matt-brown-jeff-sherwood
(fot. Jeff Sherwood/Sherdog.com)

Walka Matta Browna na UFC 189 odbędzie się w terminie. Na miejsce Nate’a Diaza wskoczył Tim Means.

Dla przypomnienia geneza zawiłości związanych z walką Diaz – Brown: pierwotne starcie posypało się na kawałki po tym jak Nate oświadczył, iż zestawienie to zostało 'zaklepane’ za jego plecami. Nate zaczął w mediach rozgłaszać, że konfrontacja została rozdmuchana i wypromowana przez UFC, a organizacja nawet nie spytała go o zdanie w tej sprawie. Jako – jak sam to zauważył – weteran UFC, który pod banderą organizacji walczył osiem lat, nie zgodził się na takie traktowanie. W wywiadzie dla MMA Hour wspominał:

Myślę, że to świetna walka, każdy chciałby ją zobaczyć – ja chciałbym ją zobaczyć gdybym był zwykłym fanem, to brzmi jak wspaniały bój, jak bój, który chcesz zobaczyć. Jednak nikt nie rozmawiał ze mną o nim i czuję jakbym był wypchany do tej walki zamiast przekonany rozmową, bym mógł sprawiedliwie podejść do tematu.

Nate Diaz ewidentnie zapomniał dewizy, którą zawodnicy UFC powtarzają jak mantrę, gdy pyta się ich o przyszłego rywala: „będę walczyć z tym, kogo mi wyznaczy UFC”. Niedługo potem młodszy z braci Diaz zaczął coraz śmielej oskarżać swą organizację:

Oni (UFC – przyp. red.) po prostu mają moc forsowania. Oni mówią „walcz” i ja walczę (…) ja nie pracuję w ten sposób.

Krótko po tych i wielu innych gorzkich słowach, Matt na swoim twitterze oznajmił, że walka z Natem została odwołana, a Diaz u siebie opublikował wpis, iż zawalczy z Pettisem – co okazało się nieprawdą. Teraz Matt „The Immortal” Brown podejmował będzie Tima „The Dirty Birda” Meansa. Tim ma obecnie cztery zwycięstwa z rzędu, natomiast Matt wraca po dwóch porażkach z… dwoma mistrzami wagi półśredniej, z byłym, Johnym Hendricksem oraz obecnym Robbie Lawlerem. Starcie zaplanowane jest na 11 lipca.

Tomasz Chmura
Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.

1 KOMENTARZ

  1. I ja też taki matchmaking popieram, w końcu logiczne starcie, a nie ciągle dopasowywują zawodników przegranymi/wygranymi. Means po wygranej, a Brown po porażce.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.