od UFC rok, że przygotować się na Cyborga, a Maksiowi dają 2 miechy, o Aśce nie wspomnę bo właściwie to walczyła z kogucią po nawet nie 2 miesiącach obozu, i latach spędzonych w słomkowej. No widać, że nawet możesz być niezłym kozakiem, ale swojej fizyczności nie przeszkoczysz, bez odpowiedniego przygotowania. Mam nadzieję, że ta era superfajtów jest oficjalnie zakończona, i UFC da sobie spokój z tym na jakiś czas, ani to zdrowe dla dywizji ani dla zawodników.

    Taki Rudy miał dwie walki z Diazem, żeby nabrać masy…

  14. Wg mnie Max wciąż technicznie jest lepszy od Dustinka, choć niczego Poirierowi nie odbieram z jego umiejętności.

    No rozjebałeś mnie w tym momencie. Gdzie jest lepszy technicznie? Walka toczyła się głównie w stójce, a tam boks Dustina stał kilka poziomów wyżej niż boks Maxa. Praca jabem złoto i to wg mnie ustawiło walkę. Dodatkowo dochodziło bardzo duzo kombinacji 1-2 często po uniku pomiędzy ciosami. Praca głową, uniki, aktywne urzywanie gardy, zbijanie ciosów, schodzenie z linii i rolowanie po gardzie – to wszystki Dustin. Po drugiej stronie parcie na przód i zbieranie na ryj wszystkiego. Kondycja i granitowa głowa po stronie Maxa. Technika, siła i game plan po stronie Dustina

  15. Martwię się o Maxa. Ciężki okres się zaczyna dla niego. Zbiera sporo, do piórkowej zbijanie będzie coraz cięższe. Przejście do lekkiej na stałe jest nieuniknione a tam będzie dużo ciężej :jon:

  16. Martwię się o Maxa. Ciężki okres się zaczyna dla niego. Zbiera sporo, do piórkowej zbijanie będzie coraz cięższe. Przejście do lekkiej na stałe jest nieuniknione a tam będzie dużo ciężej :jon:

    kurwa ten styl maxa przypomina troche styl jaki mial ali, przyjac cios zeby oddac, szkoda, ze w lekkiej juz jego ciosy tyle nie waza, za to jego mozg bedzie odbijany jak pilka tenisowa z taka obrona

  17. No rozjebałeś mnie w tym momencie. Gdzie jest lepszy technicznie? Walka toczyła się głównie w stójce, a tam boks Dustina stał kilka poziomów wyżej niż boks Maxa. Praca jabem złoto i to wg mnie ustawiło walkę. Dodatkowo dochodziło bardzo duzo kombinacji 1-2 często po uniku pomiędzy ciosami. Praca głową, uniki, aktywne urzywanie gardy, zbijanie ciosów, schodzenie z linii i rolowanie po gardzie – to wszystki Dustin. Po drugiej stronie parcie na przód i zbieranie na ryj wszystkiego. Kondycja i granitowa głowa po stronie Maxa. Technika, siła i game plan po stronie Dustina

    Też nie wiem co ludzie widzieli, bo Dustin poza jednym momentem nie był zagrożony przez Maxa. Dużo ciosów Maxa trafiała w gardę. Dustin ładne kontry i obrona, troche gorsze kardio, ale to było do przewidzenia.

    Martwię się o Maxa. Ciężki okres się zaczyna dla niego. Zbiera sporo, do piórkowej zbijanie będzie coraz cięższe. Przejście do lekkiej na stałe jest nieuniknione a tam będzie dużo ciężej :jon:

    Max musi popracować nad masą i nie brać walk mistrzowskich jako 'tune up', bo to błąd i popracować nad obroną w stójce, bo tu Dustin klasa wyżej od Maxa.

  18. No rozjebałeś mnie w tym momencie. Gdzie jest lepszy technicznie? Walka toczyła się głównie w stójce, a tam boks Dustina stał kilka poziomów wyżej niż boks Maxa.

    Nie piszę o tej walce. Ogólnie wg mnie technicznie, boksersko Max jest lepszy i tak uważał prawie cały świat MMA przed tą walką, w której Max był faworytem przecież nie ze względu na lepsze zapasy.

    Tu wypadł gorzej, bo wpływ miały na to inne czynniki.

