
O dopingu w MMA mówi się od wielu lat, szczególnie jeśli chodzi o polskie podwórko. Martin Lewandowski, jeden z szefów największej organizacji w Europie, KSW, w wywiadzie dla Sport.pl wypowiedział się na temat testów antydopingowych oraz ocenił jak wygląda sytuacja pod tym względem w jego federacji.
Jeszcze nie mamy tych testów. Docelowo chcemy je wprowadzić przed naszymi galami. Nie chcę jeszcze deklarować nic konkretnego. Jeśli ja bym chciał wprowadzić je na gale, wtedy kwota, którą mielibyśmy na to przeznaczyć byłaby podobna do budżetów całościowych niektórych organizacji. Wiąże się to z pewnymi procedurami oraz zatrudnieniu ludzi, którzy się na tym znają.
Widziałem badania Mariusza Pudzianowskiego i wbrew temu, co wszyscy donoszą, jest jednym z czystszych zawodników, którzy walczą w MMA na świecie. O tych największych byłby spokojny. Problem dopingu pojawia się na niższym etapie, gdzie po prostu zawodnicy chcą szybko zrobić wielkie pieniądze.
Pudzianowski zawalczy na historycznej gali KSW 39. Nieznany jest jeszcze rywal największej gwiazdy organizacji.






