    To tak jakby pisać, że Kabib jest lepszy boksersko od Conora.

  19. To tak jakby pisać, że Kabib jest lepszy boksersko od Conora.

    Mam koleżankę z podobną logiką. Nigdy jej nie rozumiem. Nie, to nie tak jakby pisać, że Khabib jest lepszy boksersko od Conora. Tu walka CAŁY CZAS toczyła się w przestrzeni bokserskiej, nawet kopnięć było mało. Więc można porównywać bez problemu, 25 minut walki bokserskiej, jest się do czego odnieść. Conor vs Khabib nie, to był jeden cios. Dodatkowo Connor musiał uważać na obalenia, także w momencie tego ciosu, w dzisiejszej walce nie, ale to już inna bajka.

    Żeby nie było – nie wypowiadam się w tym poście, który jest lepszy technicznie boksersko – Max czy Dustin. Po prostu odpisuję na absurdalny argument.

  20. remis ? wtf

    Powinno byc jak w Krzyzakach, gdzie giermkowie tez walczyli. W razie watpliwosci wygrywa ten kogo giermek pokonal giermka. A tak powaznie to wytypowac remis w tej walce to prawie jak przekroic pietruszke wzdluz na 5 rownych czesci.

  21. Tu walka CAŁY CZAS toczyła się w przestrzeni bokserskiej

    Ale ja nie pisałem TU. TU Dustin był lepszy, ale to Max ma OGÓLNIE lepsze narzędzia bokserskie.

    W tej walce zadecydowała choćby siła, nie sama technika. I powtórzę, kibicowałem Dustinowi i wierzyłem, że może to ugrać, choć na papierze LEPIEJ wyglądał Max. Co więcej, Dustin nie jest żadnym bokserskim ułomkiem, zwyczajnie myślę, że Max jest trochę lepszy i wynik tej walki nie chwieje moim poglądem na dzień dzisiejszy.

    Jeśli jeszcze ktoś tego nie rozumie, to niech już nie komentuje tylko da lajka. :jimcarrey:

    :mamed:

  22. remis ? wtf

    Dupa piecze, bo Kebab chciał walczyć z Maksem, po tym jak wyglądał fizycznie Max w tej walce widać dlaczego. Dla ruskich nie liczy się z kim i w jaki sposób, byleby wygrać, podejrzewam, że chętnie zawalczyłby z Cejudo. Z Dustinem nie będzie miał tak łatwo,a walka mniej prestiżowa…

  23. Ale ja nie pisałem TU. TU Dustin był lepszy, ale to Max ma OGÓLNIE lepsze narzędzia bokserskie.

    W tej walce zadecydowała choćby siła, nie sama technika. I powtórzę, kibicowałem Dustinowi i wierzyłem, że może to ugrać, choć na papierze LEPIEJ wyglądał Max. Co więcej, Dustin nie jest żadnym bokserskim ułomkiem, zwyczajnie myślę, że Max jest trochę lepszy i wynik tej walki nie chwieje moim poglądem na dzień dzisiejszy.

    Jeśli jeszcze ktoś tego nie rozumie, to niech już nie komentuje tylko da lajka. :jimcarrey:

    :mamed:

    Porier jest lepszy boksersko,klepał go z kontry jak chciał,Maxa ratowała tylko szczęka i kondycja i to że jest twardym skurwielem.

  24. Ale ja nie pisałem TU. TU Dustin był lepszy, ale to Max ma OGÓLNIE lepsze narzędzia bokserskie.

    No właśnie. Tu był Dustin lepszy boksersko – możemy to stwierdzić na podstawie 25 minut boksu. W walce Khabib vs Connor nie można stwierdzić kto był lepszy boksersko w tamtej walce, a tym bardziej nie na podstawie jednego ciosu. Dyskusja nie ma sensu, może niepotrzebnie przyczepiłem się argumentu, który był dla mnie po prostu absurdalny, wrzucony do kompletnie niepasującej sytuacji.

  25. Poirier z pasem :DC:

    Obaj zostali przemieleni przez Krula, teraz byłoby to samo

    Conor teraz miałby problemy wygrać z takimi zawodnikami jak Barboza czy Iaquinta.

  26. Holloway jednak trochę rozczarował. Przede wszystkim to jego firmowa kondycja i ilość zadawanych celnych ciosów, nie robiła tutaj jakiegoś wrażenia. Wydawał się nieco dynamiczniejszy prawie do końca walki, ale nie miało to jakiegoś specjalnego znaczenia jak w walkach w piórkowej. Możliwe, że po prostu przyjęte ciosy zabrały mu sporo tlenu.

    Ten styl Holloway w kategorii wyżej staje się problematyczny. W piórkowej jest duży i zjada większość tych ciosów bez mrugnięcia okiem. A tutaj jednak widać, że to co przyjął trochę ważyło..Ciekawe czy dostosuje się do tej kategorii czy wróci niżej.

    Porier spisał się świetnie. Dobry, poukładany boksersko, twardy zawodnik. Aczkolwiek to jego momentami zatracanie się w ofensywie, oraz zbyt częste cofanie się i stanie na siatce za gardą jeszcze chyba nie raz się na nim zemści.

  27. Boksersko Max jest wyżej od Dustina nawet po tej walce. Podawanie cepów z kontry jako czynnika przeciwważnego do tego, co Max prezentuje boksersko za każdym razem, jest mocno niepoważne. To różnica w wadze miała kluczowe znaczenie.

  28. Conor teraz miałby problemy wygrać z takimi zawodnikami jak Barboza czy Iaquinta.

    Ale Iaquinta slaby nie jest,

     Poiriera mógłby na spokojnie ogarnąć

  29. To nie jest waga dla Maxa, w tej walce ewidentnie to było widać, Poirer ma bardzo ciężkie łapy nie wiem czy to dobrze, że Max ustał tę pierwszą rundę, skala zniszczeń ogromna. Chłop nie będzie mówił za 5 lat.

  30. To nie jest waga dla Maxa, w tej walce ewidentnie to było widać, Poirer ma bardzo ciężkie łapy nie wiem czy to dobrze, że Max ustał tę pierwszą rundę, skala zniszczeń ogromna. Chłop nie będzie mówił za 5 lat.

    Bez przesady, to kategoria lekka, a nie ciężka.

  31. Ten styl Holloway w kategorii wyżej staje się problematyczny. W piórkowej jest duży i zjada większość tych ciosów bez mrugnięcia okiem. A tutaj jednak widać, że to co przyjął trochę ważyło..Ciekawe czy dostosuje się do tej kategorii czy wróci niżej.

    Miałem pisać to samo. W piórkowej Holloway mógł sobie beztrosko biegać z opuszczonymi łapami, z jego ostatnich rywali najmocniejszy cios miał chyba Ortega. Pierwsza walka w lekkiej i już się to skończyło ciężkim zebraniem po mordzie i naprawdę strach się bać o jego zdrowie za kilkadziesiąt lat, jak dalej chce walczyć w takim stylu i to w lekkiej, z większymi rywalami.

    Mimo wszystko jestem zdziwiony, jeszcze w czwartej rundzie byłem w miarę przekonany, że go Holloway przełamie, zwłaszcza, że Poirier dawał się przełamywać w przeszłości i potrafił odpuścić. Okazało się, że Max nie ma jednak nic na niego, żeby go do tego odpuszczenia zmusić. Myślałem, że będzie to zabójcze cardio i volume punching, ale cardio było tylko nieco lepsze od rywala. Bez tej przewagi i siły ciosu, Max odbił się od ściany. I to ściany, do której wcale nie mam przekonania, że przetrwa najcięższy napór. Co w wątpliwość stawia szansę na sukces Maxa w 155.

  32. Bez przesady, to kategoria lekka, a nie ciężka.

    Zobaczymy jak za kilkanaście lat obejrzymy wywiad z emerytowanym Hollowayem. Wiem, że to walki prawie gladiatorów za kasę, ale przyszłość głowy może być nieciekawa.

    Chodzi także o styl walki nie tylko o jego gabaryty. Max dużo przyjmuje, nawet w jego koronnej wadze. Ale szacunek za tzw. jaja, walczy zawsze efektownie, daje wojny w oktagonie.

  33. Przepaść w sile i warunkach fizycznych była dużo większa niż się spodziewałem, jednak kilka lat aklimatyzacji w wyższej wadze robi swoje. W dodatku Dustin nie ustępował wiele w kondycji i 5 rundziej dalej był w stanie podłączać Maxa.

  34. Niesamowite , że praktycznie w każdej z 5 rund Max był podłączany przez kolesia , który nie słynie z petardy w łapach ale jak widać kategorie robią swoje i im jest wyższa tym silniejsze ciosy są. Max pokazał granit w mordzie ale czy odbił się od ściany ? I tak i nie. Wiadomo nie od dzisiaj , że Porier nie ma mocnej szczęki ale ciosy Maxa nie robiły na nim wrażenia a za to na odwrót już tak przy granitowej szczęce Hawajczyka… Nie ma co tutaj dyskredytować Hollowaya aczkolwiek skoro nie dał rady z Diamentem no to nie wiem jak miałby dać radę Khabibowi , Tonemu czy Gejcziemu , którzy bądź co bądź też mają pewnie silniejsze ciosy od piórkowych , mają lepsze warunki i mają betonowe głowy dlatego czy Max ma szanse na pas w lekkiej ? No moim zdaniem nie i z całym szacunkiem do Dustina ale jeśli o tym myślał to Poriera powinien przejść a nawet się przejechać po nim. I wiem wiem , że waga wyżej , wcześniej nie walczył itp. ale Porier mimo iż jest na fali i świetnie się go ogląda to jednak nie widzę go wygrywającego z Khabibem ,Tonym czy nawet i w rewanżu z myślącym Gejczim.

  35. myślącym Gejcz

    Niesamowite , że praktycznie w każdej z 5 rund Max był podłączany przez kolesia , który nie słynie z petardy w łapach ale jak widać kategorie robią swoje i im jest wyższa tym silniejsze ciosy są. Max pokazał granit w mordzie ale czy odbił się od ściany ? I tak i nie. Wiadomo nie od dzisiaj , że Porier nie ma mocnej szczęki ale ciosy Maxa nie robiły na nim wrażenia a za to na odwrót już tak przy granitowej szczęce Hawajczyka… Nie ma co tutaj dyskredytować Hollowaya aczkolwiek skoro nie dał rady z Diamentem no to nie wiem jak miałby dać radę Khabibowi , Tonemu czy Gejcziemu , którzy bądź co bądź też mają pewnie silniejsze ciosy od piórkowych , mają lepsze warunki i mają betonowe głowy dlatego czy Max ma szanse na pas w lekkiej ? No moim zdaniem nie i z całym szacunkiem do Dustina ale jeśli o tym myślał to Poriera powinien przejść a nawet się przejechać po nim. I wiem wiem , że waga wyżej , wcześniej nie walczył itp. ale Porier mimo iż jest na fali i świetnie się go ogląda to jednak nie widzę go wygrywającego z Khabibem ,Tonym czy nawet i w rewanżu z myślącym Gejczim.

    wszystko ok, Ale czemu dyskredytujesz wygraną Dustina z Justinem ? Myślący Gaethje jest na pewno mniej groźny niż ten z walki z Poirerem. To była bestia a Poirer go skończył.

    Mam sugestię, mógłbyś nauczyć się  sie nazwisk zawodników o których piszesz? To zajmie Ci chwilę, a tak to okazujesz lekceważenie dla nich i sportu którym sie interesujesz. W UFC niema zawodnika o nazwisku Gejczi.

  36. myślącym Gejcz

    wszystko ok, Ale czemu dyskredytujesz wygraną Dustina z Justinem ? Myślący Gaethje jest na pewno mniej groźny niż ten z walki z Poirerem. To była bestia a Poirer go skończył.

    Mam sugestię, mógłbyś nauczyć się  sie nazwisk zawodników o których piszesz? To zajmie Ci chwilę, a tak to okazujesz lekceważenie dla nich i sportu którym sie interesujesz. W UFC niema zawodnika o nazwisku Gejczi.

    Ty tak serio czy jaja sobie robisz? Czy jak piszemy tutaj zamiast Ngannou np. Umtiti , Wakanda , Yebombee itp itd też każdy z nas nie okazuje mu szacunku ?

    A co do walki Dustina z Justinem to nie dyskredytuje tej wygranej tylko mówię , że jeśli Gaethje minimalnie spuściłby z tonu nie zbierając tyle na głowę ale dalej wywierający presję miałby wielkie szanse z Poirierem.

  37. Max chyba nie ciął wagi, bo wyglądał na gościa z kategorii piórkowej który na short notice zaakceptowal walkę (w sumie niecałe 3 miechy to short notice przy zmianie kategorii, a walka była jeszcze później zaklepana).

    Przepaść w sile i warunkach fizycznych była dużo większa niż się spodziewałem, jednak kilka lat aklimatyzacji w wyższej wadze robi swoje.

    jak widać kategorie robią swoje i im jest wyższa tym silniejsze ciosy są

    Kiedy Conor przechodził z piórkowej do lekkiej w 4 miesiące, a właściwie do półśredniej, to nikt nie bierze tego pod uwagę, tylko żarciki, że Diaz był trzy razy większy.

    Ale Max to już miał problem z przystosowaniem się i stąd jego słaba dyspozycja. A przecież to nie jest karakan, miewał problemy z robieniem 145.

    :danaillegal:

  38. myślącym Gejcz

    wszystko ok, Ale czemu dyskredytujesz wygraną Dustina z Justinem ? Myślący Gaethje jest na pewno mniej groźny niż ten z walki z Poirerem. To była bestia a Poirer go skończył.

    Mam sugestię, mógłbyś nauczyć się  sie nazwisk zawodników o których piszesz? To zajmie Ci chwilę, a tak to okazujesz lekceważenie dla nich i sportu którym sie interesujesz. W UFC niema zawodnika o nazwisku Gejczi.

    Gejczi się pisze łatwiej dlatego.

  39. Kiedy Conor przechodził z piórkowej do lekkiej w 4 miesiące, a właściwie do półśredniej, to nikt nie bierze tego pod uwagę, tylko żarciki, że Diaz był trzy razy większy.

    Ale Max to już miał problem z przystosowaniem się i stąd jego słaba dyspozycja. A przecież to nie jest karakan, miewał problemy z robieniem 145.

    :danaillegal:

    W obu przypadkach różnica w warunkach fizycznych była widoczna gołym okiem i to miało spory wpływ na przebieg walki, każdy obiektywny fan sobie z tego zdaje sprawę.

    Różnica jest taka:

    Conor i Max mieli problem zrobić piórkową, Dustin i Diaz mają problem zrobić lekką.

  40. Walka przechuj, Maxowi zabrakło zasięgu i nieco większej siły ciosu, żeby móc to ugrać.

    Porier to dobry kontruderzacz, ataki Maxa były wodą na młyn na wygraną Dustina, którego nie mógł sięgnąć (tragiczny zasięg jak na jego wzrost), a jak już sięgał, to było widać, że każdy cios Poirera ważył dwa razy więcej, niż Hollowaya.

    Szacun za walkę dla obu, ale Max w tak obsadzonej lekkiej ze swoją obroną w stójce będzie miał problemy.

  41. W obu przypadkach różnica w warunkach fizycznych była widoczna gołym okiem i to miało spory wpływ na przebieg walki, każdy obiektywny fan sobie z tego zdaje sprawę.

    No właśnie niby oczywiste, jednak po walce z Diazem nie mogę sobie przypomnieć tego argumentu, żeby był specjalnie popularny.

    A tu nagle się pojawia z różnych stron, całkiem słusznie oczywiście, bo uważam że Holloway nie był przygotowany na lekką, podobnie jak Conor swego czasu na występ w półśredniej.

    Ot taka dygresja.

  42. No właśnie niby oczywiste, jednak po walce z Diazem nie mogę sobie przypomnieć tego argumentu, żeby był specjalnie popularny.

    A tu nagle się pojawia z różnych stron, całkiem słusznie oczywiście, bo uważam że Holloway nie był przygotowany na lekką, podobnie jak Conor swego czasu na występ w półśredniej.

    Ot taka dygresja.

    Max cieszy się dużo większą sympatią, stąd ta różnica w opiniach.

  43. Max cieszy się dużo większą sympatią, stąd ta różnica w opiniach.

    Zapewne, choć dla mnie niezrozumiałe. Sam nigdy fanem Maxa nie byłem i nie będę, ale faktów negować nie mogę.

  44. (…) mógłbyś nauczyć się  sie nazwisk zawodników o których piszesz? To zajmie Ci chwilę, a tak to okazujesz lekceważenie dla nich i sportu którym sie interesujesz. W UFC niema zawodnika o nazwisku Gejczi.

    no nie ma, kolega sie pomylił, miało być gejćzi.. a wracając do walki holołeja z płoje, maks  uniki nie umi?czy ki chuj?umi ale ma to :gdzie:i po kilkunastu latach gdzie jego mózg będzie? :gdzie:

    imho holełej w piórkowej umi, do lekkiej jest lekko za lekki i silnych punczów nie umi a płojemu kalabib wpierdoli na glebie

    :corn:

  45. Conor teraz miałby problemy wygrać z takimi zawodnikami jak Barboza czy Iaquinta.

    Rudy kazdego kto nie cisnie zapasniczo robi na miekko w 70. Maxa i Poiriera tez. Nie oszukujmy sie taki Nurma jest poza zasiegiem Krula ale reszta to kurwa jest bita przez rudzielca…

  46. Rudy kazdego kto nie cisnie zapasniczo robi na miekko w 70. Maxa i Poiriera tez. Nie oszukujmy sie taki Nurma jest poza zasiegiem Krula ale reszta to kurwa jest bita przez rudzielca…

    Na miękko to Conor robi gości pod klubami nocnymi. Po tej przerwie to nawet Khabib go robił w stójce.

  47. Na miękko to Conor robi gości pod klubami nocnymi. Po tej przerwie to nawet Khabib go robił w stójce.

    Bo raz go dobrze trafil? Po takiej bombie kazdy by lezal i kwiczal a Rudy szybko sie ogarnal. Mozesz miec inne zdanie ja mam takie dziekuje.

  48. Po tej przerwie to nawet Khabib go robił w stójce.

    Tak go robił w stójce, że jak odpuścił zapaśniczo 3 rundę to ją przegrał.

  49. To teraz Poirier vs McGregor i po wygranej Conora rewanz z Khabibem:bayan:

    Nie brzmi to głupio, Dana bedzie pewny ze Conor wygra ale zapomina ze Conor juz zjebal sobie zdrowie koksem i piciem. Szczerze czuje że Conor mógłby wygrać ale szanse daje obu takie same. O ile Dustin nie spali sie psychicznie jak w tamtej walce, a jest dojrzalszym zawodnikiem to moze sie uda pokrzyzowac plany tego zjebanego  rewanżu. Dobrze wykombinowales nie pomyslalem o tym

  50. Tak go robił w stójce, że jak odpuścił zapaśniczo 3 rundę to ją przegrał.

    Conor nie był w stanie niczym zaskoczyć w stójce Khabiba a wszyscy gadali że to będzie różnica kilku klas. Po prostu rozśmieszył mnie ten komentarz że Conor robi wszystkich na miękko w 70 a walkę z Khabibem przedstawiłem jako przykład że ta stójka Conora jest mocno przereklamowana. Może rzeczywiście to że robił Conora w stójce powinienem dać w cudzysłów bo niektórzy do końca nie zrozumieli co miałem na myśli.

  51. Conor nie był w stanie niczym zaskoczyć w stójce Khabiba a wszyscy gadali że to będzie różnica kilku klas. Po prostu rozśmieszył mnie ten komentarz że Conor robi wszystkich na miękko w 70 a walkę z Khabibem przedstawiłem jako przykład że ta stójka Conora jest mocno przereklamowana. Może rzeczywiście to że robił Conora w stójce powinienem dać w cudzysłów bo niektórzy do końca nie zrozumieli co miałem na myśli.

    Konora stójka jest wyjebana w kosmos i takiego Poriera to wciąga jak makaron,to dla niego idealne zestawienie stylowe,to samo z Maxem.

  52. Walka już mało kogo interesuje. 😆

    hahaha, miałem tak zaraz po wywiadzie Dustina, hmm co to cudowna para cycków? :lol::watchingyou: :razz:udzianfap: niestety prawie 0 materiałów poglądowych na insta 🙁

    co do walki to MEGA zajebista karta, szczególnie 2 ostatnie walki. rzadko się zdarza ze cała 25 minutowa walka jest ciekawa, a tu obie były tak zajebiste ze sie ogladało "on the edge of your seat" :bleed:

  53. Widziałem dopiero kilka godzin temu. Konkretna walka, fajnie się to oglądało. Aż taka przewaga siły?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.